Reklama

Krzysztof Skiba pozwany przez TVP i Jacka Kurskiego. Zarzucają mu zniesławienie

Zgodnie z zapowiedziami Telewizja Polska wytoczyła proces Krzysztofowi Skibie z grupy Big Cyc za zniesławienie. Chodzi o jego wypowiedź: "Telewizja publiczna szczuła na prezydenta Adamowicza i oto mamy efekty". Satyryk uważa, że proces "będzie dobrą okazją do tego, żeby pokazać wszystkie grzechy i błędy TVP".

Krzysztof Skiba otrzymał pozew od Telewizji Polskiej

Pod koniec stycznia br. Telewizja Polska zapowiedziała wyciągnięcie konsekwencji prawnych wobec osób, sugerujących, że poprzez swoje publikacje przyczyniła się do zabójstwa Pawła Adamowicza. Takie działania mają dotyczyć m.in. Wojciecha Czuchnowskiego, Adama Bodnara, Krzysztofa Skiby i Wojciecha Sadurskiego.

Reklama

"Aby przeciąć falę pomówień i manipulacji TVP czujemy się zmuszeni do podjęcia zdecydowanych działań. Dlatego przeciwko osobom, które absurdalnie wskazywały na związek przyczynowy pomiędzy treściami publikowanymi na antenach Telewizji Polskiej a śmiercią pana Pawła Adamowicza, zostanie skierowany pozew lub akt oskarżenia w trybie kk - stwierdził wtedy publiczny nadawca.

Wiadomo, że pozew otrzymał już m.in. Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich (jako osoba prywatna) czy Wojciech Sadurski. Na razie jedynie wezwanie przedsądowe dostało Towarzystwo Dziennikarskie.

Teraz prywatny akt oskarżenia otrzymał satyryk i lider zespołu Big Cyc Krzysztof Skiba. Chodzi o jego wypowiedź w Polsat News tuż po podaniu informacji o śmierci prezydenta Pawła Adamowicza. Skiba wypowiadał się jako jego wieloletni przyjaciel, chodzili m.in. do tej samej szkoły. W rozmowie ze stacją wspominał zmarłego kolegę i stwierdził m.in., że "Telewizja publiczna szczuła na prezydenta Adamowicza i oto mamy efekty". W podobnym duchu wypowiadał się w wielu wywiadach po tragicznej śmierci.

W wezwaniu przedsądowym TVP żądała od niego przeprosin (opublikowanych na Youtube) oraz zadośćuczynienia w wysokości 25 tys. zł na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

W poniedziałek muzyk otrzymał prywatny akt oskarżenia o zniesławienie. "No i proszę...oto dowód, że w wolnej Polsce można być oskarżonym, gdy powie się coś, co nie pasuje obecnej władzy. Właśnie otrzymałem ekskluzywną korespondencję z Sądu Rejonowego Warszawa Mokotów Wydział III Karny. TVP i jej Prezes Jacek Kurski oskarżają mnie o zniesławienie, gdyż po zamordowaniu Pawła Adamowicza, wygłosiłem na antenie Polsat News opinię, iż media publiczne szczuły na prezydenta Gdańska i oto mamy tego efekty. Walter Chełstowski twierdzi, że więzienie w moim wypadku da same pozytywne efekty. Po pierwsze odpocznę. Po drugie schudnę. Po trzecie poznam nowych kolegów. No chyba, że wygram proces, to wówczas ominą mnie te niewątpliwe atrakcje" - napisał Krzysztof Skiba na swoim profilu na Facebooku.

Skiba: proces będzie dobrą okazją, by pokazać grzechy i błędy TVP

Według niego pretensje telewizji publicznej są bezzasadne. "To była moja opinia do której mam konstytucyjne prawo. Można się z nią nie zgadzać, polemizować czy krytykować. Moje słowa potwierdziło wiele autorytetów m.in. Rada Etyki Mediów czy socjolog Rafał Matyja, którzy wypowiadali się w podobnym duchu - TVP przeprowadziła lincz medialny na prezydenta Adamowicza, kampanię nienawiści. Telewizja publiczna wskazuje 'wrogów ludu', których widzowie TVP mają potępiać. To wszystko wpisuje się w czarny scenariusz, który miał tragiczny finał" - ocenia.

W rozmowie z Wirtualnemedia.pl podkreśla, że "proces będzie bardzo dobrą okazją do prześledzenia czy TVP dopełniła standardów rzetelności dziennikarskiej i zastosowała się do kodeksu dziennikarskiego".

"Czy prezydent Adamowicz miał możliwość wypowiedzenia się, polemiki? Programy o Adamowiczu złamały wszystkie standardy dziennikarskie, to były materiały z tezą: 'to jest przestępca', 'zdrajca narodu'. Ataki na prezydenta miały wręcz charakter chuligański - biegający za prezydentem reporterzy TVP. My w procesie udowodnimy, że działania telewizji publicznej nie były zgodne z kodeksem etyki dziennikarskiej i miały charakter linczu medialnego. To będzie dobra okazja do tego, żeby pokazać wszystkie grzechy i błędy TVP" - podsumowuje.

TVP: Cenimy i przyjmujemy krytykę, musi być jednak ona oparta na prawdzie

"Pozew oraz prywatny akt oskarżenia ws. publicznych wypowiedzi Pana Krzysztofa Skiby został skierowany przez Telewizję Polską zgodnie z jednoznacznymi zapowiedziami, przekazanymi opinii publicznej za pośrednictwem mediów w styczniu br. Sprawa jest procedowana we właściwym trybie prawnym" - podkreśla zespół rzecznika TVP.

Dodano, że nadawca chce "jeszcze raz jasno i stanowczo stwierdzić, że ci którzy będą pomawiać TVP, rozpowszechniać nieprawdziwe informacje mające na celu naruszenie dobrego imienia nadawcy publicznego spotkają się zawsze z należytą i proporcjonalną prawną reakcją spółki".

"Cenimy i przyjmujemy krytykę, musi być jednak ona oparta na prawdzie. Chcielibyśmy, by była konstruktywna, choć wiemy, że nie zawsze i nie z każdej strony możemy na to liczyć. Tam jednak, gdzie granice będą przekroczone, droga prawna będzie konsekwentnie realizowana" - przekazano w odpowiedzi na pytania portalu Wirtualnemedia.pl.

Michał Rachoń zapowiadał pozew przeciwko Skibie

Pod koniec stycznia br. dziennikarz Telewizji Polskiej Michał Rachoń - jak podawał portal niezalezna.pl - złożył prywatny akt oskarżenia (z art. 212 kodeksu karnego) o zniesławienie przeciwko liderowi grupy Big Cyc Krzysztofowi Skibie.

Pozew ma dotyczyć wpisu, jaki zamieścił w social mediach, na swoim koncie na Facebooku: "Uważam, że to nie Owsiak powinien podać się do dymisji tylko szef TVP Jacek Kurski, odpowiedzialny za bezpardonowe ataki i szczucie na prezydenta Pawła Adamowicza. Napastliwi "reporterzy" tacy jak pan Sitek czy Rachoń spuszczeni że smyczy przez Kurskiego są moralnie odpowiedzialni za ten polityczny mord" - napisał w poście.

Skiba pytany przez nas stwierdził, że do tej pory nie otrzymał żadnego pisma w tej sprawie.

Rada Etyki Mediów: złamanie pięciu z siedmiu zasad Karty Etyki Mediów

Rada Etyki Mediów analizą materiałów Telewizji Polskiej na temat Pawła Adamowicza zajęła się, odpowiadając na apel prezydentów pięciu dużych miast. Pod koniec stycznia zwrócili się oni o "niezwłoczne i dokładne wyjaśnienie wszystkich okoliczności i przyczyn" śmierci Adamowicza do przewodniczącego REM Ryszarda Bańkowicza, a także premiera, Rzecznika Praw Obywatelskich, prezesa Najwyższej Izby Kontroli i przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Ujawniono również stanowisko wyrażone w tej sprawie przez Radę Mediów Narodowych.

Organizacja zaznaczyła, że mogła przeanalizować tylko kilkanaście materiałów TVP o Adamowiczu. Oceniła, że naruszono w nich pięć z siedmiu zasad Karty Etyki Mediów.

Wirtualnemedia.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jacek Kurski | TVP | Krzysztof Skiba | Big Cyc | Paweł Adamowicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje