Reklama

Katarzyna Stoparczyk odchodzi z radiowej Trójki po 19 latach. "Czuję potworną wściekłość"

Katarzyna Stoparczyk, autorka dziecięcych audycji w radiowej Trójce, po 19 latach postanowiła odejść ze stacji. To kolejne głośne rozstanie z publicznym nadawcą w ostatnim czasie.

Katarzyna Stoparczyk po 19 latach odeszła z radiowej Trójki

Według głosów słuchaczy radiowej Trójki, utwór Kazika "Twój ból jest lepszy niż mój" (posłuchaj!) znalazł się na szczycie 1998. notowania listy przebojów. 

Reklama

Muzyk w utworze przywołuje wydarzenie, które głośnym echem odbiło się w całym kraju. 10 kwietnia prezes PiS, Jarosław Kaczyński wraz z kilkuosobową delegacją udał się na cmentarz, by upamiętnić rocznicę katastrofy w Smoleńsku. Choć argumentowano, że polityk "nie był tam jako osoba prywatna, tylko był w delegacji, która była częścią uroczystości państwowych", sprawa zbulwersowała wielu Polaków. 

Dzień później wiadomość o zwycięstwie Kazika zniknęła ze strony radia, a strona LP3 jest niedostępna. 

W wyniku afery z radia odeszło kilkanaście osób, w tym m.in.: Piotr MetzPiotr StelmachAgnieszka ObszańskaPiotr KaczkowskiMichał OlszańskiAgnieszka SzydłowskaHirek Wrona, Marcin KydryńskiWojciech Mazolewski oraz prowadzący Listy Przebojów - Marek Niedźwiecki, którego dyrektor Programu Trzeciego Polskiego Radia oskarżył go o oszustwo i manipulację wynikami.

Swoje odejście z Trójki ogłosiła też Katarzyna Stoparczyk, autorka audycji "Myślidziecka 3/5/7", "Zagadkowa niedziela" i "Dzieci wiedzą lepiej".

"Ja te dwa ostatnie poranki po prostu przespałam. Bo nie miałam siły na nic więcej. Bo od wielu dni czuję potworną wściekłość. Ale czuję też smutek i żal za czymś co było naszym wspólnym domem. Nas dziennikarzy i Was Słuchaczy, dla których zarywaliśmy noce, by postarać się, by dopieścić szczegół i zrobić coś jeszcze lepiej i jeszcze piękniej. I nigdy nie było taryfy ulgowej, bo przecież to dla Was, uważnych cenzorów, którzy słuchając oddychali oddechem naszych audycji" - napisała dziennikarka w poście na Facebooku.

"W nocy wyszłam z psem na spacer. Myślałam o tym wszystkim co zrujnowało nasz wspólny radiowy świat. Deszcz spływał po policzkach i dopiero po chwili uświadomiłam sobie, że przecież deszcz nigdy nie był tak słony" - dodała w emocjonalnych słowach.

"Znikam z anteny. Tak jak i większość moich Kolegów. Bo nie chcę, nie mogę, legitymizować tego co z naszego ukochanego radia pozostało. Od sierpnia zmagałam się z poważną chorobą, teraz potrzebuję oddechu" - podkreśliła dziennikarka.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje