Reklama

Reklama

Marian Lichtman o Pawle Kukizie: Każdy się kompromituje na własny rachunek

Nie milkną echa decyzji, jaką podjął Paweł Kukiz w Sejmie podczas głosowania nad tzw. ustawą medialną. Działacz, polityk i wokalista poparł nowelizację prawa proponowaną przez Prawo i Sprawiedliwość. Muzyk został mocno skrytykowany przez kolegów z branży. Teraz głos zabrał Marian Lichtman.

Paweł Kukiz swoimi decyzjami wywołał prawdziwą burzę

W środę (11 sierpnia) w Sejmie dzięki głosom Pawła Kukiza i jego koła poselskiego Kukiz’15 przegłosowano nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji (potocznie nazwaną "lex TVN").

Ustawa zmienia zasady przyznawania koncesji na nadawanie dla mediów z udziałem kapitału spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Według jej przepisów koncesję na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych może uzyskać podmiot z siedzibą w państwie członkowskim EOG, pod warunkiem, że nie jest zależny od osoby zagranicznej spoza EOG. Przeciwnicy ustawy wskazują, że prowadzi ona do ograniczenia wolności mediów, a jej przepisy wymierzone są w stację TVN (właścicielem Grupy TVN jest amerykański koncern Discovery).

Reklama

Decyzja Pawła Kukiza o poparciu kontrowersyjnego prawa wzbudziła mnóstwo kontrowersji w środowisku muzycznym, gdzie miał wielu znajomych.

W ostrym tonie na temat jego zachowania wypowiedzieli się m.in. Jan Borysewicz, Janusz Panasewicz, Krzysztof Skiba, Grabaż i Kuba Wojewódzki. Od Kukiza odciął się też jego były zespół Piersi.

"Chcemy przypomnieć, że zakończony proces sądowy (2015-2017), który był wynikiem pozwu Pawła Kukiza, zakończył się przyznaniem prawa do nazwy obecnym muzykom zespołu PIERSI i Paweł Kukiz od tego czasu nie ma nic wspólnego z naszym zespołem. Pojawiające się artykuły czy wypowiedzi, że jakoby wokalista zespołu Piersi przyczynił się do przegłosowania czegokolwiek w sejmie jest stwierdzeniem błędnym. Bardzo prosimy o nazywanie rzeczy po imieniu, czyli: 'były wokalista zespołu Piersi' lub najlepiej 'Poseł Kukiz'" - tłumaczyli.

W rozmowie z Pomponikiem dość jednoznacznie sprawę podsumował też Marian Lichtman, który z Kukizem jednak nigdy się nie poznał.

- Dziwię się, że bierze udział w takim czymś. Jest to przykra sprawa. Ale każdy kompromituje się na własny rachunek. Szanuję jego muzykę, ale poszedł troszeczkę za głęboko w politykę. Dziwię się, bo zawsze miał sporo do powiedzenia jako artysta. To dla mnie przykra sprawa - podsumował.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy