Gabriella Cilmi to urodzona w 1991 roku Australijka o włoskich korzeniach. Kiedy chciała śpiewać w szkolnym musicalu, nie znalazła się nawet na liście rezerwowych. Dołączyła zatem do znajomych, grających po szkole w garażu.
Kilka miesięcy później, w wieku 13 lat, została dostrzeżona podczas jednego z festiwali rockowych w Melbourne. Zaproponowano jej solową karierę. Zaczęła śpiewać w londyńskich i nowojorskich klubach.
W marcu 2008 roku wydała debiutancki album "Lessons To Be Learnead". Utwór "Śweet About Me" okazał się wielkim przebojem, a kariera Cilmi nabrała niebywałego rozpędu. Album pokrył się wielokrotną platyną, a sama wokalistka zgarnęła aż sześć nagród ARIA.
Cilmi porównywana była do Amy Winehouse, otwiera się w nowym oknie, przede wszystkim ze względu na oryginalny, świetnie brzmiący głos.
Wokalistka zdobyła nominację do nagrody BRIT (międzynarodowa artystka), wystąpiła na Glastonbury, a w sierpniu 2009 roku wygrała Sopot Festival.

''Gabriela jest sexy, pięknie śpiewa, ma charakter. Jest porównywana do Amy Winehouse, ale - sądząc po rękach - prowadzi zdrowy tryb życia'' - tak komentował sukces Australijki w Polsce Robert Kozyra.
W 2010 roku ukazał się drugi album wokalistki pt. "Ten", który nie był już tak rozchwytywany, a singel promujący materiał "On a Mission" (posłuchaj!, otwiera się w nowym oknie), okazał się klapą. Sama zainteresowana nie przejmowała się jednak tym faktem, zwracając uwagę, że sukces komercyjny wcale jej nie interesował. Przy okazji wokalistka pożałowała promocji albumu i sesji dla magazynu "FHM".

"Dostałam większe piersi. To takie darmowe implanty, jak mniemam... Śmieję się z tego, ponieważ zdjęcia nie przedstawiają mnie, tego kim jestem, ani jaką muzykę tworzą" - podkreślała Australijka i przyznała, że już więcej nie zgodzi się na pozowanie w magazynach dla panów.
W kolejnych latach Cilmi całkowicie zniknęła z radarów mediów, a jej płyty "The Sting" z 2013 oku i EP-ka "The Water" w 2019 roku przeszły niemal całkowicie bez echa.









