Reklama

Reklama

Elvis Presley złamał serce Dolly Parton! O co poszło?

Choć piosenka "I Will Always Love You" jest przede wszystkim kojarzona z Whitney Houston, która zaśpiewała ją w filmie "Bodyguard", to autorką oryginalnej wersji utworu jest Dolly Parton. Początkowo sam Elvis Presley był zainteresowany wykonaniem tej piosenki. Jednak Parton nie mogła w tej sprawie osiągnąć porozumienia z menedżerem "króla rock'n'rolla".

Elvis Presley miał śpiewać "I Will Always Love You"!

Jak przyznała Dolly Parton, niewiele brakowało, a największy przebój Whitney Houston znalazłby się w repertuarze Elvisa Presleya!

Choć piosenka "I Will Always Love You" jest przede wszystkim kojarzona z Whitney Houston, która zaśpiewała ją w filmie "Bodyguard", to autorką oryginalnej wersji utworu jest Dolly Parton. Początkowo sam Elvis Presley był zainteresowany wykonaniem tej piosenki. Jednak Parton nie mogła w tej sprawie osiągnąć porozumienia z menedżerem "króla rock'n'rolla".

Dolly Parton stworzyła utwór w 1973 roku, po tym, jak zdecydowała się postawić na karierę solową. Miał to być hołd dla Portera Wagonera, który był jej mentorem i partnerem estradowym. Piosenka w jej wykonaniu ujrzała światło dziennie w 1974 roku. Jeszcze przed premierą utworu, kawałkiem zainteresował się Elvis Presley - Parton wyjawiła po latach na łamach magazynu "W".

Reklama

Presley miał nagrać piosenkę, ale sprawa "rozeszła się" z powodu nieudanych negocjacji z jego menedżerem. Ten żądał bowiem od Parton połowy praw autorskich do utworu, na co artystka nie przystała. "Chciałam usłyszeć, jak Elvis ją śpiewa. To złamało mi serce. Przepłakałam całą noc" - wspomina. "Ale muszę czuwać nad prawami autorskimi. Moje piosenki są jak moje dzieci. Będą mnie wspierać, kiedy będę stara" - tłumaczyła swój punkt widzenia.

Mimo że Presley nigdy nie nagrał "I Will Always Love You", ta kompozycja zajmowała szczególne miejsce w jego sercu. "Priscilla, żona Elvisa, powiedziała mi, że kiedy ona i Elvis się rozwiedli, Elvis zaśpiewał jej właśnie moją piosenkę. To mnie głęboko poruszyło" - mówi Parton.

Później to Kevin Costner wpadł na pomysł, by na potrzeby "Bodyguarda" tchnąć nowe życie w "I Will Always Love You". Piosenka stała się ogromnym hitem, gdy film o czarnoskórej diwie prześladowanej przez szaleńca wszedł do kin. Przez wiele tygodni okupowała pierwsze miejsca list przebojów.

"Kiedy ukazała się wersja Whitney, zarobiłam tyle pieniędzy, że mogłabym kupić Graceland (słynna posiadłość Elvisa Presleya)" - stwierdziła Parton w 2006 r. 75-letnia piosenkarka country przeczuwa, że "I Will Always Love You" zostanie zagrane na jej pogrzebie. Tak samo, jak wybrzmiało na ostatnim pożegnaniu Whitney.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Whitney Houston | elvis presley | Dolly Parton

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje