Reklama

Reklama

Ed Sheeran chce kupić ziemię i sadzić na niej las

Słynny brytyjski piosenkarz Ed Sheeran zdradził, że ma bardzo ambitne postanowienie noworoczne. I nie dotyczy ono bynajmniej częstszych wizyt na siłowni czy rezygnacji ze słodyczy. Sheeran pragnie w nadchodzącym roku zadbać o środowisko naturalne. Artysta opracował już konkretny plan działania – aby zrekompensować swój ślad węglowy, zamierza nabyć ogromne połacie ziemi i zasadzić na nich jak najwięcej drzew. „Chcę, żeby Wielka Brytania znów była zielona i dzika. Kocham moje hrabstwo i przyrodę, więc postanowiłem działać” – ogłosił muzyk.

Ed Sheeran z mocnym postanowieniem noworocznym

Pod koniec grudnia wielu z nas dokonuje rozmaitych podsumowań, by określić swoje postanowienia noworoczne. Do tego grona należy Ed Sheeran

Myli się jednak ten, kto sądzi, iż postanowienia słynnego piosenkarza ograniczają się do spraw tak trywialnych, jak częstsze uprawianie sportu czy stosowanie niskokalorycznej diety. Artysta podjął się realizacji znacznie bardziej ambitnego planu. Jak ujawnił w rozmowie z BBC Radio London, w nadchodzącym roku zamierza nabyć ogromne połacie ziemi i zasadzić na nich drzewa. Wszystko po to, by zrekompensować swój ślad węglowy. Jak sam przyznał, chce w ten sposób zniwelować szkody, jakie wyrządził środowisku podróżując po świecie i koncertując na przestrzeni ostatnich lat.

Reklama

"Planuję kupić jak najwięcej ziemi i zasadzić jak najwięcej drzew. Chcę, żeby Wielka Brytania znów była zielona i dzika. Kocham moje hrabstwo i przyrodę, więc postanowiłem działać. Mam przeczucie, że ludzie słysząc to będą chcieli urwać mi głowę, bo moja praca z całą pewnością ma negatywny wpływ na planetę - cały czas podróżuję i gram koncerty w różnych częściach świata. Wiem, że jako osoba publiczna jestem na celowniku ludzi, którzy chcą wytknąć mi różne błędy, ale staram się najlepiej jak umiem. Zrównoważony rozwój to dla mnie bardzo ważna sprawa" - powiedział Sheeran.

Muzyk spędza większość czasu w swojej posiadłości w East Suffolk, znanej jako "Sheeranville", która obejmuje m.in. pub, studio nagrań, podziemną salę koncertową i prywatne kino. Jak ujawniło niedawno cytowane przez "The Sun" źródło, artysta od dłuższego czasu dba o to, by jego posesja była terenem możliwie jak najbardziej zielonym. "W ciągu ostatnich pięciu lat posadził mnóstwo drzew. Wydał na ten projekt dziesiątki tysięcy funtów, jest bardzo zaangażowany w zrównoważony rozwój. Ma u siebie ogromne pole, które za kilka lat stanie się prawdziwym, gęstym lasem" - ujawniła osoba z bliskiego otoczenia piosenkarza.

"Sheeranville" od dłuższego czasu jest jednak powodem licznych niesnasek. Konflikty, jakie wywiązały się między artystą i jego sąsiadami, wielokrotnie znajdowały swój finał w sądzie. W minionym roku mieszkający nieopodal gwiazdora estrady Anthony Robinson wygrał proces dotyczący powiększenia jego przydomowego ogrodu. Mężczyzna dostał oficjalne pozwolenie na realizację projektu mimo sprzeciwu Sheerana, który utrzymywał, że doprowadzi to do "niekorzystnej i sztucznej zmiany naturalnego wiejskiego krajobrazu".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama