Reklama

Big Pokey nie żyje. Wcześniej 45-letni raper zemdlał w barze

Big Pokey nie żyje. Raper zmarł w nocy z soboty na niedzielę (18 czerwca) w wieku 45 lat. Na razie nieznana jest przyczyna jego śmierci.

Big Pokey nie żyje. Raper zmarł w nocy z soboty na niedzielę (18 czerwca) w wieku 45 lat. Na razie nieznana jest przyczyna jego śmierci.
Big Pokey miał 45 lat /Bob Levey /Getty Images

O tragicznym zdarzeniu poinformowała lokalna stacja Fox26. Big Pokey w nocy z sobotę na niedzielę występował w barze w miejscowości Beaumont.

Podczas występu raper zemdlał i stracił przytomność. Natychmiast udzielono mu pomocy, jednak nie udało się go odratować. Pokey zmarł w szpitalu. Miał 45 lat. Sekcja zwłok ma wykazać, co było przyczyną śmierci.

"Z wielkim smutkiem informujemy o śmierci Miltona "Big Pokeya" Powella. Zmarł 18 czerwca 2023 roku. Był kochany przez swoją rodzinę, przyjaciół i wiernych fanów. W najbliższych dniach poinformujemy o pogrzebie. Prosimy o uszanowanie prywatności rodziny w nadchodzącym czasie" - czytamy w oświadczeniu.

Reklama

Kim był Big Pokey?

Big Pokey urodził się w 1977 roku w Houston. Karierę rozwinął dzięki jednemu z członków składu Screwed Up Click - DJ-owi Screw - który zapraszał go do swoim nagrań. W 1999 roku Pokey wydał debiutancki album "Hardest Pit In the Litter". Największą popularnością cieszył się jego numer z 2005 roku nagrany razem z Paulem Wallem - "Sittin' Sidewayz".

Ostatnią płytę raper wydał w 2021 roku ("Sensei"), nagrywał też z J-Dawgiem oraz znalazł się w numerze Megan Thee Stallion "Southside Royalty Freestyle".


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: nie żyje
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy