Reklama

Reklama

Axl Rose (Guns N' Roses) podziękował fanom w Europie za ich wsparcie dla Ukrainy

Tuż po zakończeniu europejskiej trasy, wokalista kalifornijskiej supergrupy podziękował fanom za świetną atmosferę na koncertach i za okazywanie "miłości i wsparcia" narodowi ukraińskiemu. Przy okazji dał wyraz swojej niechęci wobec Władimira Putina.

Tuż po zakończeniu europejskiej trasy, wokalista kalifornijskiej supergrupy podziękował fanom za świetną atmosferę na koncertach i za okazywanie "miłości i wsparcia" narodowi ukraińskiemu. Przy okazji dał wyraz swojej niechęci wobec Władimira Putina.
Axl Rose jest wokalistą Guns N' Roses /Mark Horton /Getty Images

Rockman, który w takcie ostatniej kampanii prezydenckiej w USA nie oszczędzał Donalda Trumpa (zarzucał mu m.in. "niszczenie amerykańskich wartości"), teraz wziął na celownik głowę państwa rosyjskiego. W swoim oświadczeniu na Twitterze nazwał Władimira Putina "bezdusznym, kłamliwym, morderczym, małym człowiekiem z przestarzałymi ambicjami i bez szacunku dla ludzkiego życia".

Krytyka ma ścisły związek z rosyjską inwazją na Ukrainę, bowiem Rose wspomniał w swoim oświadczeniu o "szlachetnej i przerażającej walce o wolność" narodu ukraińskiego (któremu zadedykował utwór "Civil War"), a dopiero później zaczął wyliczać, dlaczego nie szanuje prezydenta Rosji.

Reklama

Artysta skorzystał również z okazji, aby zadedykować trasę koncertową zmarłemu w marcu w wieku 50 lat perkusiście Foo Fighters, Taylorowi Hawkinsowi oraz przeprosił za odwołanie koncertu w Glasgow z powodu swoich problemów wokalnych.

Europejska trasa Guns N' Roses zakończyła się 15 lipca w Hanowerze. Zespół ponownie wystąpi we wrześniu w Ameryce Południowej. Grupa pracuje także nad nowym albumem studyjnym - pierwszym od czasu "Chinese Democracy" z 2008 roku.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL