Reklama

Reklama

Lider Roxette z nowym singlem! Posłuchaj "Sunflower"

Przez kilka lat przyszłość zespołu Roxette nie była znana. Wiadomo już, że Per Gessle będzie kultywował tradycję szwedzkiej legendy muzyki, a także spuściznę Marie Fredriksson. Grupa, którą stworzył przyjęła jego inicjały - PG Roxette wydało pierwszy, podwójny singel. Posłuchaj!

Przez kilka lat przyszłość zespołu Roxette nie była znana. Wiadomo już, że Per Gessle będzie kultywował tradycję szwedzkiej legendy muzyki, a także spuściznę Marie Fredriksson. Grupa, którą stworzył przyjęła jego inicjały - PG Roxette wydało pierwszy, podwójny singel. Posłuchaj!
Per Gessle z nowym utworem "Sunflower" /Adam Berry / Contributor /Getty Images

"Od lat 80. moje życie kręciło się wokół Roxette i do dziś wciąż jest to coś, co najbardziej mnie ekscytuje. Miliony ludzi wciąż kochają ten zespół, dlatego chcę, by ta muzyka wciąż żyła" - mówił Per Gessle, gitarzysta, wokalista i główny kompozytor Roxette.

Słowa dotrzymał i przez ostatnie miesiące pracował nad nowym materiałem. W sieci zadebiutował podwójny singel - "The Loneliest Girl in The World" (posłuchaj!) oraz "Sunflower".

Reklama

"The Loneliest Girl In The World" to pierwszy utwór z nadchodzącego albumu "Pop-Up Dynamo", który ukaże się we wrześniu tego roku. "Utwór to naturalny kolejny krok dla Pera Gessle. Z żywiołową energią, słodkimi melodiami i charakterystycznym dla nich brzmieniem, jest to piosenka, która bez problemu zmieściłaby się w każdej epoce bogatego katalogu Roxette" - opisują piosenkę twórcy. 

"Przy tworzeniu tych nagrań świetnie się bawiłem. Naprawdę starałem się powrócić do stylu pisania, jaki miałem we wczesnym okresie istnienia Roxette i to była świetna zabawa. Niektóre z tych piosenek są najlepszymi, jakie kiedykolwiek nagrałem. A praca z moimi przyjaciółmi z Roxette po raz kolejny była niesamowita. Trzymamy się razem jak klej" - opisał powstawanie utworu Gessle.

Sprawdź tekst do utworu "Sunflower" w serwisie Tekściory.pl

Nieco inna historia związana jest z "Sunflower", które powstało wiele lat temu. Dopiero w 2020 roku utwór nabrał aktualnego kształtu. Jak zapowiedział, piosenka nie znajdzie się na płycie, jest dodatkowym utworem, który będzie sprzedawany jako limitowany, winylowy siedmiocalowy singiel.

"Tak naprawdę został napisany w styczniu 2002 roku (!), ale w sierpniu 2020 roku nagrałem nowe demo, które jest podstawą nagrania, które właśnie się ukazuje. I oczywiście teksty są nowe. Oryginalna wersja z 2002 roku miała tekst tylko w refrenie" - opisuje gitarzysta.

Śmierć Marie Fredriksson zakończyła działalność Roxette

Przypomnijmy, że Marie Fredriksson zmarła 9 grudnia 2019 roku po wieloletniej walce z chorobą. Miała 61 lat. Wokalistka grupy Roxette od lat chorowała - w 2002 r. wykryto u niej guza mózgu. Do aktywnego koncertowania z zespołem powróciła niemal dekadę później.

Problemy zdrowotne sprawiły, że w kwietniu 2016 r. trasa Roxette została odwołana. Lekarze zalecili wówczas wokalistce zakończenie występów na scenie.

Po śmierci Marie Fredriksson jej towarzysz zastanawiał się na dwoma opcjami - całkowite zakończenie działalności pod szyldem Roxette lub kontynuacja w zmienionej formie.

"Na początku nie byłem do tego przekonany, lecz z upływem czasu stało się dla mnie jasne, że chcę kontynuować tę fantastyczną podróż. Chcę, by dziedzictwo Roxette wciąż żyło. Napisałem prawie wszystkie utwory nagrane przez Roxette na przestrzeni tych lat i one znaczą dla mnie naprawdę wiele. Czuję, że to właściwa decyzja, bo jestem dumny z tej pracy i kocham pracować z tymi ludźmi" - tłumaczył Per Gessle.

Do współpracy pod szyldem PG Roxette zaprosił muzyków współpracujących z nim w tym zespole od lat: u jego boku pojawili się Jonas Isacsson, Clarence Öfwerman, Magnus Börjeson i Christoffer Lundquist. W roli wokalistek pojawią się dobrze znane fanom Helena Josefsson i Dea Norberg.

"Niemożliwe jest zastąpienie Marie i to nigdy nie było moim zamierzeniem. Nasza era w Roxette była niesamowita i dlatego tak cieszę się, że mogę ją kontynuować, ale w inny sposób. Gdyby Marie była wciąż z nami, to oczywiście nagrywalibyśmy dalej razem" - podkreślał Gessle.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL