Reklama

Oni odeszli: Wspominamy zmarłych muzyków

Jarosław Kukulski, Kasia Sobczyk, Romuald Czystaw, Ronnie James Dio, Malcolm McLaren, Peter Steele to tylko niektórzy znani i cenieni muzycy, którzy zmarli w ciągu ostatnich 12 miesięcy. W Dzień Zaduszny wspominamy ich, mając w pamięci emocje, których dostarczali nam swoimi utworami.

Listopad 2009:

Reklama

Jerry Fuchs - perkusista dance-punkowej grupy !!! (jej nazwę wymawia się jako Chk Chk Chk) zginął 8 listopada podczas tragicznego wypadku. Muzyk próbował wyskoczyć z windy towarowej, która zatrzymał się ponad metr nad wysokością piątego piętra. Jego towarzyszowi udało się wylądować bezpiecznie, lecz ubranie Fuchsa o coś zahaczyło i perkusista spadł do szybu windy. Jego obrażenia były tak poważne, że w szpitalu nie udało się go już uratować. 34-letni muzyk występował także w Maserati, Turing Machine i grupie Juana MacLeana. Na koncertach wspierał LCD Soundsystem i MSTRKRFT.

Maurice Jones - słynny promotor koncertów i menedżer rockowy. Pomagał przy organizacji Live Aid w 1984 roku. Pierwsze kroki w show-biznesie stawiał jako menedżer glam rockowej grupy Slade. Później założył swoją firmę, która współpracowała z m.in. AC/DC, Def Leppard, Simply Red, Eurythmics, UB40, Simple Minds i Oasis. Był również pomysłodawcą i założycielem brytyjskiego festiwalu Monsters of Rock, który odbywał się w Castle Donnington. Przyczyną śmierci 64-letniego promotora był rak.

Derek B - pochodzący z Londynu Derek Boland, bo tak naprawdę nazywał się 44-letni raper, był uznawany za jednego z pionierów hip hopu w Wielkiej Brytanii. Zaczął karierę w wieku 15 lat. W 1988 roku wprowadził na brytyjską listę przebojów dwa hiphopowe single: "Good Groove" i "Bad Young Brother". Był również współautorem hymnu piłkarskiej drużyny FC Liverpool zatytułowanego "Anfield Rap". Zmarł na atak serca.

Toni Keczer - w latach 60. jeden z wokalistów grupy Czerwono-Czarni. Naprawdę nazywał się Antoni Kaczor. W 1967 roku razem z tą grupą wystąpił w Sali Kongresowej przed The Rolling Stones. Zmarł 24 listopada w szpitalu po wypadku, jakiemu uległ na jednej z ulic Krakowa.

Grudzień 2009:

Eric Woolfson - wokalista, kompozytor i pianista znany przede wszystkim ze współpracy z formacją Alan Parsons Project. Pisał piosenki dla m.in. Marianne Faithfull, Franka Ifielda, Joe Dassina, czy grupy The Tremeloes. Współpracował również ze słynnym duetem Andrew Lloyd Webberem i Timem Ricem. Zmarł 2 grudnia w wieku 64 lat na raka.

Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski - członek Związku Literatów Polskich, poeta, autor tekstów piosenek, które śpiewali m.in. Halina Frąckowiak, Anna Jantar, Jerzy Połomski. Zmarł 2 grudnia.

Vic Chesnutt - uznawany był za kultowego wokalistę i kompozytora na amerykańskiej scenie alternatywnej. Odkrył go Michael Stipe z R.E.M., a jego piosenki nagrywali też m.in. Madonna i The Smashing Pumpkins. Od 20 lat na skutek wypadku samochodowego Chesnutt poruszał się na wózku inwalidzkim. 25 grudnia podjął kolejną próbę samobójczą, tym razem niestety skuteczną.

James Gurley - 20 grudnia, na dwa dni przed swoimi 70. urodzinami na atak serca zmarł gitarzysta Big Brother & The Holding Company, której wokalistką w latach 1966-68 była niezapomniana Janis Joplin. Przez moment, będąc żonatym z inną kobietą, romansował z Joplin, jednak ostatecznie wrócił do żony. W 2000 roku wydał solowy album "Pipe Dreams".

Jimmy "The Rev" Sullivan - muzyk amerykańskiej grupy Avenged Sevenfold był uznawany za jednego ze zdolniejszych perkusistów młodego pokolenia. 28-letni Sullivan 28 grudnia zmarł na skutek przedawkowania leków podlanych alkoholem. Koroner jednak ujawnił, że bębniarz miał znacząco powiększone serce, co miało duży wpływ na śmierć muzyka.

Rowland S. Howard - gitarzysta cenionych postpunkowych formacji The Birthday Party, Crime And The City Solution i These Imortal Souls, współpracownik Nicka Cave'a i jego The Bad Seeds. Wystąpił także w horrorze "Królowa Potępionych". Australijski muzyk zmarł 30 grudnia w wieku 50 lat. Chorował na raka wątroby, lecz nie doczekał się na przeszczep organu.

Styczeń 2010:

Jay Reatard - przyczyną śmierci tego amerykańskiego wokalisty, gitarzysty i kompozytora było przedawkowanie narkotyków i alkoholu. Zmarł 12 stycznia. 29-letni muzyk związany był ze sceną garażowego punk rocka, nagrywał solo oraz z grupami The Reatards i Lost Sounds.

Teddy Pendergrass - amerykański soulowy wokalista znany był głównie z przeboju "You Don't Know Me By Know", który przyniósł mu nominację do Grammy. Pendergrass w latach 70. był wokalistą grupy Harold Melvin & The Blue Notes. Później rozpoczął karierę solową, która jednak została zahamowana na skutek wypadku samochodowego, w wyniku którego doznał paraliżu nóg. W 1985 roku na wózku inwalidzkim wystąpił na słynnym koncercie charytatywnym Live Aid. W 2006 roku ogłosił przejście na artystyczną emeryturę. Zmarł 13 stycznia w wieku 59 lat, przyczyną śmierci był rak.

Apache - amerykański raper naprawdę nazywał się Anthony Peaks. Współpracował m.in. z Tupakiem Shakurem, Naughty By Nature, Queen Latifah i Fat Joe. Jego najsłynniejszym utworem był budzący kontrowersje utwór "Gangsta Bitch".

Marzec 2010:

Mark Linkous - lider cenionej na alternatywnej scenie grupy Sparklehouse 6 marca popełnił samobójstwo strzelając sobie w serce. Miał 47 lat. Krytycy najbardziej cenili album "It's A Wonderful Life" (2001). W zeszłym roku Sparklehouse wydał płytę "Dark Night Of The Soul", która zawierała kompozycje Linkousa i słynnego producenta Danger Mouse, oraz zilustrowana była zdjęciami reżysera Davida Lyncha.

Kwiecień 2010:

Malcolm McLaren - do historii muzyki przeszedł jako akuszer sukcesów Sex Pistols i słynny promotor punk rocka. Karierę jako projektant mody rozpoczął na początku lat 70., kiedy ze swoją partnerką Vivienne Westwood otworzył butik Let It Rock. Po pobycie w Nowym Jorku (został wówczas menedżerem punkrockowej grupy New York Dolls) nazwę butiku zmienił na SEX. Wkrótce McLaren wziął pod swoje skrzydła zespół Strand, który po zaangażowaniu Johnny'ego Rottena zaczęła działalność jako Sex Pistols. Po kilku latach doszło do konfliktu między McLarenem a muzykami Sex Pistols. Później menedżer zajął się interesami Adam And The Ants, a także zaczął sam wydawać płyty. Sporą popularność cieszyła się "Paris" z 1994 roku. W tytułowym utworze "Paris, Paris" McLarenowi towarzyszyła gwiazda francuskiego kina Catherine Denevue. Zmarł 8 kwietnia na raka w wieku 64 lat.

Steve Reid - ceniony perkusista sesyjny, współpracownik m.in. Jamesa Browna i Milesa Davisa. Zmarł 13 kwietnia w wieku 66 lat.

Peter Steele - naprawdę nazywał się Peter Ratajczyk, ze strony ojca i babci, która mieszkała w Warszawie. Był liderem, wokalistą i basistą gotycko-metalowej grupy Typ O Negative, wcześniej grał w metalowych grupach Fallout i Carnivore. W 2005 roku na witrynie Typ O Negative pojawił się nagrobek z nazwiskiem Petera Steela i datami 1962-2005. Wówczas okazało się to być jedynie ponurym żartem. Muzyk zmarł na serce 14 kwietnia. Miał 48 lat.

Guru - nowojorski raper naprawdę nazywał się Keith Elam. Członek składu Gang Starr uznawany był za jedną z ikon hip hopu. 19 kwietnia przegrał walkę z rakiem. Miał 43 lata.

Kwiecień 2010:

Hideo - o tym amerykańskim hiphopowcu mówiono "najciężej pracujący DJ na Zachodnim Wybrzeżu". Mistrz gramofonów współpracował m.in. z Coolio i Xzibitem. Zmarł 24 kwietnia na raka w wieku 42 lat.

Maj 2010:

Marek Długosz - gitarzysta, współzałożyciel i prezes Wrocławskiego Towarzystwa Gitarowego, dyrektor organizacyjny Wrocławskiego Festiwalu Gitarowego. Zmarł 7 maja.

Janusz Sołoma - basista metalowej grupy Stos zmarł 8 maja podczas koncertu swojego zespołu w Mysłowicach. 48-letni muzyk doznał zawału serca na scenie, lecz nie udało się go uratować.

Ronnie James Dio - legendarny wokalista heavymetalowy, mały człowiek (był niskiego wzrostu) obdarzony wielkim głosem. To on spopularyzował charakterystyczny gest metalowych rogów. Pod koniec lat 60. powołał do życia grupę Elf, później dołączył do Rainbow. Przez trzy lata śpiewał w Black Sabbath, zastępując Ozzy'ego Osbourne'a. W ostatnim czasie występował i nagrywał wraz z muzykami Black Sabbath pod szyldem Heaven & Hell. W 2009 roku zdiagnozowano u niego raka żołądka. Jego stan, wbrew optymistycznym doniesieniom jednak był poważny - zmarł 16 maja w wieku 67 lat.

Paul Gray - basista zamaskowanej metalowej grupy Slipknot. W zespole występował jako "The Pig" lub "#2". Zmarł 24 maja z powodu przedawkowania narkotyków. Miał 38 lat. Jego śmierć na razie przerwała działalność zespołu.

Czerwiec 2010:

Jo Jo Billingsley - w latach 1975-77 jako członkini wokalnej grupy The Honkettes wspierała southernrockową legendą Lynyrd Skynyrd. 20 października 1977 roku doszło do fatalnej katastrofy lotniczej, w wyniku której zginęło 6 osób związanych z zespołem, w tym m.in. lider formacji, wokalista Ronnie Van Zant, Steve Gaines (gitara), Cassie Gaines (wokalistka The Honkettes) i asystent koncertowego menedżera Dean Kilpatrick. Billingsley była jedynym muzykiem zespołu, który wówczas nie wszedł na pokład. Później ujawniła, że dwa dni przed katastrofą miała proroczy sen o tragedii i starała się ostrzec kolegów z grupy. To doświadczenie sprawiło, że wokalistka stała się nowo nawróconą chrześcijanką. Naprawdę nazywała się Deborah Jo White. Zmarła 24 czerwca na raka w wieku 58 lat.

Lipiec 2010:

Olga Guillot - legendarna kubańska śpiewaczka i aktorka, znana jako "królowa bolero". Nagrała 14 złotych i 10 platynowych płyt. Była pierwszą latynoamerykańską artystką, która wystąpiła w nowojorskiej Carnegie Hall. Zmarła 12 lipca.

Kasia Sobczyk - wokalistka nazywana "królową big-bitu", jej piosenki w latach 60. śpiewała cała Polska - "O mnie się nie martw", "Nie bądź taki szybki Bill", "Trzynastego". W latach 1964-72 występowała z zespołem Czerwono-Czarni. Na początku lat 90. wyjechała do Stanów Zjednoczonych, wróciła na stałe w 2008 roku, kiedy była już ciężko chora na raka piersi. Zmarła 28 lipca w wieku 65 lat.

Gayga - gwiazda polskiej muzyki lat 80. naprawdę nazywała się Krystyna Stolarska. Śpiewała utwory z pogranicza bluesa, rocka i popu, w latach 90. pod pseudonimem MC Diva wydała kilka płyt z muzyką dance. Jej przeboje to "Ja ruchomy cel", "Graj, nie żałuj strun" czy "Ostatni singiel". Miała 59 lat, zmarła 30 lipca.

Sierpień 2010:

Michael Been - wokalista i gitarzysta popularnej niegdyś grupy The Call, w ostatnim czasie bardziej znany jako ojciec Roberta, muzyka zespołu Black Rebel Motorcycle Club (był także członkiem ekipy dźwiękowej tej grupy). 19 sierpnia na backstage'u festiwalu Pukkelpop doznał ataku serca. Miał 60 lat. Been dał się także poznać z roli św. Jana w "Ostatnim kuszeniu Chrystusa" Martina Scorsese.

Charlie Haddon - 22-letni frontman brytyjskiej grupy Ou Est Swimming Pool. 20 sierpnia popełnił samobójstwo po koncercie swojego zespołu na festiwalu Pukkelpop. Później mówiono, że do dramatycznego kroku skłonił go incydent na wcześniejszym występie, podczas którego klawiszowiec Ou Est Swimming Pool tak nieszczęśliwie skoczył ze sceny, że spowodował poważny uraz jednej z fanek.

Wrzesień 2010:

Rich Cronin - wokalista amerykańskiego boysbandu LFO, który działał w latach 1995-2002. W czerwcu 2009 roku ogłoszono reaktywację grupy, lecz po niespełna trzech miesiącach okazało się, że nic z tego nie wyjdzie. Największe przeboje tria to "Summer Girls" i "Girl On TV", które trafiły do dziesiątki najpopularniejszych na liście "Billboardu". Cronin, główny wokalista i twórca materiału LFO, zmarł 8 września w wieku 35 lat - chorował na ostrą białaczkę.

Jarosław Kukulski - kompozytor, mąż Anny Jantar i ojciec Natalii Kukulskiej. W latach 60. był liderem grupy Waganci, której solistką w 1960 roku została jego późniejsza żona Anna Jantar. W latach 70. był autorem największych sukcesów Jantar, to dla niej napisał takie przeboje jak "Najtrudniejszy pierwszy krok", "Tyle słońca w całym mieście", "Moje jedyne marzenie". Po śmierci piosenkarki komponował dla córki Natalii Kukulskiej i wielu innych znanych polskich artystów: Ireny Jarockiej, Eleni, Krzysztofa Krawczyka, Haliny Frąckowiak, Felicjana Andrzejczaka, Bogdany Zagórskiej, Jadwigi Strzeleckiej i dla drugiej (byłej już) żony Moniki Borys (z tego związku urodził się syn Piotr). Kukulski poważnie chorował na serce, zmarł 13 września w wieku 66 lat.

Eddie Fisher - amerykański piosenkarz, idol nastolatek w latach 50. zeszłego wieku. Dla Elizabeth Taylor rozwiódł się z Debbie Reynolds. Umieścił ponad 20 piosenek w Top 10 amerykańskiej listy przebojów. Miał 82 lata, zmarł 23 września.

Romuald Czystaw - w latach 1978-82 wokalista rockowej grupy Budka Suflera. Był pierwszym wykonawcą przebojów tego zespołu - "Za ostatni grosz" i "Nie wierz nigdy kobiecie". Zmarł 30 września w wieku 60 lat.

Październik 2010:

Steve Lee - wokalista i frontman hardrockowej grupy Gotthard ze Szwajcarii. 47-letni muzyk zginął 5 października na skutek tragicznego wypadku - potrącił go zaparkowany motocykl, uderzony przez przejeżdżający obok ciągnik, który w trudnych warunkach drogowych wpadł w poślizg. Wokalista Gotthard wraz z grupą 20 przyjaciół udał się na motocyklową przejażdżkę po całym Stanach Zjednoczonych. Wyprawa na Harleyach rozpoczęła się cztery dni wcześniej. Dwa miesiące wcześniej Lee wraz ze swoją partnerką uczestniczył w kolizji samochodowej na autostradzie we Włoszech, z której wyszedł bez szwanku. "Przypuszczam, że muszę mieć 'rockandrollowego' anioła stróża" - mówił wówczas Steve Lee.

Solomon Burke - 70-letni amerykański piosenkarz rockowy, związany z gatunkiem soul, nosił tytuł Króla Rocka i Soulu. Jego największe przeboje to "Everybody Needs Somebody To love", "Cry To Me" i wiele innych. Był laureatem nagrody Grammy z 2003 roku. Dwa lata wcześniej został wprowadzony do Rockandrollowego Salonu Sławy. Zmarł10 października na lotnisku Schiphol w Amsterdamie.

Joan Sutherland - australijska śpiewaczka operowa. W 40-letniej karierze zaśpiewała na wszystkich znanych scenach operowych świata. Zmarła 10 października.

Ari Up - wokalistka punkrockowej grupy The Slits i przybrana córka Johna Lydona, niegdyś lidera Sex Pistols. Zmarła 20 października w wieku 48 lat na raka,

Gregory Isaacs - jamajski gwiazdor muzyki reggae. Wokalista karierę rozpoczął w latach 60. Przez cztery dekady kariery wydał ponad 50 albumów. Jego ostatnia płyta to "Brand New Me" z 2008 roku. Największym przebojem Gregory'ego Isaacsa jest singel "Night Nurse" z 1982 roku. Zmarł pod koniec października na raka w swoim domu w Londynie. Miał 59 lat.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: zmarły | muzycy | muzyk | dzień zaduszny | piosenkarz | Kasia Sobczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje