Reklama

Reklama

Great September: Łukasz Minta nie będzie już odpowiadał na zarzuty Rojka. Wszystko wyjaśni w sądzie

Nie będzie odpowiedzi na kolejne oświadczeniu Artura Rojka na Facebooku w sprawie festiwalu Great September. Łukasz Minta zapowiada, że wszystko zamierza wyjaśnić dopiero w sądzie.

Nie będzie odpowiedzi na kolejne oświadczeniu Artura Rojka na Facebooku w sprawie festiwalu Great September. Łukasz Minta zapowiada, że wszystko zamierza wyjaśnić dopiero w sądzie.
Artur Rojek podczas festiwalu Great September /Wojciech Olkuśnik /East News

Wiele osób, które od kilku dni śledzą konflikt między organizatorami festiwalu Great September, spodziewało się, że Łukasz Minta odniesie się do wtorkowego oświadczenia Artura Rojka, w którym padły poważne zarzuty pod jego adresem. Współorganizator festiwalu zapewnił jednak w rozmowie z PAP Life, że nie będzie już kontynuował tej dyskusji ani w prasie, ani w mediach społecznościowych. "Wszystko wyjaśnimy w sądzie" - powiedział Minta.

Great September: Artur Rojek odpowiedział Łukaszowi Mincie. "Spotkamy się w sądzie"

Reklama

Great September: Artur Rojek i Łukasz Minta rozwiążą sprawę w sądzie?

Po festiwalu Great September głos zabrał Łukasz Minta, który wspólnie z Arturem Rojkiem był jego pomysłodawcą. Według tego co pisze dalej, współpraca z Rojkiem zaczęła się bardzo udanie. Schody miały zacząć się, kiedy do organizacji dołączyła żona byłego wokalisty Myslovitz.

Głównym zarzutem wobec Rojka i jego żony są problemy z uzyskaniem umowy, która formalnie potwierdzałaby jego działalność jako współorganizatora. Łukasz Minta twierdzi, że został sam z długami za "kampanię promocyjną, koszta osobowe oraz hotele".

Anna Rojek - Prezes Zarządu Fundacji Independent 1 grudnia wydała oświadczenie w tej sprawie. Zarzuty Minty uważa za nieprawdziwe i nie ukrywa zaskoczenia jego postem.

Organizatorka festiwalu uważa też, że Minta wciąż nie przekazał jej i pracownikom fundacji dokumentów, które udokumentowałyby poniesione przez niego koszty i pomogły rozliczyć otrzymaną przez niego od fundacji zaliczkę.

W kolejnym poście Minta podziękował za wsparcie wszystkim użytkownikom, którzy komentowali jego post i udostępniali go dalej. "Liczyłem na jakiś odzew, ale nie spodziewałem się, że będzie on aż tak duży" - napisał. Zapowiedział też, że sprawa na pewno trafi do sądu.

W swoim kolejnym oświadczeniu Artur Rojek potwierdził ten scenariusz.

"Mogliśmy pójść w swoją stronę. Teraz spotkamy się w sądzie. Nie być może, ale na pewno. Tam ostatecznie wyjaśnimy wszystkie sporne kwestie" - pisze. Kiedy spór trafi na wokandę, to trudno powiedzieć. Artur Rojek nie poinformował jeszcze, czy pozew przeciwko Mincie jest gotowy.

Great September w Łodzi: Konflikt Łukasza Minty i Artura Rojka. Miasto odpowiada

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Great September | Artur Rojek | Łukasz Minta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy