Reklama

Wodecki najlepiej tańczy...

Zbigniew Wodecki, muzyk i juror programu "Taniec z gwiazdami", zdradza jak sam radzi sobie na parkiecie.

W rozmowie z "Galą" artysta nieskromnie przyznał, że jest świetnym tancerzem. Najlepiej radzi sobie w twiście:

Reklama

"W tym tańcu byłem mistrzem świata. Jest na to dowód - moje zdjęcie z początku lat 60., jak szaleję w kuchni u kolegi podczas jego urodzin. To był jedyny taniec, którym byłem w stanie zaimponować koleżankom. Poza tym w tej dziedzinie jestem surowy. I stąd widocznie zaproszenie przez twórców Tańca z gwiazdami" - opowiada pan Zbigniew.

Muzyk przyznał, że udział w popularnym telewizyjnym show zmienił jego ocenę tańca jako konkurencji sportowej:

"Po tym, co tam usłyszałem i zobaczyłem, zacząłem doceniać ten rodzaj sportu artystycznego. Wszystko, co wygląda łatwo i pięknie, jest trudne. (...) Wszystko jest okupione ciężką pracą. Sam wziąłem raz udział w treningu. Taniec trwał minutę, a byłem tak wypompowany, jakbym przez cztery godziny grał na skrzypcach!" - powiedział "Gali".

Wodecki ujawnił również czym kieruje się wystawiając noty uczestnikom "Tańca z gwiazdami":

"Staram się oceniać uczestników pod względem wrażenia estetycznego, jakie wywierają. (...) Sugeruję się uwagami koleżeństwa, ale oceniam zgodnie z własnymi odczuciami. I nie ma znaczenia, czy kogoś darzę sympatią, czy nie, choć dać 7 koledze to ból. Trzeba być uczciwym. Chodzi o to, żeby posłuchać ładnej muzyki i obejrzeć dobrze wykonany taniec" - podkreśla mistrz twista.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje