Reklama

Polski piłkarz lekceważąco o Stingu

Sławomir Peszko, zawodnik Lecha Poznań i reprezentacji Polski w piłce nożnej, najwyraźniej nie docenia klasy brytyjskiego wokalisty Stinga. Artysta 20 września wystąpi w stolicy Wielkopolski z okazji otwarcia stadionu Lecha, co nie podoba się sportowcowi.

W czasie rozmowy z telewizją Canal Plus, Sławomir Peszko lekceważąco odniósł się do osoby Stinga. Piłkarz narzeka, że z powodu koncertu artysty, w Poznaniu wciąż czekają z wymianą murawy na nowym stadionie.

Reklama

Peszko bagatelizuje to niewątpliwe wydarzenie sugerując, że na koncert Stinga przyjdzie garstka widzów:

"Jeśli my czekamy na to, aż przyjedzie jakiś człowiek i zagra koncert dla kilku ludzi, kilkudziesięciu tysięcy być może... To nie pomaga nam i innym drużynom. Chcemy żeby poziom polskiej piłki był wysoki, ale szanujmy się, tak?" - rzucił Peszko do kamery.

Sting wystąpi w Poznaniu 20 września w ramach trasy "Symphonicity", na której znalazły się nowe, orkiestrowe aranżacje znanych utworów artysty. Koncert artysty uświetni otwarcie Stadionu Miejskiego w stolicy Wielkopolski.

Dodajmy, że już w pierwszym dniu sprzedaży biletów na poznański koncert Stinga rozeszło się ponad 13 tysięcy biletów. Docelowo, stadion ma pomieścić 43 tys. osób.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Sting | pilkarze | Nie | koncert | sławomir | Gordon Sumner

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje