Reklama

Reklama

Krystian Pudzianowski (Pudzian Band) pokazał zdjęcie po kontuzji. "Co nas nie zabije, to nas wzmocni"

Po poważnej kontuzji kolana Krystian Pudzianowski, znany jako lider grupy Pudzian Band, rozpoczął rehabilitację, która ma go postawić z powrotem na nogi. "Co nas nie zabije, to nas wzmocni" - napisał wokalista.

Po poważnej kontuzji kolana Krystian Pudzianowski, znany jako lider grupy Pudzian Band, rozpoczął rehabilitację, która ma go postawić z powrotem na nogi. "Co nas nie zabije, to nas wzmocni" - napisał wokalista.
Krystian Pudzianowski dochodzi do siebie po poważnej kontuzji kolana /Agencja SE /East News

Pod koniec września w trakcie charytatywnego meczu piłkarskiego Krystian Pudzianowski doznał poważnej kontuzji kolana. Z boiska karetką został zabrany do szpitala.

Lider Pudzian Band jest już po operacji i teraz rozpoczyna intensywną rehabilitację. W mediach społecznościowych pokazał zdjęcie z ćwiczeń w specjalnej szynie stabilizującej kontuzjowaną nogę.

"No to się składamy i doprowadzamy do stanu używalności. Zaczęliśmy rehabilitację i do tego w domu. Jeszcze ciśniemy z szyną artromot" - napisał discopolowy wokalista, który zapowiedział szybki powrót do treningów (przez 17 lat zawodowo grał w piłkę nożną).

Reklama

Krystian Pudzianowski to młodszy brat Mariusza Pudzianowskiego, z którym razem stworzyli Pudzian Band. Słynny "Pudzian" czasem pojawiał się na koncertach u boku brata. 

Do największych przebojów Pudzian Band należą piosenki "Cała sala" (ponad 4,2 mln odtworzeń), "Tylko tobie dam" (zobacz!), "Ta dziewczyna to szaleństwo" (zobacz!) i "Całuj mnie do rana" (zobacz!).

W lipcu grupa razem z formacją Menelaos wypuściła utwór "We Łebie", który zanotował ponad 650 tys. odsłon.

Od jakiegoś czasu lider Pudzian Band jest także zawodnikiem MMA.

Jak mieszka Krystian Pudzianowski?

Krystian Pudzianowski mieszka w Białej Rawskiej. To właśnie tam lider Pudzian Band wybudował swoją ogromną posiadłość. Jej sporą częścią jest też sad.

"To są moje tereny rodzinne. Obok mieszkają moi rodzice, nieopodal mieszka też mój brat, czyli wszyscy jesteśmy w takiej kupie rodzinnej. Najpiękniej jest tutaj w maju, gdy wszystko kwitnie. Nie zastąpiłbym tego na żadne inne miejsce" - tłumaczył Krystian Pudzianowski.

"Miasto nie jest dla mnie. Lubię ciszę i spokój, a tam żyje się za szybko. To nie jest miejsce dla mnie" - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy