Reklama

Reklama

Hawkwind: Nik Turner nie żyje

W wieku 82 lat zmarł Nik Turner, współzałożyciel legendarnej grupy Hawkwind. Grający na saksofonie i flecie muzyk był współodpowiedzialny za najbardziej ceniony etap w wieloletniej historii brytyjskiej formacji.

W wieku 82 lat zmarł Nik Turner, współzałożyciel legendarnej grupy Hawkwind. Grający na saksofonie i flecie muzyk był współodpowiedzialny za najbardziej ceniony etap w wieloletniej historii brytyjskiej formacji.
Nik Turner w składzie Hawkwind w 1976 r. /Michael Putland /Getty Images

"Z ogromnym smutkiem informujemy o odejściu Nika Turnera, który zmarł w swoim domu w czwartkowy wieczór. Przeszedł do kolejnej fazy swojej Kosmicznej Podróży, prowadzony przez miłość swojej rodziny, przyjaciół i fanów" - czytamy we wpisie na facebookowym profilu 82-letniego muzyka.

Odjechane kostiumy inspirowane starożytnym Egiptem, improwizowane partie saksofonu i fletu oraz ekscentryczny tryb bycia sprawiły, że Turner na przełomie lat 60. i 70. stał się jednym z symboli grupy Hawkwind.

To on był współautorem takich utworów, jak m.in. "Brainstorm" i "Master of the Universe". Po wyrzuceniu z Hawkwind w 1976 r. przeniósł się do Egiptu. W późniejszych latach nagrywał i występował z m.in. Sphynx, Inner City Unit i Space Ritual. Na początku XXI wieku koncertował z innymi byłymi muzykami Hawkwind pod szyldem xhawkwind.com. To doprowadziło do pozwu ze strony lidera Hawkwind Dave'a Brocka, w efekcie czego formacja Turnera przybrała nazwę Space Ritual.

Reklama

Hawkwind - ikona space rocka

Brytyjska grupa założona w 1969 roku przez Dave'a Brocka (wokal, gitara, klawisze) i gitarzystę Micka Slattery'ego gra mieszankę hard rocka, space rocka i psychodelic rocka, często uważana jest też za prekursora muzyki punk. W okresie swej największej popularności skutecznie konkurowała z takimi gigantami sceny rockowej jak Pink Floyd, Emerson, Lake and Palmer czy Led Zeppelin.

Grupa przeszła, nawet jak na rockowe standardy niezliczoną liczbę zmian personalnych (przez Hawkwind przewinęło się łącznie ok. 50 muzyków z Lemmym, późniejszym liderem Motorhead czy perkusistą Gingerem Bakerem z Cream na czele). Jedynym członkiem, który nigdy nie opuścił zespołu okazał się jej założyciel Dave Brock.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy