Reklama

Reklama

Ariana Grande stanęła w obronie narzeczonego

Ariana Grande stanęła w obronie swojego narzeczonego, Pete'a Davidsona. Aktor został wyśmiany przez autorów satyrycznego bloga Barstool Sports.

Ariana Grande publicznie okazuje wsparcie swojemu narzeczonemu

Przypomnijmy, że w maju tego roku Ariana Grande i Mac Miller zerwali ze sobą, a kilka dni później wokalistka potwierdziła, że spotyka się z aktorem komediowym, Pete'em Davidsonem. W połowie czerwca para się zaręczyła.

Davidson ostatnio padł ofiarą złośliwych komentarzy twórców satyrycznego bloga Barstool Sports. Autorzy na cel obrali sobie wygląd aktora.

"Czy Pete Davidson ma oczy jak odbyty?" - zapytano w poście na profilu Barstool Sports na Twitterze.

Wobec tych złośliwości nie pozostała obojętna Ariana Grande, która skomentowała wpis na blogu. "Wy wszyscy wiecie, że ten mężczyzna ma chorobę autoimmunologiczną, prawda? W sensie, że naprawdę rozumiecie, co robicie, kiedy tak piszecie, prawda? Chciałam się tylko upewnić" - napisała Grande.

Reklama

U 24-letniego Pete'a Davidsona zdiagnozowano chorobę Leśniowskiego-Crohna (przewlekłe zapalenie jelita), gdy był nastolatkiem. Aktor wyznał w jednym z wywiadów, że leczono go dożylnie oraz stosowano medyczną marihuanę celem ukojenia bólu.

To nie pierwszy raz, kiedy Ariana Grande stanęła w obronie swojego ukochanego. Pod koniec lipca Pete'owi Davidsonowi dostało się od fanów amerykańskiej wokalistki. Ci odnaleźli i skrytykowali m.in. jego wypowiedź sprzed paru miesięcy, w której zażartował podczas jednego ze swoich stand-upów, że Ariana Grande stała się sławna, ponieważ "Britney Spears nie miała ataku terrorystycznego na swoim koncercie".

Przypomnijmy, że po koncercie Ariany Grande w maju 2017 roku w Manchesterze doszło do zamachu, w wyniku którego śmierć poniosły 22 osoby, a 119 zostało rannych.

Po wielu nieprzychylnych słowach Davidson postanowił wycofać się z aktywności w mediach społecznościowych.

"Internet to paskudne miejsce i nie sprawia, że czuję się dobrze. Dlaczego miałbym poświęcać czas na negatywną energię, kiedy moje prawdziwe życie jest tak zajebiste?" - napisał aktor oraz zapewnił, że po jakimś czasie wróci do aktywności w sieci.

Decyzję narzeczonego postanowiła skomentować Ariana Grande. "Energia, którą wypuszczasz, jest dokładnie tym, co do ciebie wraca. Proszę, twórzmy dla siebie nawzajem piękne życie" - czytamy na Twitterze wokalistki.

Przypomnijmy, że Ariana Grande promuje obecnie swój najnowszy album "Sweetener". 

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje