Reklama

Reklama

Koniec sporu o taśmy ze Spice Girls

Materiał filmowy, nakręcony na początku kariery grupy Spice Girls, musi zostać zwrócony jego autorowi. Taką decyzję wydał w poniedziałek londyński sąd. Cztery taśmy, warte obecnie miliony dolarów, pokazują sceny z życia zespołu sprzed ukazania się pierwszego przeboju "Wannabe" w 1996 roku.

Neil Davies i Helen Bowers, wdowa po Matthew Bowersie, który wraz z Daviesem był współproducentem filmów, przekonali ławę przysięgłych, że to im należą się prawa do kaset. Ich byli przyjaciele, Steve Newman i John Gaudin, utrzymywali, że jako współpartnerzy w firmie także mieli prawa do tych kaset, w wysokości jednej trzeciej udziałów Daviesa. Sąd zadecydował jednak, że firma Rave Productions została zarejestrowana w chwilę po tym, jak nakręcono materiał. Newman i Gaudin nie mają więc prawa do taśm.

Sędzia Pumphrey, prowadzący sprawę, powiedział: "Panowie Newman i Gaudino mieli świadomość wartości tych taśm i dlatego wynieśli je z siedziby ich firmy, w czasie gdy Davies przebywał na wakacjach w 1996 roku".

Reklama

WENN
Dowiedz się więcej na temat: Davies | taśmy | spice | Girls

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy