Reklama

Reklama

#111 Pełnia Bluesa. Luta: Z gwiazdy reggae stałem się bluesmanem

- Scena reggae ucierpiała w Polsce w ciągu ostatnich kilku lat. Naturalnym było, że jeśli chcę dalej grać, muszę znaleźć "drugą nóżkę". Zatrudniłem się w Kartuskim Centrum Kultury. Przewartościowałem moje miejsce w muzyce, siebie jako twórcę. W pracy poznałem chłopaków i założyliśmy The Moneymaker$ - mówi Interii Adam Tersa znany jako Ras Luta, w przeszłości związany m.in. z EastWest Rockers.

- Scena reggae ucierpiała w Polsce w ciągu ostatnich kilku lat. Naturalnym było, że jeśli chcę dalej grać, muszę znaleźć "drugą nóżkę". Zatrudniłem się w Kartuskim Centrum Kultury. Przewartościowałem moje miejsce w muzyce, siebie jako twórcę. W pracy poznałem chłopaków i założyliśmy The Moneymaker$ - mówi Interii Adam Tersa znany jako Ras Luta, w przeszłości związany m.in. z EastWest Rockers.
Ras Luta i Krzysztof Krawczyk w 2014 r. /Piotr Bławicki /East News

Jeszcze nieco ponad dekadę temu każdy nastolatek nucił piosenki EastWest Rockers. "Dotknąć cię" czy "Łap Oddech" brzmiały w wielu słuchawkach. Między innymi za tymi utworami stał Ras Luta, dziś bardziej Adam Tersa, czy - po prostu - Luta, już bez dredów, grający... bluesa.

Luta: Przewartościowałem moje miejsce w muzyce

Wszystko to zaczęło się w 2019 roku, w Kartuskim Centrum Kultury, aktualnym miejscu zatrudnienia Tersy. - Ośrodek odwiedzili - teraz już moi koledzy - z zespołu. W jednej z sal chcieli ćwiczyć bluesa. Zakochałem się w ich muzyce, chemii. Scena reggae ucierpiała w Polsce w ciągu ostatnich kilku lat. Naturalnym było, że jeśli chcę dalej być artystą, muszę znaleźć "drugą nóżkę". Przewartościowałem moje miejsce w muzyce, siebie jako twórcę - wspomina Interii.

Reklama

Tak powstali The Moneymaker$ grający blues rocka. W kwietniu premierę miała ich debiutancka płyta "Miłość".

- Blues jest, moim zdaniem, tożsamy ideowo, kulturowo z reggae. To muzyka korzeni, folkowa, czarnych niewolników. Przejście z jednego do drugiego gatunku nie wiązało się z potężnym trzęsieniem ziemi. Po prostu zmieniłem paletę, którą maluję muzyczne obrazy. Jedno jest pewne - skok na głęboką wodę był dla mnie zbawienny. Teraz, po wielu latach, mam znów satysfakcję z grania, prób, tworzenia muzyki - podkreśla Luta.

Całej rozmowy wysłuchasz poniżej:

Czytaj także:

Krzysztof Krawczyk w rytmie reggae. "Pół wieku człowieku"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL