Reklama

Reklama

Gooral w szpitalu psychiatrycznym. Jego niedawny wpis zszokował fanów

Producent muzyczny Gooral niedawno zaniepokoił swoich miłośników. Na jego facebookowym koncie pojawił się dość niepokojący wpis, który wkrótce zniknął. Teraz Gooral tłumaczy swoją niedyspozycję w niezwykle osobistym wyznaniu.

Gooral (po prawej) z kolegami z zespołu

Gooral, a właściwie Mateusz Górny, to DJ i producent muzyczny pochodzący z Bielska Białej. Dał się poznać utworami, w których łączył rodzimy, góralski folk z muzyką elektroniczną. Początkowo był instruktorem narciarskim, studiował fizykę, ale ostatecznie zdecydował się tworzyć muzykę. Najpopularniejszy hit Goorala to "Karczmareczka" z debiutanckiego krążka "Etno Elektro"

Muzyk na początku grudnia zamieścił dość niepokojący wpis na Facebooku. Szybko zniknął z jego social mediów, a fani zastanawiali się, czy wszystko w porządku u ich idola. W końcu producent rozwiał wątpliwości i poruszył publicznie kwestię swego zdrowia psychicznego. Okazuje się, że przechodził bardzo trudne chwile. "Moj procesor sie wielokrotnie przegrzewal, nie chlodzilem go prawidlowo i nie wziołem go na zasłużone wakacjie" - pisze DJ [pisownia oryginalna]. 

Reklama

Przyznał, że od trzech tygodni przebywa w szpitalu psychiatrycznym. Do złej kondycji psychicznej miały doprowadzić go m.in. stres, pośpiech i brak snu. "Trafilem do szpitala w ciezkim stanie katatonicznym" [pisownia oryg.] - pisze Gooral. Post zniknął z jego konta, bo napisał go będąc "zdezorientowany". Na koniec przeprosił za zamieszanie i zapewnił, że dochodzi do zdrowia. "Niebawem wychodze i bede tworzyl. Dosiego Roku" [pisownia oryg.] - czytamy.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jeśli potrzebujesz pomocy, porozmawiaj otwarcie o problemach z osobą, której ufasz, zadzwoń 116 123 lub 116 111 lub wejdź na stronę www.pokonackryzys.pl.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL