Gorgoroth: Gaahl posiedzi

Gaahl, wokalista norweskiej blackmetalowej grupy Gorgoroth został skazany na karę 14 miesięcy pozbawienia wolności. Proces trwający prawie trzy lata był wynikiem pobicia 41-letniego mężczyzny, jakiego dopuścił się muzyk w lutym 2002 roku. Zdaniem oskarżyciela, Gaahl groził również ofierze, chcąc wypić jej krew.

Maksymalny wymiar kary za to przestępstwo wynosi 9 lat.

Reklama

Na rzecz pobitego mężczyzny zasądzono także odszkodowanie w wysokości 100 tysięcy norweskich koron (ok. 16 tys. dolarów). Sumę pokryje z własnej kieszeni wokalista Gorgoroth.

Z relacji ofiary wynika, że mężczyzna znalazł się na feralnej imprezie w domu Gaahla na zaproszenie jego brata.

Mężczyzna próbował opuścić zabawę, został jednak zatrzymany przez Gaahla, stojącego w drzwiach. W chwilę później spadły na niego pierwsze uderzenia w tył głowy.

Ponadto, ofiara zeznała, iż dano jej kubek (do grania w kości), w który miała rzekomo krwawić.

"Złożę cię w ofierze. Będę pił twą krew" - miał wówczas powiedzieć Gaahl.

"Dałem mu ten kubek, żeby nie pokrwawił mi domu" - zarzeka się muzyk.

"Skoczył na mnie i rzucił mnie na krzesło. Pamiętam również moją głowę uderzającą o ścianę. Walił we mnie bez opamiętania. Ostatnią rzeczą, którą kojarzę, jest to, że siedzę na kanapie i podnoszę ręce w samoobronie. Po tym zdarzeniu straciłem przytomność. Następną scenę, którą sobie przypominam to ja stojący, a on siedzący na krześle. W tamtym momencie zauważyłem, że ten człowiek dość intensywnie krwawi" - swoją wersję wydarzeń i wyjątkowo ciekawy przypadek amnezji opisuje Gaahl.

To nie pierwsze przygody Gaahla z wymiarem sprawiedliwości. W 2001 roku norweski muzyk został skazany na rok więzienia (bez możliwości zwolnienia warunkowego), za kilkugodzinne bicie i maltretowanie człowieka. Dodatkowo musiał także zapłacić 158 tysięcy koron (ok. 25 tys. dolarów) na rzecz poszkodowanego. Czyn Gaahla sąd określił wtedy, jako "wyjątkowo agresywny i brutalny".

W Polsce o grupie Gorgoroth zrobiło się głośno za sprawą koncertu, który odbył się w krakowskim studiu telewizyjnym na Krzemionkach 1 lutego 2004 roku. Prokuratura prowadziła śledztwo w sprawie obrazy uczuć religijnych, po tym jak okazało się, że na scenie wisiały nagie osoby na krzyżach, a w scenografii użyto symboli satanistycznych i szczątków zwierząt.

Podczas wszelkich procesów dotyczących jego osoby, Gaahl nigdy nie zapomina jednak o "promocji" swojego zespołu. Na rozprawach pojawiał się w koszulkach Gorgoroth, skórzanej kurtce i naszyjniku z odwróconym krzyżem.

Najnowszy, siódmy i już napisany album Gorgoroth "Ad Majorem Sathanas Gloriam", ma się ukazać jeszcze w tym roku, nakładem szwedzkiej Regain Records.

Jak w zaistniałej sytuacji będzie przebiegała jego promocja? Najprawdopodobniej poza sceną.

Dowiedz się więcej na temat: Gorgoroth | krew | wokalista

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje