Reklama

Shaleen Spiteri krytykuje Brit Awards

Sharleen Spiteri, wokalistka szkockiej grupy Texas, jest zawiedziona, że jej zespół nie otrzymał żadnej nominacji do tegorocznych Brit Awards - nagród brytyjskiego przemysłu muzycznego. Piosenkarka nie zgadza się z tym i dała temu publicznie wyraz, krytykując organizatorów całej ceremonii.

"Założę się o milion funtów, że w ogóle nas w tym roku nie brano pod uwagę. Działamy jako zespół już od 15 lat i jeszcze nie otrzymaliśmy od nich żadnej nagrody. Ludzie zajmujący się przyznawaniem Brit Awards nie należą do tych, których cenię. Kiedy widzę, jak Spice Girls otrzymują wyróżnienie za całokształt twórczości, a lalusie z Five też dostają jakieś nagrody, to wydaje mi się, że to wszystko jest jakimś wielkim żartem".

Reklama

"Ludzie głosują na nas kupując nasze płyty i to mnie najbardziej interesuje. Mam w domu nagrodę Ivora Novello dla najlepszych autorów piosenek i jestem z niej najbardziej dumna, ponieważ jest przyznawana przez samych kompozytorów. Brit Awards rozdają wytwórnie i tam chodzi tylko o ochronę własnych interesów. To czysta polityka. My nie mamy zamiaru się w to mieszać" - powiedziała Sharleen.

Przy okazji wokalistka ujawniła, iż Texas mają już niemal gotowy materiał na kolejny album i dodatkowo otrzymali propozycje napisania kilku utworów do jednej z nowych brytyjskich superprodukcji kinowych.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Texas | wokalistka | Brit Awards

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL