Reklama

Reklama

Opole 2017: Radek Kobiałko odsunięty od "O! Polskich przebojów"

Producent i reżyser Radek Kobiałko stwierdził, że władze Telewizji Polskiej odsunęły go od realizacji ostatnich odcinków programu "O!Polskie przeboje". "Dyrektorzy z TVP uprzedzali mnie już wcześniej, że 'nic już nie zrobię w TVP' jeśli będę upierał się przy zapraszaniu określonych artystów, a w ostatnich tygodniach kiedy odmówiłem reżyserii koncertu piosenek Wojciecha Młynarskiego wbrew woli jego rodziny zapowiadano, że to mój koniec... "- napisał.

Radek Kobiałko zabrał głos w sprawie Festiwalu w Opolu

Reżyserowane przez Radka Kobiałkę "O!Polskie przeboje" pojawiły się w ramówce TVP1 na początku marca, kolejne odcinki emitowano w soboty po południu. W programie występowali piosenkarze, którzy rywalizowali o udział w koncercie Debiutów na Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Ponadto pokazywano występy znanych wykonawców i informacje dotyczące festiwalu. Pierwsze odcinki oglądało średnio milion widzów.

22 maja festiwal w Opolu, planowany od 9 do 11 czerwca, został odwołany przez prezydenta miasta Arkadiusza Wiśniewskiego, po tym jak z udziału wycofała się część gwiazd, m.in. Maryla Rodowicz, która miała mieć jubileuszowy koncert, oraz kilku wykonawców zakwalifikowanych do koncertów Premier (organizatorzy wykluczyli z niego zespół Dr Misio z uwagi na jego antyklerykalny teledysk). Wiśniewski zapowiedział, że tegoroczny festiwal odbędzie się jesienią, być może we współpracy z innym nadawcą telewizyjnym.

Reklama

Mimo odwołania festiwalu z ramówki TVP1 nie usunięto ostatnich dwóch odcinków "O!Polskich przebojów". Przedostatni pokazano w sobotę o godz. 17:30, w napisach końcowych Radek Kobiałko został wymieniony jako reżyser.

Radek Kobiałko w sobotę poinformował na Facebooku, że został odsunięty od reżyserowania programu (pisownia oryginalna):

"Jak to bywa z czarnymi listami w TVP korytarze wiedziały, że się na niej znalazłem, za popieranie protestu Artystów i negatywną ocenę Kurskiego, już jakiś czas temu a ja o tym dowiaduję się ostatni i nieoficjalną drogą... Korytarze ostatnie kilka dni powtarzały wciąż nowe wersje decyzji TVP. Najpierw myślano podobno o ściągnięciu z anteny dwóch ostatnich odcinków programu realizowanego w miejscu gdzie przed chwilą Opole nie wpuściło ekip TVP. Potem, gdy okazało się, że to jednak TVP będzie prosić Opole o powrót do rozmów o festiwalu, a nie odwrotnie, trzeba było zadowolić się odsunięciem mnie od programu" - stwierdził.

Według Kobiałki przyczyną odsunięcia go od programu było również to, że odmówił reżyserowania planowano podczas festiwalu koncertu pamięci Wojciecha Młynarskiego, zmarłego w marcu.

W miniony weekend odniosły się do tego dzieci artysty. Stwierdziły, że nieoficjalnie dowiedziały się o przymiarkach TVP do takiego koncertu i zaapelowały o wycofanie się z tego. "Czasu do Festiwalu pozostało niewiele, pomijając więc wszystkie inne kwestie, nie wyobrażamy sobie, aby w tak krótkim terminie mógł powstać koncert, spełniający wymagania zgodne z artystycznym i profesjonalnym poziomem reprezentowanym przez naszego Ojca. Od jego śmierci minęły zaledwie 2 miesiące. Prosimy o uszanowanie żałoby, w której pozostajemy" - napisali Agata, Paulina i Jan Młynarscy.

Portal Wirtualnemedia.pl od menedżerów z Telewizji Polskiej usłyszał, że już w kwietniu zastanawiano się nad koncertem z piosenkami Młynarskiego, ale wycofano się z tego pomysłu. Przedstawiciele nadawcy mieli usłyszeć od rodziny zmarłego artysty, że ten nie życzył sobie, aby organizowano w najbliższym czasie jakiekolwiek koncerty upamiętniające jego dorobek. Jednak Radek Kobiałka zapewnia, że TVP nie wycofała się z tego koncertu. "TVP twierdzi, że już pod koniec kwietnia zrezygnowało z robienia koncertu z piosenkami Wojciecha Młynarskiego tymczasem jeszcze dwa tygodnie później wysyłano do mnie maile z opisem tego koncertu i próbowano wywierać naciski bym go zrealizował - stwierdził.

"Takie przykłady mógłbym mnożyć. Proszą mnie o nie kontaktujący się od wielu dni dziennikarze, ale konsekwentnie odmawiam kontaktów z mediami, bo nie chce być wciągany w te wymiany ciosów, mając tyle przyjemniejszych rzeczy do robienia zawodowo i prywatnie - zaznaczył reżyser.

Przypomnijmy, że z festiwalu w Opolu wycofali się nie tylko wykonawcy. Po wykluczeniu Dr Misio z prowadzenia koncertu Premier zrezygnował Artur Orzech, a z prowadzenia koncertu z największymi przebojami - Tatiana Okupnik. Wycofał się również Konrad Smuga, który miał wyreżyserować trzy koncerty.

Po tym jak prezydent Opola wypowiedział umowę TVP, Jacek Kurski ostro go skrytykował. "Pan prezydent Opola postanowił zniszczyć festiwal, który był chlubą jego miasta. To nie Opole stworzyło Telewizję Polską, to Telewizja Polska stworzyła markę Opola. Będąc kimś tak nieodpowiedzialnym, żeby w imię jakichś partykularnych, absurdalnych rozgrywek, braku tolerancji, godzić się na wzięcie udziału w politycznej hucpie - naprawdę okrywa pana Wiśniewskiego hańbą. On się z tego nie wytłumaczy przed mieszkańcami Opola" - stwierdził Kurski w programie "Gość Wiadomości".

Kurski zaznaczył, że Telewizja Polska zorganizuje własny festiwal polskiej muzyki w terminie zbliżonym do odwołanej imprezy w Opolu. W piątek okazało się, że będzie to tylko jeden wieczór 10 czerwca w Kielcach - potwierdzili to zarówno wiceprezydent miasta, jak i członek zarządu TVP Maciej Stanecki. Nie wiadomo jeszcze dokładnie, kto wystąpi. Przesądzony jest jedynie jubileuszowy koncert kabaretowy Jana Pietrzak.

INTERIA.PL/Wirtualnemedia
Dowiedz się więcej na temat: Festiwal w Opolu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje