Jacek Skubikowski skończyłby 65 lat. "Zawsze tam gdzie ty"

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Lubię to
like
Super
relevant
6
Udostępnij

"Już teraz wiem, że dni są tylko po to, by do ciebie wracać każdą nocą złotą. Nie znam słów, co mają jakiś większy sens, jeśli tylko jedno - jedno tylko wiem: Być tam, zawsze tam, gdzie ty" - nie wszyscy pamiętają, że te słowa przeboju "Zawsze tam, gdzie ty" wyśpiewane przez Janusza Panasewicza z Lady Pank, napisał Jacek Skubikowski. Wokalista, kompozytor i autor tekstów 25 września skończyłby 65 lat.

Jacek Skubikowski i Majka Jeżowska na imieninowym koncercie - Warszawa, 6 lutego 2007 r.
Jacek Skubikowski i Majka Jeżowska na imieninowym koncercie - Warszawa, 6 lutego 2007 r.Piotr FotekReporter

Jacek Skubikowski pisał dla takich gwiazd, jak m.in. Lombard, Lady Pank, Ewa Bem, Majka Jeżowska, Martyna Jakubowicz, Beata Kozidrak i Anna Jurksztowicz.

Dla wielu pozostał bohaterem drugiego planu, choć sam z sukcesami wykonywał swoje piosenki.

Początki jego kariery muzycznej (wcześniej ukończył prawo) to współpraca z zespołami wykonującymi jazz tradycyjny (nagradzano go na festiwalu Złota Tarka), muzykę country, a także Wolną Grupą Bukowina. Na początku lat 80. rozpoczął działalność jako solista, zachęcony sukcesami wykonawców, dla których pisał muzykę i teksty.

Największe przeboje dla innych to m.in. wspomniany na początku "Zawsze tam, gdzie ty" i "Tacy sami" (posłuchaj!) Lady Pank, "Śmierć dyskotece", "Taniec pingwina na szkle" i "Droga pani z TV" Lombardu, zaśpiewana przez Annę Jurksztowicz tytułowa piosenka promująca serial "Na dobre i na złe", "Pomidory" Ewy Bem czy "Daleka droga" grupy Mech.

Na własny rachunek Skubikowski odniósł spory sukces z utworem "Jedyny hotel w mieście", który dał mu trzecie miejsce w koncercie Premiery na Festiwalu w Opolu w 1983 r.

Pamiętnym utworem wykonywanym przez Skubikowskiego był też "Lizak" towarzyszący telewizyjnemu programowi dla dzieci - "Teleranek". To z tą piosenką wiążą się największe kontrowersje w karierze Skubikowskiego. Poszło o następujący fragment tekstu: "W kinie ciemno, ciemno, nikt nie patrzy, nie słyszy też nikt, weź go do buzi, zwykły lizak, a nie kij. Przecież nie ma w tym nic złego, chwyć oburącz i ssij, mocno ssij".

"Emitujemy ją w programie i nagle robi się skandal. Co prawda nigdy nie wyszedł on poza mury telewizji. Dzieciom ta piosenka kojarzyła się wyłącznie z lizakiem. Dla dorosłych była dwuznaczna. Zrobił się szum. Przestaliśmy ją nadawać" - opowiadał po latach nieżyjący już Tadeusz Broś, prowadzący "Teleranka".

W drugiej połowie pierwszej dekady XXI wieku Skubikowski usłyszał niepokojącą diagnozę.

"Wiadomość o tym, że mam raka, potraktowałem jako błąd lekarza" - mówił w listopadzie 2006 roku.

"Palenie rzuciłem 12 lat temu i wiodłem higieniczny tryb życia. Diagnoza niestety się potwierdziła, ale szybko nadeszło uspokojenie - to tylko maleńki guzek na strunie głosowej, więc radioterapia, 35 naświetlań i po wszystkim. Niestety, nastąpiło wznowienie. Wycięto mi jedną strunę głosową, miesiąc potem kolejną, wreszcie całą krtań. Jestem niemową" - relacjonował wtedy.

Ostatni raz na scenie pojawił się 6 lutego 2007 r. na koncercie imieninowym zorganizowanym w warszawskiej Fabryce Trzciny, z inicjatywy swoich przyjaciół Macieja Januszki (wokalisty zespołu Mech) i Majki Jeżowskiej.

Cztery miesiące później, 13 czerwca 2007 roku, zmarł w szpitalu otoczony najbliższymi. Miał zaledwie 53 lat.

Został pochowany na cmentarzu ewangelicko-augsburskim w Warszawie.

"Podtrzymywanie pamięci o Jacku jest dla mnie zupełnie naturalne, byliśmy grupą braterstwa broni, a jego piosenki to kamienie milowe polskiej rozrywki" - mówił po latach Maciej Januszko w radiowej Jedynce.

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
3
Super
relevant
2
Hahaha
haha
1
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Lubię to
like
Super
relevant
6
Udostępnij
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?
Przejdź na