Reklama

Reklama

Michał Wójcik nagrywa płytę z piosenkami Krzysztofa Krawczyka. Jak śpiewa polityk Solidarnej Polski?

Pełniący obecnie funkcję ministra bez teki w rządzie Mateusza Morawieckiego Michał Wójcik zdradził w "Super Expressie", że szykuje się do nagrania płyty z piosenkami Krzysztofa Krawczyka. 51-letni wiceprezes Solidarnej Polski ma już na koncie album z kolędami.

Pełniący obecnie funkcję ministra bez teki w rządzie Mateusza Morawieckiego Michał Wójcik zdradził w "Super Expressie", że szykuje się do nagrania płyty z piosenkami Krzysztofa Krawczyka. 51-letni wiceprezes Solidarnej Polski ma już na koncie album z kolędami.
Michał Wójcik szykuje płytę z piosenkami Krzysztofa Krawczyka /Tomasz Jastrzębowski /Reporter

"Po spektakularnym sukcesie z płytą świąteczną uznałem, że mogę podbijać sceny i serca ludzi. Dostałem propozycję koncertu. Dostałem świetne sms-y od znanych artystów. Jestem parlamentarzystą z Katowic, a w tym mieście urodził się Krzysztof Krawczyk. Ta płyta nagrana przeze mnie będzie w hołdzie dla niego. Tak to widzę" - opowiada Michał Wójcik w "Super Expressie".

51-letni minister bez teki i wiceprezes Solidarnej Polski w marcu ma wejść do studia, by zdążyć na drugą rocznicę śmierci Krawczyka, która przypada 5 kwietnia.

Reklama

"Na pewno będzie 'Parostatek', bo zawsze świetnie to śpiewam, czy 'Za tobą pójdę jak na bal'" - ujawnił polityk, który dostał już też pierwsze propozycje koncertowe.

O wokalnym talencie Wójcika można było przekonać się przy okazji świąt Bożego Narodzenia - w 2021 r. nagrał swoją wersję "I'll Be Home for Christmas" (utwór wykonywali m.in. Bing Crosby i Elvis Presley), a w ub.r. wypuścił "Driving Home for Christmas" (autorem przeboju jest Chris Rea).

Krzysztof Krawczyk - burzliwe życie "polskiego Elvisa"

Krzysztof Krawczyk był jednym z najpopularniejszych polskich wokalistów. Wydał dziesiątki przebojów, które śpiewały całe pokolenia. 

Życie gwiazdora obfitowało we wzloty i upadki. Wśród wielu sukcesów komercyjnych, które odnosił w latach 70., a także w XXI wieku, były momenty, gdy jego utwory były cenzurowane. Z tego powodu opuścił Polskę (właśnie pod koniec lat 70.) i podejmował różne prace w Stanach Zjednoczonych - był m.in. taksówkarzem czy robotnikiem fizycznym. Próbował także być naśladowcą Elvisa Presleya, ale jak sam mówił "nie był jedynym podobnym do Presleya w Stanach".

Wokalista był znany z wielu scenicznych duetów. Począwszy od Andrzeja Piasecznego, Krawczyk nagrywał z niemal wszystkimi najpopularniejszymi polskimi muzykami - od Macieja Maleńczuka przez Marylę Rodowicz, Katarzynę Nosowską czy Muńka Staszczyka.

Do powrotu z emigracji był namawiany głównie przez Ninę Terentiew, która doprowadziła do renesansu jego sławy w połowie lat 90. poprzez zaproszenie m.in. na festiwal w Sopocie czy organizację koncertów benefisowych.

Dzięki kolejnym występom jego gwiazda po kilkunastu latach zaczynała błyszczeć coraz mocniejszym blaskiem. Na początku lat dwutysięcznych zaczął współpracę z Goranem Bregovicem. Ich bałkańskie przeboje spodobały się milionom Polaków, czyniąc z Krawczyka gwiazdę numer jeden w Polsce.

Muzyk niemal do końca życia był aktywny zawodowo. Jeszcze w 2018 roku występował na 55. KFPP. W ostatnich latach był bardzo popularny u młodej widowni, głównie za sprawą nowych wersji jego hitów "Chciałem być" i "Parostatek".

INTERIA.PL/Super Express
Dowiedz się więcej na temat: Michał Wójcik | Solidarna Polska | Krzysztof Krawczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy