Przypomnijmy, że półfinaliści "The Voice of Poland" - Alicja Szemplińska, Bartek Deryło, Damian Kulej, Kasjan Cieśla, Daria Reczek, Jakub Dąbrowski, Stanisław Ślęzak oraz Tadeusz Seibert - na scenie TVP zaprezentowali swoje autorskie piosenki, nad którymi pracowali tydzień z doświadczonymi producentami.
Nie wszyscy byli jednak przekonani, że tyle czasu może wystarczyć, aby stworzyć dobry singel. Na ten temat już w trakcie programu wypowiedziała się Margaret.
"Ja mam pytanie, co my teraz oceniamy" - pytała, a następnie tłumaczyła, że tak szybko nie piszę się utworów.
"Przez tydzień robili singel i chciałabym powiedzieć tylko, że tak się nie pisze piosenek. Nie robi się tego w jedną noc. Tak się zdarza, ale to jest dużo dłuższy proces. Dlatego pytałam, czy oceniam kompozycje, czy jej wykon. Uważam, że jakbyś miał więcej czasu, to byłaby to lepsza kompozycja" - wyjaśniała.
Margaret dodała też, że nie każdy wokalista musi też dobrze pisać numery i nie musi produkować piosenek.
"The Voice of Poland 10": Pófinał
23 listopada odbył się półfinał "The Voice of Poland". Zobacz zdjęcia z przedostatniego odcinka dziesiątego sezonu talent show.




























W trakcie całego programu trenerzy podkreślali, że woleli słuchać uczestników, którzy wykonują covery niż własne kompozycje. O swoich singlach wokaliści wypowiedzieli się też po programie:
- Cały ten program polega na tym, że mamy bardzo mało czasu na przygotowanie utworów. Wiedzieliśmy z czym mamy do czynienia, na co się piszemy. Faktycznie było mało czasu, ale wydobyliśmy z siebie najlepsze rzeczy na ten moment - stwierdził Damian Kulej.
- Gdyby chociaż był jeden tydzień dłużej, to by to trochę ułatwiło sprawę. Cieszę się, że mogłem do tego tekstu włożyć siebie. Było troszeczkę mało czasu i to było stresujące, bo jednak w 2-3 dni zapamiętać tekst, to jednak nie lada wyzwanie - mówił Tadeusz Seibert.
- Lepiej czułam się w coverze, bo ta piosenka jest bliska memu sercu, a singel powstawał w bardzo krótkim czasie. To po części mój numer, jednak muzyka, którą chciałabym robić potem, jest w zupełnie innym klimacie niż on - mówiła Alicja Szemplińska.
Klika słów po show dodała tez Margaret, która zwróciła uwagę, że czeka na singla swojego podopiecznego, który zostanie stworzony na spokojnie i który pokaże jego cały potencjał.
- Jesteśmy w telewizji i telewizja rządzi się swoimi prawami. Było tylko sześć dni, a ludzie, którzy piszą piosenki w jeden dzień, nie mieszkają w Polsce i nie pracują przy "The Voice of Poland". To najwięksi songwriterzy na świecie, którzy swojego fachu uczyli się 20 lub 30 lat. Osobiście uważam, że Tadzik zasługuje na dużo lepszą piosenkę i on tez o tym wie. Czekam na jego pierwszy singel, nie na ten, ale ten, który wpuści potem - podsumowała.









