Reklama

Reklama

Jennifer Lopez ujawniła, że jej nastoletnie dziecko jest osobą niebinarną

Autorka hitu "Waiting for Tonight" kilka dni temu wystąpiła na charytatywnej gali LA Dodgers Foundation Blue Diamond. W pewnym momencie Lopez zaprosiła na scenę wyjątkowego gościa - Emme, ale nie nazwała jej swoją córką. Przedstawiając swą latorośl publiczności, słynna artystka użyła zaimków neutralnych płciowo, co sugeruje, że Emme jest osobą niebinarną.

Autorka hitu "Waiting for Tonight" kilka dni temu wystąpiła na charytatywnej gali LA Dodgers Foundation Blue Diamond. W pewnym momencie Lopez zaprosiła na scenę wyjątkowego gościa - Emme, ale nie nazwała jej swoją córką. Przedstawiając swą latorośl publiczności, słynna artystka użyła zaimków neutralnych płciowo, co sugeruje, że Emme jest osobą niebinarną.
Jennifer Lopez /Kevin Mazur /Getty Images

Jennifer Lopez wzbudza niesłabnące zainteresowanie mediów. Przez ostatnie miesiące prasa żyła tym, że artystka ponownie związała się z Benem Affleckiem, który był jej narzeczonym 20 lat temu.

Teraz piosenkarka znów wywołała sensację - tym razem jednak nie z powodu ukochanego, ale swojego dziecka, z którym zaśpiewała w duecie podczas charytatywnej gali LA Dodgers Foundation Blue Diamond. W pewnym momencie Lopez zaprosiła na scenę swoją 14-letnią pociechę Emme Maribel Muniz, jedno z bliźniąt, które wychowuje z byłym mężem Markiem Anthonym.

Reklama

Przedstawiając wyjątkowego gościa publiczności, artystka użyła zaimków neutralnych płciowo - "they/them" (oni/ich). Zasugerowała tym samym, że jej latorośl jest osobą niebinarną, czyli taką, której tożsamość płciowa wykracza poza podział na dwie płcie. Lopez po raz ostatni wystąpiła z Emme w 2020 roku w czasie Super Bowl. 

"Ostatnio występowaliśmy razem na tak wielkim stadionie, jak ten. Nieustannie ich proszę, by ze mną zaśpiewali, ale nie chcą. To bardzo szczególna okazja. Bo zazwyczaj są bardzo, bardzo zajęci. Ciągle zabukowani. I kosztowni. Ale warci każdego grosza, ponieważ są moim ulubionym partnerem do duetu" - mówiła ze sceny piosenkarka. Pociecha Lopez zaśpiewała do mikrofonu w kolorach tęczy, która stanowi symbol środowiska LGBTQ+.

Opublikowane na TikToku nagranie z koncertu gwiazdy odtworzono do tej pory ponad 245 tys. razy. Fani w licznych komentarzach zamieszczonych w sieci podziękowali wokalistce za gest wsparcia wobec swojego dziecka i całej społeczności osób niebinarnych. 

"To cudowne, że jest tak wspaniałą mamą, która w pełni akceptuje swoje dziecko" - napisała jedna z użytkowniczek Twittera. "Jennifer dała właśnie dobry przykład. Takim trzeba być rodzicem" - wtórowała jej inna.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL