Reklama

Reklama

Justin Bieber sam podsycił plotki o swoim tacierzyństwie. Fani zaskoczeni

Gwiazdor muzyki pop zamieścił na Instagramie zdjęcie ze swoją żoną, Hailey i okrasił je podpisem "Mama i tata". Wielu fanów potraktowało to, jako ogłoszenie tego, że spodziewają się dziecka. Dopiero partnerka Justina Biebera wyjaśniła, że na razie wystarczy im bycie rodzicami dla ukochanych zwierząt.

Justin i Hailey są małżeństwem od 2018 roku

Od pewnego czasu normą jest to, że gwiazdy o tym, że oczekują na dziecko, informują za pośrednictwem mediów społecznościowych. Tak w ostatnich dniach zrobiły m.in. modelka Ashley Graham, aktorka Freida Pinto czy raperka Cardi B, więc, gdy Justin Bieber podpisał swoje zdjęcie z żoną Hailey hasłem "Mama i tata", wielu obserwatorów potraktowało to jako deklarację, że zostanie ojcem. 

To byłaby naturalna koleją rzeczy, tym bardziej że we wrześniu para będzie obchodzić trzecią rocznicę ślubu.

Jednak w komentarzu pod tym wpisem, Hailey ukróciła spekulacje. "Myślę, że powinieneś zmienić ten podpis na 'Psia mama i psi tata', zanim ktoś to przekręci" - stwierdziła. Wielu obserwatorów Biebera skwitowało to hasłem "Za późno", bo już zaczęto wyobrażać sobie Justina pchającego dziecięcy wózek.

Reklama

Piosenkarz już kiedyś wyznał, że jak najbardziej widzi siebie w roli ojca. "Będę miał tyle dzieci, ile Hailey będzie chciała urodzić. Chciałbym mieć małe stado. Ale to jej ciało. (...) Myślę, że chcę mieć kilkoro. Co najmniej dwoje lub troje" - stwierdził w grudniu ubiegłego roku w programie Ellen DeGeneres. 

Sam wychował się w dużej rodzinie - ma troje rodzeństwa. "Myślę, że Hailey wciąż ma pewne plany, pomysły, które chce zrealizować jako kobieta i po prostu nie jest jeszcze gotowa. Nie mam z tym problemu" - przyznał Justin.

Z kolei Hailey w październiku powiedziała na łamach włoskiego "Vogue'a", że chciałaby mieć dzieci ze swoim mężem, ale nie będzie się z tym śpieszyć. "Dziwne jest to, że zawsze chciałam mieć dzieci wcześnie, ale teraz, gdy jestem żoną, odczuwam mniejszą potrzebę w tym względzie" - wyznała. Podkreśliła, że jest ambitną dziewczyną, której zależy, by zrealizować jeszcze wiele projektów.

Jeśli chodzi o ich "obowiązki rodzicielskie" względem zwierząt, to para opiekuje się psem, który jest mieszanką maltańczyka i yorka. Pod swoją kuratelą ma też koty będące skrzyżowania kota domowego i drapieżnego serwala (tzw. koty savannah).

PAP/INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Justin Bieber

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje