​Koncert "Ocalić od zapomnienia" w Polsacie. Piękny hołd [RELACJA]

Kuba Badach podczas koncertu "Ocalić od zapomnienia"
Kuba Badach podczas koncertu "Ocalić od zapomnienia"Mateusz JagielskiEast News
Kora (1951-2018)Filip NowobilskiInteria.tv

Koncert "Ocalić od zapomnienia" w Polsacie: Kto wystąpił?

Na scenie legenda polskiej piosenki - Maryla Rodowicz.
Na scenie legenda polskiej piosenki - Maryla Rodowicz.Polsat/WBF Polsat
Paweł Domagała podczas koncertu "Ocalić od zapomnienia".
Paweł Domagała podczas koncertu "Ocalić od zapomnienia".Polsat/WBF Polsat
"Zaśpiewałem po raz pierwszy dwie poważne piosenki taty 'Jesteśmy na wczasach' oraz 'Absolutnie'. Sytuacja jest wyjątkowa, myślę, że to było dla mnie trudne... To są bardzo wymagające piosenki, ale okazja jest odświętna" - zapowiedział występ Jan Młynarski.
"Zaśpiewałem po raz pierwszy dwie poważne piosenki taty 'Jesteśmy na wczasach' oraz 'Absolutnie'. Sytuacja jest wyjątkowa, myślę, że to było dla mnie trudne... To są bardzo wymagające piosenki, ale okazja jest odświętna" - zapowiedział występ Jan Młynarski.Polsat/WBF Polsat
Anna Rusowicz podczas koncertu wykonała m.in. utwory swojej mamy - nazywanej królową polskiego bigbitu Ady Rusowicz.
Anna Rusowicz podczas koncertu wykonała m.in. utwory swojej mamy - nazywanej królową polskiego bigbitu Ady Rusowicz.Polsat/WBF Polsat
Jan Młynarski po raz pierwszy zaśpiewał piosenki swojego ojca, Wojciecha.
Jan Młynarski po raz pierwszy zaśpiewał piosenki swojego ojca, Wojciecha.Polsat/WBF Polsat
Krzysztof Kiljański podczas koncertu "Ocalić od zapomnienia".
Krzysztof Kiljański podczas koncertu "Ocalić od zapomnienia".Polsat/WBF Polsat
Justyna Steczkowska oddała hołd Ewie Demarczyk.
Justyna Steczkowska oddała hołd Ewie Demarczyk.Polsat/WBF Polsat
Na scenie Sebastian Riedel, syn legendarnego lidera zespołu Dżem - Ryśka Riedla.
Na scenie Sebastian Riedel, syn legendarnego lidera zespołu Dżem - Ryśka Riedla.Polsat/WBF Polsat
Sebastian Karpiel-Bułecka podczas koncertu "Ocalić od zapomnienia".
Sebastian Karpiel-Bułecka podczas koncertu "Ocalić od zapomnienia".Polsat/WBF Polsat
Krzysztof Cugowski zmierzył się z legendą Czesława Niemena w jego przeboju "Dziwny jest ten świat".
Krzysztof Cugowski zmierzył się z legendą Czesława Niemena w jego przeboju "Dziwny jest ten świat".Polsat/WBF Polsat
Anna Rusowicz w duecie z Kubą Badachem. Wspólnie wykonali utwór "Lubię wracać tam, gdzie byłem" Zbigniewa Wodeckiego.
Anna Rusowicz w duecie z Kubą Badachem. Wspólnie wykonali utwór "Lubię wracać tam, gdzie byłem" Zbigniewa Wodeckiego.Polsat/WBF Polsat
Felicjan Andrzejczak podczas koncertu "Ocalić od zapomnienia".
Felicjan Andrzejczak podczas koncertu "Ocalić od zapomnienia".Polsat/WBF Polsat
Igor Herbut, który wykonał "Krakowski spleen" Kory, do dziś wspomina pierwsze spotkanie z tą wspaniałą artystką: "To było, jest do dziś, wielkie, inspirujące wydarzenie w moim życiu. To wielki zaszczyt 'ocalać' tę muzykę, to piękno i artystkę tak wybitną".
Igor Herbut, który wykonał "Krakowski spleen" Kory, do dziś wspomina pierwsze spotkanie z tą wspaniałą artystką: "To było, jest do dziś, wielkie, inspirujące wydarzenie w moim życiu. To wielki zaszczyt 'ocalać' tę muzykę, to piękno i artystkę tak wybitną".Polsat/WBF Polsat
Sebastian Riedel podczas koncertu "Ocalić od zapomnienia".
Sebastian Riedel podczas koncertu "Ocalić od zapomnienia".Polsat/WBF Polsat
Na scenie zespół Organek, z Tomaszem Organkiem na czele.
Na scenie zespół Organek, z Tomaszem Organkiem na czele.Polsat/WBF Polsat
Kuba Badach i Anna Rusowicz podczas koncertu "Ocalić od zapomnienia".
Kuba Badach i Anna Rusowicz podczas koncertu "Ocalić od zapomnienia".Polsat/WBF Polsat
Koncert poprowadził Krzysztof Ibisz.
Koncert poprowadził Krzysztof Ibisz.Polsat/WBF Polsat
Sebastian Karpiel-Bułecka podczas koncertu "Ocalić od zapomnienia".
Sebastian Karpiel-Bułecka podczas koncertu "Ocalić od zapomnienia".Polsat/WBF Polsat

Czesław Niemen: 15 lat od śmierci wybitnego artysty

17 stycznia 2004 roku, w wieku 65 lat zmarł Czesław Niemen. Artysta od wielu lat cierpiał na nowotwór układu chłonnego. Po śmierci ciało wybitnego twórcy zostało zgodnie z jego wolą skremowane. Pogrzeb muzyka odbył się 30 stycznia 2004 roku na warszawskich Powązkach. Żegnało go ponad 2,5 tys. ludzi w tym władze państwowe.
17 stycznia 2004 roku, w wieku 65 lat zmarł Czesław Niemen. Artysta od wielu lat cierpiał na nowotwór układu chłonnego. Po śmierci ciało wybitnego twórcy zostało zgodnie z jego wolą skremowane. Pogrzeb muzyka odbył się 30 stycznia 2004 roku na warszawskich Powązkach. Żegnało go ponad 2,5 tys. ludzi w tym władze państwowe.Marianna KowalskaEast News
Kariera Czesława Niemena zaczęła się na początku lat 60. Do 1967 roku był członkiem Niebiesko-Czarnych, później kierował własnymi zespołami: Akwarele, Niemen-Enigmatic oraz Grupa Niemen. Jego utwory – "Dziwny jest ten świat", "Sen o Warszawie", "Wspomnienie", "Pod Papugami", "Czy mnie jeszcze pamiętasz?" – na zawsze wpisały się do kanonu polskiej piosenki. Ich twórca nie zawsze jednak był doceniany - często krytykowały go media, a jego bardziej eksperymentalna twórczość pozostawała niezrozumiana także przez publiczność.
Kariera Czesława Niemena zaczęła się na początku lat 60. Do 1967 roku był członkiem Niebiesko-Czarnych, później kierował własnymi zespołami: Akwarele, Niemen-Enigmatic oraz Grupa Niemen. Jego utwory – "Dziwny jest ten świat", "Sen o Warszawie", "Wspomnienie", "Pod Papugami", "Czy mnie jeszcze pamiętasz?" – na zawsze wpisały się do kanonu polskiej piosenki. Ich twórca nie zawsze jednak był doceniany - często krytykowały go media, a jego bardziej eksperymentalna twórczość pozostawała niezrozumiana także przez publiczność.Laski DiffusionEast News
W 2001 roku, po 12-letniej przerwie, wydał ostatni album "spodchmurykapelusza", który zarejestrował sam. A przecież w latach 60. i 70. współpracowała z nim czołówka polskiej sceny rockowej i jazzowej - od muzyków SBB, po Zbigniewa Namysłowskiego i Michała Urbaniaka.
W 2001 roku, po 12-letniej przerwie, wydał ostatni album "spodchmurykapelusza", który zarejestrował sam. A przecież w latach 60. i 70. współpracowała z nim czołówka polskiej sceny rockowej i jazzowej - od muzyków SBB, po Zbigniewa Namysłowskiego i Michała Urbaniaka.Zenon ZyburtowiczEast News
"Jestem samotnikiem" - wyznał Czesław Niemen w połowie lat 90. "Był inny niż my wszyscy. Wyrastał ponad przeciętność. Nosił kapelusze, długie kozaki i peruki, co wówczas było odbierane jako wyjątkowe dziwactwo" - mówił po śmierci Czesława Niemena Marek Gaszyński, dziennikarz muzyczny, krytyk i autor słów m.in. do wspomnianego "Snu o Warszawie".
"Jestem samotnikiem" - wyznał Czesław Niemen w połowie lat 90. "Był inny niż my wszyscy. Wyrastał ponad przeciętność. Nosił kapelusze, długie kozaki i peruki, co wówczas było odbierane jako wyjątkowe dziwactwo" - mówił po śmierci Czesława Niemena Marek Gaszyński, dziennikarz muzyczny, krytyk i autor słów m.in. do wspomnianego "Snu o Warszawie".Zenon ZyburtowiczEast News
"Tworzył muzykę niemenowską, na którą składały się właściwie wszystkie gatunki muzyczne. Denerwował się, że wszyscy wracają do jego starych piosenek, nie dostrzegając tego, co w danej chwili tworzy" - dodawał Gaszyński.
"Tworzył muzykę niemenowską, na którą składały się właściwie wszystkie gatunki muzyczne. Denerwował się, że wszyscy wracają do jego starych piosenek, nie dostrzegając tego, co w danej chwili tworzy" - dodawał Gaszyński.Zenon ZyburtowiczFotonova
"Czesław był niedoceniany przez polskie środowisko muzyczne. Mam żal do telewizji, że ostatnimi czasy zrezygnowała z pokazywania tego, co Czesław tworzył. Na szczęście Niemen był artystą świadomym swojej wartości i nie przejmował się takim brakiem zainteresowania. Myślę, że nawet współczuł ludziom, którzy tak zepchnęli go na margines" - wspominał Zbigniew Wodecki.
"Czesław był niedoceniany przez polskie środowisko muzyczne. Mam żal do telewizji, że ostatnimi czasy zrezygnowała z pokazywania tego, co Czesław tworzył. Na szczęście Niemen był artystą świadomym swojej wartości i nie przejmował się takim brakiem zainteresowania. Myślę, że nawet współczuł ludziom, którzy tak zepchnęli go na margines" - wspominał Zbigniew Wodecki.Tadeusz PoźniakReporter
Co zmieniło się w ciągu 15 lat od śmierci Czesława Niemena? Na fali zainteresowania twórczością wokalisty, multiinstrumentalisty, kompozytora, poety, autora tekstów i grafik oraz malarza powstało kilka płyt poświęconych Czesławowi Niemenowi.
Co zmieniło się w ciągu 15 lat od śmierci Czesława Niemena? Na fali zainteresowania twórczością wokalisty, multiinstrumentalisty, kompozytora, poety, autora tekstów i grafik oraz malarza powstało kilka płyt poświęconych Czesławowi Niemenowi.Tadeusz PoźniakReporter
Z jego utworami mierzyli się m.in. Janusz Radek ("Dziwny ten świat - opowieść Niemenem", 2009), Stanisław Soyka ("W hołdzie mistrzowi", 2012), Roman "Pazur" Wojciechowski ("Wspomnienie", 2013), chór gospel Pro Forma ("Niemen a capella", 2007), jazzman Artur Dutkiewicz ("Niemen improwizacje", 2009) oraz Krzysztof Zalewski ("Zalewski śpiewa Niemena", 2018).
Z jego utworami mierzyli się m.in. Janusz Radek ("Dziwny ten świat - opowieść Niemenem", 2009), Stanisław Soyka ("W hołdzie mistrzowi", 2012), Roman "Pazur" Wojciechowski ("Wspomnienie", 2013), chór gospel Pro Forma ("Niemen a capella", 2007), jazzman Artur Dutkiewicz ("Niemen improwizacje", 2009) oraz Krzysztof Zalewski ("Zalewski śpiewa Niemena", 2018). Anna Kaczmarz / Dziennik PolskiReporter
Znacznie częściej przypominano największe przeboje, takie jak "Dziwny jest ten świat", "Sen o Warszawie" czy "Wspomnienie". Swoje wersje tych utworów prezentowali m.in. Kasia Kowalska, Ewelina Flinta, Edyta Górniak, Michał Szpak, Zbigniew Wodecki, Karolina Cicha, Wilki, Grzegorz Turnau, Kobranocka, Maciej Maleńczuk, Roman Kostrzewski czy Piotr Cugowski (Czesław Niemen podobno "ubóstwiał" jego głos). Po piosenki ojca sięga też Natalia Niemen, która w czerwcu 2013 roku na festiwalu w Opolu w imponującym stylu zaśpiewała "Dziwny jest ten świat", a w 2017 roku wydała płytę "Niemen mniej znany".
Znacznie częściej przypominano największe przeboje, takie jak "Dziwny jest ten świat", "Sen o Warszawie" czy "Wspomnienie". Swoje wersje tych utworów prezentowali m.in. Kasia Kowalska, Ewelina Flinta, Edyta Górniak, Michał Szpak, Zbigniew Wodecki, Karolina Cicha, Wilki, Grzegorz Turnau, Kobranocka, Maciej Maleńczuk, Roman Kostrzewski czy Piotr Cugowski (Czesław Niemen podobno "ubóstwiał" jego głos). Po piosenki ojca sięga też Natalia Niemen, która w czerwcu 2013 roku na festiwalu w Opolu w imponującym stylu zaśpiewała "Dziwny jest ten świat", a w 2017 roku wydała płytę "Niemen mniej znany".Mieczysław WłodarskiReporter

Irena Jarocka skończyłaby 75 lat. "Zawsze była jak miła koleżanka"

"To był zaszczyt ją poznać i z nią pracować. Była serdeczna, miła, ciepła, koleżeńska - wszystko co dobre. Absolutnie nie gwiazdorzyła, zawsze była jak miła koleżanka. Nie podkreślała swoich atutów, była przede wszystkim skromna. Na scenie była taka sama, jak w życiu. Nie tylko się zachowywała, ale także wyglądała tak samo. Na ulicy, prywatnie zawsze ją każdy mógł rozpoznać, nie tak jak dzisiaj to bywa. Ona miała olbrzymie, rozmarzone oczy i piękne włosy. Przede wszystkim Irenka kochała publiczność, oczywiście z wzajemnością. Nigdy się nie stresowała, miała taką naturalność we wszystkim" – wspominała Jarocką w "Fakcie" Zofia Czernicka.
"To był zaszczyt ją poznać i z nią pracować. Była serdeczna, miła, ciepła, koleżeńska - wszystko co dobre. Absolutnie nie gwiazdorzyła, zawsze była jak miła koleżanka. Nie podkreślała swoich atutów, była przede wszystkim skromna. Na scenie była taka sama, jak w życiu. Nie tylko się zachowywała, ale także wyglądała tak samo. Na ulicy, prywatnie zawsze ją każdy mógł rozpoznać, nie tak jak dzisiaj to bywa. Ona miała olbrzymie, rozmarzone oczy i piękne włosy. Przede wszystkim Irenka kochała publiczność, oczywiście z wzajemnością. Nigdy się nie stresowała, miała taką naturalność we wszystkim" – wspominała Jarocką w "Fakcie" Zofia Czernicka. Krzysztof KuczykAgencja FORUM
"Dla wielu właśnie ona jest ikoną polskiej piosenki. Charyzmatyczna, wrażliwa, przebojowa. Obdarzona głosem o unikalnej, ciepłej barwie, bezbłędnie trafiającym do serc słuchaczy. Wiele płyt wydanych w Polsce i za granicą, dziesiątki przebojów. Ich tytuły każdy wymieni jednym tchem" - czytamy na oficjalnej stronie wokalistki.
"Dla wielu właśnie ona jest ikoną polskiej piosenki. Charyzmatyczna, wrażliwa, przebojowa. Obdarzona głosem o unikalnej, ciepłej barwie, bezbłędnie trafiającym do serc słuchaczy. Wiele płyt wydanych w Polsce i za granicą, dziesiątki przebojów. Ich tytuły każdy wymieni jednym tchem" - czytamy na oficjalnej stronie wokalistki.Radosław NAWROCKI Agencja FORUM
W latach 1990-2007 Jarocka mieszkała na stałe w USA, potem wróciła do Polski. "Po 18 latach wracam do Polski i dalej mam publiczność wszystkich pokoleń. Na koncerty przychodzi oczywiście moje pokolenie, młodsi, najmłodsi, młodzież i nawet te dzieci śpiewają całe teksty 'Kawiarenek'. To jest dla mnie fantastyczne!" - cieszyła się Irena Jarocka w rozmowie z Interią po wydaniu płyty "Małe rzeczy".
W latach 1990-2007 Jarocka mieszkała na stałe w USA, potem wróciła do Polski. "Po 18 latach wracam do Polski i dalej mam publiczność wszystkich pokoleń. Na koncerty przychodzi oczywiście moje pokolenie, młodsi, najmłodsi, młodzież i nawet te dzieci śpiewają całe teksty 'Kawiarenek'. To jest dla mnie fantastyczne!" - cieszyła się Irena Jarocka w rozmowie z Interią po wydaniu płyty "Małe rzeczy".Łukasz GągulskiAgencja FORUM
W 2011 roku u piosenkarki zdiagnozowano glejaka mózgu, niedługo później przeszła operację, jednak lekarze nie dawali jej wielu szans na przeżycie. Irena Jarocka zmarła 21 stycznia 2012 roku w wieku 66 lat. "Irena Jarocka pozostawiła nam swoje piosenki, w których z pasją wyrażała miłość do ludzi, piękno i radość życia. Odeszła mając 66 lat otoczona miłością rodziny, przyjaciół i fanów" - oświadczyła jej menedżerka. Gwiazda została pochowana na Powązkach.
W 2011 roku u piosenkarki zdiagnozowano glejaka mózgu, niedługo później przeszła operację, jednak lekarze nie dawali jej wielu szans na przeżycie. Irena Jarocka zmarła 21 stycznia 2012 roku w wieku 66 lat. "Irena Jarocka pozostawiła nam swoje piosenki, w których z pasją wyrażała miłość do ludzi, piękno i radość życia. Odeszła mając 66 lat otoczona miłością rodziny, przyjaciół i fanów" - oświadczyła jej menedżerka. Gwiazda została pochowana na Powązkach.Krzysztof KuczykAgencja FORUM
Muzyka to niejedyna przestrzeń artystyczna, w której spełniała się Irena Jarocka. Wokalistka próbowała swoich sił także jako aktorka w filmie "Motylem jestem, czyli romans czterdziestolatka" oraz na deskach Teatru Polskiego w Waszyngtonie, w sztuce Mrożka "Piękny widok".
Muzyka to niejedyna przestrzeń artystyczna, w której spełniała się Irena Jarocka. Wokalistka próbowała swoich sił także jako aktorka w filmie "Motylem jestem, czyli romans czterdziestolatka" oraz na deskach Teatru Polskiego w Waszyngtonie, w sztuce Mrożka "Piękny widok".Jerzy PłońskiAgencja FORUM
W trakcie kariery Jarocka zbudowała imponującą dyskografię, którą zamknęły albumy "Małe rzeczy" z 2008 roku, "Ponieważ znów są święta" wydany dwa lata później oraz "Piosenki francuskie" - z 2012 roku. Ten ostatni ukazał się już po śmierci wokalistki. Na zdjęciu z Danutą Rinn.
W trakcie kariery Jarocka zbudowała imponującą dyskografię, którą zamknęły albumy "Małe rzeczy" z 2008 roku, "Ponieważ znów są święta" wydany dwa lata później oraz "Piosenki francuskie" - z 2012 roku. Ten ostatni ukazał się już po śmierci wokalistki. Na zdjęciu z Danutą Rinn.Studio69Agencja FORUM
Irena Jarocka przyszła na świat 18 sierpnia 1946 roku w Srebrnej Górze. Wokalnie zadebiutowała na festiwalu w Sopocie, gdzie wystąpiła mając 22 lata.
Irena Jarocka przyszła na świat 18 sierpnia 1946 roku w Srebrnej Górze. Wokalnie zadebiutowała na festiwalu w Sopocie, gdzie wystąpiła mając 22 lata.Jerzy PłońskiAgencja FORUM
Pierwszym przebojem Jarockiej był utwór "Gondolierzy znad Wisły", ale w jej repertuarze nie zabrakło innych piosenek, które podbijały serca Polaków. Do nich zaliczyć można takie kompozycje, jak "Motylem jestem", "Kocha się raz", "Odpływają kawiarenki", "Wymyśliłam cię" czy "Beatlemania story".
Pierwszym przebojem Jarockiej był utwór "Gondolierzy znad Wisły", ale w jej repertuarze nie zabrakło innych piosenek, które podbijały serca Polaków. Do nich zaliczyć można takie kompozycje, jak "Motylem jestem", "Kocha się raz", "Odpływają kawiarenki", "Wymyśliłam cię" czy "Beatlemania story".Jerzy MichalskiAgencja FORUM
"Wydarzenia": Pożegnanie Krzysztofa KrawczykaPolsat News Polsat News

Maryla Rodowicz kończy 75 lat. Królowa polskiej piosenki na starych zdjęciach

Pod koniec lat 60. zadebiutowała na największych polskich imprezach: festiwalach w Opolu i Sopocie. Występowała również na m.in. Festiwalu Piosenki Żołnierskiej, a także na zagranicznych festiwalach i koncertach, m.in. w Stambule, Bułgarii, Jugosławii, Czechosłowacji, Palermo oraz w Hawanie, gdzie miała okazję poznać Fidela Castro. Kubański dyktator podobno był tak zachwycony polską gwiazdą, że aż wzbudziło to podejrzenia o ich domniemanym romansie. "Zdążyłam się już przyzwyczaić do plotek. Przecież wystarczy, że się pokażę z jakimś facetem na zdjęciu, a już zaczynają gadać, że z nim spałam" - komentowała po latach w "Playboyu", nie ukrywając jednak, że Fidel podobał się jej jako mężczyzna. Na zdjęciu Maryla Rodowicz i Fidel Castro w Hawanie podczas Festiwalu Młodzieży i Studentów - 1978 r.
Pod koniec lat 60. zadebiutowała na największych polskich imprezach: festiwalach w Opolu i Sopocie. Występowała również na m.in. Festiwalu Piosenki Żołnierskiej, a także na zagranicznych festiwalach i koncertach, m.in. w Stambule, Bułgarii, Jugosławii, Czechosłowacji, Palermo oraz w Hawanie, gdzie miała okazję poznać Fidela Castro. Kubański dyktator podobno był tak zachwycony polską gwiazdą, że aż wzbudziło to podejrzenia o ich domniemanym romansie. "Zdążyłam się już przyzwyczaić do plotek. Przecież wystarczy, że się pokażę z jakimś facetem na zdjęciu, a już zaczynają gadać, że z nim spałam" - komentowała po latach w "Playboyu", nie ukrywając jednak, że Fidel podobał się jej jako mężczyzna. Na zdjęciu Maryla Rodowicz i Fidel Castro w Hawanie podczas Festiwalu Młodzieży i Studentów - 1978 r.Stanisław BłaszczykEast News
Głos Rodowicz znany jest z wielu niezapomnianych przebojów. Najbardziej znanymi są m.in. "Małgośka", "Niech żyje bal", "Łatwopalni", "Gaj" (z Markiem Grechutą), "Remedium", "Sing-sing" oraz "To już było". Na zdjęciu w 1972 r.
Głos Rodowicz znany jest z wielu niezapomnianych przebojów. Najbardziej znanymi są m.in. "Małgośka", "Niech żyje bal", "Łatwopalni", "Gaj" (z Markiem Grechutą), "Remedium", "Sing-sing" oraz "To już było". Na zdjęciu w 1972 r.Jerzy Płoński / RSWAgencja FORUM
Sport i muzyka spotkały się w jej życiu w 1962 roku, kiedy to Maryla Rodowicz zrezygnowała z występu w finale Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie, gdyż w tym samym czasie organizowane były Lekkoatletyczne Mistrzostwa Młodzików. Rodowicz zdobyła na nich tytuł w sztafecie 4x100 m. Poważniej muzyką zainteresowała się na studiach. W 1965 roku rozpoczęła współpracę z zespołem Szejtany. Wraz z nim brała ona udział w przeglądach kapel bigbitowych. Również sama Rodowicz startowała w przeglądach piosenki studenckiej. Zdobyła m.in. główną nagrodę na Przeglądzie Piosenki Studenckiej w Lublinie oraz pierwsze miejsce na Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie. Na zdjęciu w 1963 r.
Sport i muzyka spotkały się w jej życiu w 1962 roku, kiedy to Maryla Rodowicz zrezygnowała z występu w finale Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie, gdyż w tym samym czasie organizowane były Lekkoatletyczne Mistrzostwa Młodzików. Rodowicz zdobyła na nich tytuł w sztafecie 4x100 m. Poważniej muzyką zainteresowała się na studiach. W 1965 roku rozpoczęła współpracę z zespołem Szejtany. Wraz z nim brała ona udział w przeglądach kapel bigbitowych. Również sama Rodowicz startowała w przeglądach piosenki studenckiej. Zdobyła m.in. główną nagrodę na Przeglądzie Piosenki Studenckiej w Lublinie oraz pierwsze miejsce na Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie. Na zdjęciu w 1963 r.Marek KarewiczAgencja FORUM
Początkowo planem Maryli Rodowicz nie było zrobienie kariery muzycznej. Po ukończeniu liceum została studentką Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. W młodości natomiast czynnie uprawiała lekkoatletykę. Trenowała skok w dal, sprint i biegi przez płotki. W 1959 r. zdobyła brązowy medal w biegu na 80 m przez płotki na mistrzostwach Polski młodzików. Na zdjęciu w 1969 r.
Początkowo planem Maryli Rodowicz nie było zrobienie kariery muzycznej. Po ukończeniu liceum została studentką Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. W młodości natomiast czynnie uprawiała lekkoatletykę. Trenowała skok w dal, sprint i biegi przez płotki. W 1959 r. zdobyła brązowy medal w biegu na 80 m przez płotki na mistrzostwach Polski młodzików. Na zdjęciu w 1969 r.Jan MorekAgencja FORUM
Na profesjonalnej scenie po raz pierwszy pojawiła się w 1967 r., startując na Festiwalu Piosenki i Piosenkarzy Studenckich w Krakowie oraz uczestnicząc w nagraniach w Radiowym Studiu Piosenki. Na zdjęciu z lewej jako studentka Akademii Wychowania Fizycznego (AWF). Tytuł jej pracy dyplomowej to "Próba oceny światopoglądu młodzieży w szkole przyzakładowej Warszawa".
Na profesjonalnej scenie po raz pierwszy pojawiła się w 1967 r., startując na Festiwalu Piosenki i Piosenkarzy Studenckich w Krakowie oraz uczestnicząc w nagraniach w Radiowym Studiu Piosenki. Na zdjęciu z lewej jako studentka Akademii Wychowania Fizycznego (AWF). Tytuł jej pracy dyplomowej to "Próba oceny światopoglądu młodzieży w szkole przyzakładowej Warszawa".Jerzy Michalski/RSWAgencja FORUM
Wśród licznych wyróżnień i nagród Maryla ma m.in. tytuł Miss Obiektywu na Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu (1972). Jednym z wielu przebojów wokalistki jest piosenka "Futbol" przygotowana na Mundial w RFN w 1974 roku. Rodowicz brała udział w ceremonii otwarcia mistrzostw. Piosenka po latach została uznana za jeden z największych przebojów nagranych z myślą o piłkarskich mistrzostwach świata. Magazyn Billboard sklasyfikował utwór na 5. miejscu. Warto pamiętać, że Maryla Rodowicz jest zagorzałym kibicem piłki nożnej. Oprócz kadry wielokrotnie pojawiała się na meczach Legii Warszawa.
Wśród licznych wyróżnień i nagród Maryla ma m.in. tytuł Miss Obiektywu na Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu (1972). Jednym z wielu przebojów wokalistki jest piosenka "Futbol" przygotowana na Mundial w RFN w 1974 roku. Rodowicz brała udział w ceremonii otwarcia mistrzostw. Piosenka po latach została uznana za jeden z największych przebojów nagranych z myślą o piłkarskich mistrzostwach świata. Magazyn Billboard sklasyfikował utwór na 5. miejscu. Warto pamiętać, że Maryla Rodowicz jest zagorzałym kibicem piłki nożnej. Oprócz kadry wielokrotnie pojawiała się na meczach Legii Warszawa.Andrzej WiernickiAgencja FORUM
Maryla Rodowicz zadebiutowała w 1970 roku z wydawnictwem "Żyj mój świecie". Album sprzedał się w nakładzie ponad 160 tys. egzemplarzy i pokrył się złotem. Obecnie gwiazda ma na swoim koncie ponad 20 albumów. W jej dyskografii znalazły się również wydawnictwa, gdzie zaśpiewała po angielsku, czesku, niemiecku i rosyjsku. Od lat Maryla Rodowicz cieszy się uwielbieniem kolejnych pokoleń fanów. Na zdjęciu w otoczeniu fanów podczas Międzynarodowego Festiwalu Piosenki w Sopocie w 1970 r.
Maryla Rodowicz zadebiutowała w 1970 roku z wydawnictwem "Żyj mój świecie". Album sprzedał się w nakładzie ponad 160 tys. egzemplarzy i pokrył się złotem. Obecnie gwiazda ma na swoim koncie ponad 20 albumów. W jej dyskografii znalazły się również wydawnictwa, gdzie zaśpiewała po angielsku, czesku, niemiecku i rosyjsku. Od lat Maryla Rodowicz cieszy się uwielbieniem kolejnych pokoleń fanów. Na zdjęciu w otoczeniu fanów podczas Międzynarodowego Festiwalu Piosenki w Sopocie w 1970 r.Andrzej WiernickiAgencja FORUM
- Prowokacja jest podstawą mojej działalności. Jak mam miarę nowego kostiumu, pierwszy raz spotykam się ze stylistką, zawsze powtarzam: "Ania, pamiętaj, musi być seks. I prowokacja. Musi szokować. Jak z przodu zakryte, to z tyłu niech będzie pół ciała na wierzchu". Uwielbiam prowokacje - opowiadała w jednym z wywiadów dla Interii. Na zdjęciu w 1976 r.
- Prowokacja jest podstawą mojej działalności. Jak mam miarę nowego kostiumu, pierwszy raz spotykam się ze stylistką, zawsze powtarzam: "Ania, pamiętaj, musi być seks. I prowokacja. Musi szokować. Jak z przodu zakryte, to z tyłu niech będzie pół ciała na wierzchu". Uwielbiam prowokacje - opowiadała w jednym z wywiadów dla Interii. Na zdjęciu w 1976 r.Jacek BarczAgencja FORUM
Poza występami na scenie, Maryla ma też w dorobku role teatralne, filmowe i serialowe - przez dekadę (1999-2009) wcielała się w Urszulę Kuzguwiak w serialu "Rodzina zastępcza" w Polsacie. Na zdjęciu w Zielonej Górze podczas Festiwalu Piosenki Radzieckiej w 1986 r.
Poza występami na scenie, Maryla ma też w dorobku role teatralne, filmowe i serialowe - przez dekadę (1999-2009) wcielała się w Urszulę Kuzguwiak w serialu "Rodzina zastępcza" w Polsacie. Na zdjęciu w Zielonej Górze podczas Festiwalu Piosenki Radzieckiej w 1986 r.Tomasz GawalkiewiczAgencja FORUM
W życiu prywatnym Maryla Rodowicz była związana z m.in. aktorem Danielem Olbrychskim, fotografem Krzysztofem Gierałtowskim i Krzysztofem Jasińskim (ma z nim dwójkę dzieci - Jana i Katarzynę). W 1986 r. wyszła za Andrzeja Dużyńskiego, z którym ma syna Jędrzeja. Świadkami na ślubie byli Agnieszka Osiecka i Seweryn Krajewski. Z Dużyńskim od 2016 r. pozostaje w separacji, a według informacji plotkarskich mediów ich rozwód wciąż się nie zakończył. Z królową polskiej telewizji Niną Terentiew - 1993 r.
W życiu prywatnym Maryla Rodowicz była związana z m.in. aktorem Danielem Olbrychskim, fotografem Krzysztofem Gierałtowskim i Krzysztofem Jasińskim (ma z nim dwójkę dzieci - Jana i Katarzynę). W 1986 r. wyszła za Andrzeja Dużyńskiego, z którym ma syna Jędrzeja. Świadkami na ślubie byli Agnieszka Osiecka i Seweryn Krajewski. Z Dużyńskim od 2016 r. pozostaje w separacji, a według informacji plotkarskich mediów ich rozwód wciąż się nie zakończył. Z królową polskiej telewizji Niną Terentiew - 1993 r.Maciej BrzozowskiAgencja FORUM
Płytowy dorobek Maryli Rodowicz zamyka wydana we wrześniu 2017 r. album "Ach świecie...", który pokrył się złotem. Zapowiedzią nowego materiału miał być utwór "Wiosna" z 2019 r. "Nie będzie żadnego zamrażania w tym roku i koniec. Przecież ja ruszam w trasę. 2020 rok to będzie mój rok. Kolejny zresztą" - zapowiadała w prześmiewczym filmiku, gdy ogłoszono ją gwiazdą ubiegłorocznego sylwestra TVP. Na zdjęciu w 1999 r.
Płytowy dorobek Maryli Rodowicz zamyka wydana we wrześniu 2017 r. album "Ach świecie...", który pokrył się złotem. Zapowiedzią nowego materiału miał być utwór "Wiosna" z 2019 r. "Nie będzie żadnego zamrażania w tym roku i koniec. Przecież ja ruszam w trasę. 2020 rok to będzie mój rok. Kolejny zresztą" - zapowiadała w prześmiewczym filmiku, gdy ogłoszono ją gwiazdą ubiegłorocznego sylwestra TVP. Na zdjęciu w 1999 r.Krzysztof JarczewskiAgencja FORUM
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?