Reklama

Reklama

Jerry Lee Lewis nie żyje? Jest odpowiedź na fałszywe informacje

26 października świat obiegła informacja o śmierci Jerry'ego Lee Lewisa. Głos w sprawie wzięli przedstawiciele muzyka, którzy jasno podkreślają, że to tylko plotka. "On żyje" - zapewniają.

26 października świat obiegła informacja o śmierci Jerry'ego Lee Lewisa. Głos w sprawie wzięli przedstawiciele muzyka, którzy jasno podkreślają, że to tylko plotka. "On żyje" - zapewniają.
Jerry Lee Lewis ma 87 lat /Jason Kempin /Getty Images

Jerry Lee Lewis (posłuchaj!), nazywany także przydomkiem "Killer", jest postacią legendarną. Urodzony w 1935 roku, debiutował jako 14-latek, a w wieku 22 lat wydał pierwszy album. Wywodzi się z rolniczej rodziny, w której został nauczony, że jedynie ciężką pracą można się czegoś dorobić.  

Jego historia mogłaby posłużyć za fabułę do filmu - w 1949 roku wystąpił po raz pierwszy przed publicznością, gdzie pokazał swój własny, nowy styl, który był połączeniem bluesa, country i boogie woogie. Nie mógł wyżyć z muzyki i pracował fizycznie, a w 1954 roku wyjechał do Nashville, by na poważnie spróbować kariery w branży muzycznej. 

Reklama

Nie ominęły go także skandale obyczajowe - w 1951 roku, jako 16-latek wziął ślub z 17-letnią Dorothy Barton, z którą był przez 20 miesięcy. W 1957 poślubił 13-letnią kuzynkę Myrę Gale Brown, co wywołało lawinę negatywnych komentarzy i dyskusję obyczajową. Dotąd siedem razy stawał na ślubnym kobiercu, ostatnio w 2012 roku.

Tego samego roku wydał piosenkę "Whole Lotta Shakin' Goin On" (posłuchaj!), która stała się jego największym przebojem i otworzyła mu drzwi do wielkiej sławy. Pianista jest ostatnim żyjącym członkiem legendarnego Million Dollar Quartet - zespołu, w którego skład weszli Elvis Presley, Carl Perkins, Lee Lewis oraz Johnny Cash.

Zobacz także: Jerry Lee Lewis na nowych zdjęciach. Jak dziś wygląda legenda?

Jerry Lee Lewis nie żyje?

W ostatnich latach cierpiał na poważne problemy zdrowotne. Choć mogliśmy go oglądać na scenie niemal nieprzerwanie do początku 2019 roku, to 28 lutego 2019 przeszedł bardzo poważny udar. 

Portal TMZ podał błędną informację, że Lewis zmarł w środę w swoim domu w Memphis.

Przedstawiciele muzyka poinformowali portal Page Six, że to nieprawda. 

"On żyje. TMZ podało błędną informację na podstawie anonimowego doniesienia" - przekazali.

20 października na facebooku gwiazdora opublikowano jego zdjęcie, na którym nie wygląda najlepiej. 87-latek choruje na grypę, co pewnie miało wpływ na plotki o jego śmierci.

Jerry Lee Lewis ma na swoim koncie 40 albumów - studyjnych oraz koncertowych. Jego dyskografię zamyka płyta "Rock and Roll Time" wydana w 2014 roku.

Czytaj także: Muzyk Jerry'ego Lee Lewisa zastrzelony

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy