Reklama

Reklama

Mel B na skraju bankructwa? Prosi o pomoc znajomych

Brytyjskie media w ostatnich miesiącach żyją rozwodem wokalistki i jurorki amerykańskiego "Mam talent" ze Stephenem Belafonte. Według najnowszych doniesień gwiazda ma poważne problemy finansowe, a rozwód może je tylko pogorszyć.

Brytyjskie media w ostatnich miesiącach żyją rozwodem wokalistki i jurorki amerykańskiego "Mam talent" ze Stephenem Belafonte. Według najnowszych doniesień gwiazda ma poważne problemy finansowe, a rozwód może je tylko pogorszyć.
Mel B ma poważne kłopoty finansowe? /Jemal Countess /Getty Images

Była członkini kultowej formacji Spice Girls według informacji brytyjskiej prasy nie oszczędzała na luksusach. "The Daily Mirror" ustalił, że gwiazda na ekstrawaganckie życie wydała prawie 50 milionów dolarów (czyli około 38 milionów funtów), co skończyło się tym, że na koncie wokalistki miał znajdować się niecały tysiąc funtów.

Gigantyczne pieniądze Mel B wydała m.in. na dom, w którym mieszkała wraz mężem, Stephenem Belafonte. Przypomnijmy, że w marcu media obiegła informacja, że Mel B złożyła pozew rozwodowy. Wokalistka oskarżyła swojego męża o wieloletnią przemoc.

Reklama

Jeszcze zanim doszło do procesu rozwodowego, para próbowała pozbyć się wspólnej posiadłości za ponad osiem milionów dolarów. Teraz ponownie pojawiła się kwestia jej sprzedaży. Wszystko ze względu na roszczenia męża piosenkarki. Ten domaga się alimentów w wysokości 40 tys. funtów miesięcznie oraz 300 tys. za zaległe świadczenia i opłaty sądowe. Prawnicy gwiazdy odbijają piłeczkę twierdząc, że Melanie była zmuszana przez męża do wystawnego trybu życia.

W tym samym czasie Mel B rozpoczęła poszukiwania nowego domu. W oko wpadła jej willa w Los Angeles o wartości dwóch milionów dolarów. Jednak obecnie gwiazdy nie stać na taki wydatek.

W związku z tym Scary Spice zwróciła się z prośbą o pomoc w zakupieniu domu do znajomych. "Nie może pozwolić sobie na stratę kolejnych pieniędzy, więc zwróciła się do swoich przyjaciół, a ci będą chcieli pomóc jej, jak tylko potrafią" - mówiła gazecie osoba blisko związana z Melanie Brown.

"Mel zdaje sobie sprawę ze swojej lekkomyślności w kwestii wydawania oraz ze swoich błędów, ale nie chce, aby Stephen dostał jej ciężko zarobione pieniądze" - informowała natomiast gazeta "Closer".

Przypomnijmy, że mimo słabej kondycji finansowej wokalistka wciąż zarabia na umowach reklamowych, kontrakcie jurorskim z programem "Mam talent" i tantiemach. Jej zarobki szacuje się na około 150 tys. dolarów miesięcznie.

To jednak nie wszystkie problemy Mel B, ponieważ o niezapłacone podatki upomina się urząd skarbowy. Pełnomocnik jej męża stwierdził, że przez zbyt luksusowe życie para nigdy nie miała funduszy na spłacenie fiskusa.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL