Mam talent
Reklama

W "Mam talent" wywołał skandal, gdy żartował z jej nocy poślubnej. Znowu będzie wrzało?

Wygląda na to, że między wracającą do "Mam talent" Mel B i Simonem Cowellem, znów będzie gorąco. Do sieci trafiła pierwsza zapowiedź programu, który emitowany będzie w styczniu. Podczas trailera widzimy, że wokalistka ponownie oblała wodę swojego kolegę z jury.

Wygląda na to, że między wracającą do "Mam talent" Mel B i Simonem Cowellem, znów będzie gorąco. Do sieci trafiła pierwsza zapowiedź programu, który emitowany będzie w styczniu. Podczas trailera widzimy, że wokalistka ponownie oblała wodę swojego kolegę z jury.
Mel B i Simon Cowell znów pracują ze sobą w "Mam talent". Doprowadzi to do kolejnej afery? /Gilbert Flores / Contributor /Getty Images

1 stycznia 2024 roku stacja NBC rusza z kolejnym spin-offem klasycznego "Mam talent" - "AGT: Fantasy League".

Widzowie ponownie zobaczą na scenie byłych zwycięzców i finalistów programu oraz uczestników, którzy zrobili największe wrażenie na publiczności i podbijali sieć. W nowym składzie jury zasiedli: Simon Cowell, Howie Mandel, Mel B oraz Heidi Klum. 

Zdjęcia do programu ruszyły w październiku. Wiadomo już, że wśród 40 wykonawców, którzy pojawią się w talent show znajdą się m.in.: Kodi Lee, Drake Miligan, Hans i Chapel Hart. Uczestnicy zostali podzieleni na 4 grupy, a każda z nich trafiła pod opiekę innego jurora.

Reklama

Zasady programu będą nieco podobne do tych, które obowiązywały w "X Factorze". Każdy z jurorów będzie miał do dyspozycji swój "dream team". Produkcja wprowadziła w ten sposób element konkurencji pomiędzy jury, który ma podkręcić oglądalność.

Pierwsza zapowiedź nowego "Mam talent" i już awantura. Mel B nie wytrzymała

Do sieci trafiła już pierwsza zapowiedź nowego programu NBC. Widzimy przede wszystkim w nim jurorów, którzy nie tylko oceniają uczestników, ale kłócą się też miedzy sobą. W pewnym momencie zapowiedzi otrzymujemy fragment, w którym Mel B oblewa wodą Simona Cowella. "Jestem naprawdę niezadowolona, że jesteś w drużynie Simona, bo poradziłeś sobie znakomicie" - słyszymy chwilę później wmontowaną wypowiedź piosenkarki.

"Wielu z tych wykonawców wygrało ten program lub było tego bardzo blisko. Wielu z nich do dziś występuje w Las Vegas" - komentował juror.

Powrót Mel B do "Mam talent". Simon Cowell doprowadził ją do wściekłości

Po kilku latach przerwy do obsady "Mam talent" - w tym przypadku za Sofię Vergarę - powróciła Mel B. Wokalistka i członkini Spice Girls znów będzie współpracowała z Simonem Cowellem.

Nie zawsze przebiegała ona tak, jak wymarzyliby to sobie sami jurorzy. Do historii przeszło zachowanie Mel B i Cowella z 2017 roku.

Znany z ciętego języka juror w jednym z odcinków na żywo postanowił dopiec swojej koleżance i niewybredny sposób skomentować jej głośny rozwód ze Stephenem Belafonte.

Po nieudanym występie magika Demian Aditya, którego sztuczka nie udała się z powodów problemów technicznych, juror porównał całą sytuację na scenie do nocy poślubnej Mel B. "Wyobrażam sobie, że tak wyglądała noc poślubna Mel B. Wiele oczekiwań, niewiele obietnic i spełnień" - powiedział juror.

Gwiazda na takie słowa zareagowała z furią - wstała, oblała Cowella wodą i wyszła ze studia. Wróciła do niego dopiero, gdy udało się jej ochłonąć.

"Wcześniejszy występ mocno mnie wzruszył, ponieważ chodziło o ojca i raka, a mój tata niedawno zmarł, a następnie on (Cowell - przyp. red.) zaczął wygadywać głupstwa, więc się zdenerwowałam. Skąd on może wiedzieć, jak wyglądała moja noc poślubna?" - zastanawiała się Mel B.

Kilka tygodni później Cowell zapewniał, że jego spięcie z Mel B zostało wyjaśnione. "To ja powinienem być wkurzony, w końcu to ja zostałem oblany. Jest w porządku. To była tylko jedna z tych rzeczy. Zostawiliśmy to za sobą" - mówił Cowell.  "Próbowałem o czymś przypomnieć... Myślałem, że mam jeszcze poczucie humoru, ale je straciłem" - dodał.

Od nienawiści do romansu. Stanowczo odcięli się od plotek

Co ciekawe w 2020 roku "The Sun" zarzucił Cowellowi i Mel B romans. Tabloid powołując się na swojego informatora twierdził, że Laurze Silverman nie podoba się to, że Cowell otacza się atrakcyjnymi kobietami.

Na temat rzekomego romansu wypowiedział się też sam Simon Cowell, który plotki nazwał "całkowicie niedorzecznymi". "Ta historia jest całkowicie bezsensowna, gdyż nie ma żadnego romansu" - cytuje natomiast swoje źródło gazeta "Metro". Mel B wykonała natomiast telefon do Silverman, aby zapewnić ją, że z jej partnerem łączą ją tylko stosunki zawodowe i przyjacielskie.


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Mam Talent | Simon Cowell | Mel B
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy