Reklama

Reklama

Loretta Lynn ma problemy ze zdrowiem. Sissy Spacek we łzach

Fani Loretty Lynn ponownie martwią się o zdrowie 86-letniej gwiazdy country.

Sissy Spacek odbiera nagrodę dla Loretty Lynn

Loretta Lynn w środę (17 października) miała być gwiazdą gali CMT Artist of the Year, jednak w ostatniej chwili odwołała swoją obecność.

Wyróżnienie za całokształt kariery w imieniu 86-letniej wokalistki odebrała jej przyjaciółka, aktorka Sissy Spacek.To ona grała Lorettę w biograficznym filmie "Córka górnika" (1980) - rola przyniosła Spacek Oscara i Złoty Glob.

"Kochałam grać Lorettę w 'Córce górnika'. Kochałam nią być. Miałam zespół, miałam autobus, miałam ubrania. Ale myślę, że wszyscy się z tym zgodzimy, że jest tylko jedna Loretta Lynn" - mówiła poruszona Spacek, z trudem powstrzymując łzy.

Reklama

Aktorka powiedziała, że widziała się z Lynn przed galą, jednak stan zdrowia nie pozwolił jej pojawić się na uroczystości.

"Od chwili, gdy się poznałyśmy, była moją siostrą, moją najlepszą przyjaciółką i wciąż tak jest, po prawie 40 latach. To dla mnie zaszczyt, że mogę odebrać nagrodę w jej imieniu" - głos Spacek wyraźnie zaczął się łamać.

Loretta podziękowała jej na Facebooku, również nazywając Sissy swoją "najlepszą przyjaciółką".

W ostatnim czasie fani martwili się o stan zdrowia Lynn. Po udarze w maju 2017 r. musiała odwołać koncerty i przesunąć premierę nowej płyty "Wouldn't It Be Great". Album ostatecznie ukazał się dopiero pod koniec września. Na początku tego roku wokalistka upadła w swoim domu i złamała biodro.

"Ta nowa płyta wiele znaczy dla mnie, ale w ostatnim czasie musiałam skupić się na swoim zdrowiu. Teraz czuję się dobrze i czekam na premierę" - mówiła jeszcze zanim "Wouldn't It Be Great" trafił do sklepów.

Album zawiera zarówno premierowe utwory, jak i nowe wersje starych przebojów (m.in. "Don't Come Home a-Drinkin'").

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje