Reklama

Reklama

Joanna Kołaczkowska i Gospel Joy w piosence "Zrobimy to razem". Zobacz teledysk

Znana z Kabaretu Hrabi Joanna Kołaczkowska oraz chór Gospel Joy (półfinaliści "Mam talent" z 2013 r.) połączyli siły. Efektem ich współpracy jest piosenka "Zrobimy to razem", do której tekst napisał Artur Andrus.

Joanna Kołaczkowska (w środku) na planie teledysku "Zrobimy to razem" z chórem Gospel Joy

Jak doszło do współpracy Joanny KołaczkowskiejGospel Joy? Inicjatorką była jedna z chórzystek poznańskiej grupy, która jest fanką Kabaretu Hrabi i Joanny Kołaczkowskiej, która do tej pory brawurowo na scenie wykonywała takie przeboje, jak m.in. "Andrzeju!".

"O gospel marzyłam całe dorosłe życie, całe moje śpiewacze istnienie. To jest coś absolutnie dla mnie. Ta energia i radość, to we mnie siedzi i chce do ludzi. Natychmiast" - mówi Kołaczkowska.

"Kabaret pozwolił mi to odkryć i zrozumieć, że chcę i mogę śpiewać. Przede wszystkim ustaliłam to ze sobą - śpiewam przez wygłup. Dzięki temu nie mam napinki, nie oczekuję niczego. Jeno dzikiej radości. Kiedy myślę o muzyce, to mogłabym jednocześnie śpiewać w chórze gospel i w metalowej kapeli. Tymczasem mam swój repertuar, który jest jeszcze inny, wręcz bardzo" - dodaje gwiazda Kabaretu Hrabi.

Reklama

Uznania dla wokalnych możliwości Joanny Kołaczkowskiej nie kryje Agnieszka Górska-Tomaszewska, założycielka i dyrygent Gospel Joy.

"Ta kobieta ma taki potencjał głosowy i talent, że wcisnęła nas dosłownie w siedzenia. Każdy fragment piosenki śpiewała na 10 różnych sposobów - dość ciężko nam było wybrać i zdecydować się na którąś wersję. Prawdziwa aktorka i wokalistka w jednym. A przy tym tak niesamowicie skromna i dostosowująca się do sytuacji, dla niej przecież, zupełnie nowej. Muszę powiedzieć, że ja zawsze lubiłam Aśkę, jej grę, spontaniczność, ogromne poczucie humoru, ale po pierwszym dniu nagrań audio, wstąpiłam do jej fanklubu, za przykładem naszej wokalistki, od której się wszystko zaczęło" - podkreśla Górska-Tomaszewska.

Muzykę napisał utalentowany basista chóru Paweł Kosicki, a słowa Artur Andrus, którego do współpracy zaprosiła Joanna Kołaczkowska.

"Usiedliśmy do pisania razem z Arturem Andrusem, ale ja zdołałam tylko podrzucić frazę 'hej wy!'. Resztę, czyli całość napisał Artur. Jest cudownym partnerem w tworzeniu piosenek, ja wymyślam o czym a Artur uruchamia w sobie pokłady poezji i absurdu" - opowiada aktorka.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje