Reklama

Reklama

Britney Spears ujawniła nowe informacje o swoim stanie zdrowia. "Nie ma na to lekarstwa"

Słynna amerykańska piosenkarka podzieliła się z fanami informacją na temat swojego stanu zdrowia. Britney Spears zdradziła na Instagramie, że zmaga się z bólem, który wynika z uszkodzenia nerwów po jednej stronie ciała. Gwiazda ujawniła też, że znalazła sposób na złagodzenie nieprzyjemnych objawów. "To zabawne, bo kiedy tańczę, nie czuję bólu. Zupełnie jakby mój umysł podążał w kierunku miejsca, gdzie znajduje się moje wewnętrzne dziecko" - napisała Spears.

Słynna amerykańska piosenkarka podzieliła się z fanami informacją na temat swojego stanu zdrowia. Britney Spears zdradziła na Instagramie, że zmaga się z bólem, który wynika z uszkodzenia nerwów po jednej stronie ciała. Gwiazda ujawniła też, że znalazła sposób na złagodzenie nieprzyjemnych objawów. "To zabawne, bo kiedy tańczę, nie czuję bólu. Zupełnie jakby mój umysł podążał w kierunku miejsca, gdzie znajduje się moje wewnętrzne dziecko" - napisała Spears.
Britney Spears od dłuższego czasu nie pojawia się publicznie /Axelle/Bauer-Griffin/FilmMagic / Instagram /Getty Images

Britney Spears należy do grona gwiazd, które są wyjątkowo aktywne w mediach społecznościowych. Aktywność ta często jednak wprawia jej fanów w konsternację. Ostatnimi czasy piosenkarka publikuje bowiem głównie swoje roznegliżowane zdjęcia, przez co nawet najzagorzalsi zwolennicy zarzucają jej brak klasy i infantylność.

W najnowszym poście na Instagramie artystka znów podzieliła się intymnymi szczegółami ze swojego życia. Tym razem jednak dotyczą one stanu zdrowia.

Spears opublikowała filmik, na którym wykonuje energiczny taniec, a w umieszczonym pod nim obszernym podpisie ujawniła, że zmaga się z dotkliwymi skutkami jednostronnego uszkodzenia nerwów.

Reklama

Britney Spears: Potworny, piekący ból

"Tak, mam uszkodzone nerwy po prawej stronie ciała. Nie ma na to lekarstwa, poza interwencją Boga, jak sądzę. Do uszkodzenia nerwów dochodzi czasem wskutek niedotlenienia mózgu. Sprawia to, że poszczególne części twojego ciała stają się odrętwiałe. Na początku praktycznie nie mogłam oddychać. Zdarzało się, że kilka razy w tygodniu budziłam się z całkowicie zdrętwiałymi rękoma. Pojawiało się uczucie mrowienia i kłucia, które promieniowało aż do szyi, a czasem i skroni. To był potworny, piekący ból, który autentycznie mnie przerażał. Przez ostatnie trzy lata nie potrafiłam się z tym skonfrontować. To było zbyt straszne" - wyjawiła Spears.

Gwiazda cierpi prawdopodobnie na neuropatię obwodową - schorzenie, które wywołuje zaburzenia czucia, dotkliwy ból oraz osłabienie siły i napięcia mięśniowego. Nazywana niegdyś księżniczką popu piosenkarka zdradziła przy okazji, że znalazła skuteczne narzędzie w walce z przykrymi dolegliwościami. Okazał się nim... taniec.

"To zabawne, bo kiedy tańczę, nie czuję bólu. Zupełnie jakby mój umysł podążał w kierunku miejsca, gdzie znajduje się moje wewnętrzne dziecko. I choć nie ruszam się tak, jak kiedyś, naprawdę uważam, że moja wiara pomogła mi znaleźć siłę. Dzięki boskiej łasce znalazłam lekarstwo, które pomaga mi przetrwać. Czuję się ostatnio znacznie lepiej, bo wreszcie mogę normalnie oddychać. Kiedy tańczę, czuję, że tlen dociera do wszystkich zakamarków mojego mózgu" - wyjaśniła artystka.

Przypomnijmy, że 9 czerwca Britney po raz trzeci wyszła za mąż. Wybrankiem piosenkarki jest Sam Asghari, młodszy od niej o 12 lat irański model i aktor. Para, która poznała się na planie teledysku do piosenki "Slumber Party", po sześciu latach postanowiła sformalizować swój związek.

Synowie Britney Spears chcą trzymać się od niej z daleka? Były mąż gwiazdy wyjaśnia

Britney Spears nagra nową płytę? Namawiają ją po sukcesie piosenki z Eltonem Johnem

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy