"Must Be The Music" przed startem. Kim jest Jordana Bambi?
Na stronach Interii przedpremierowo prezentujemy uczestników pierwszego odcinka wracającego po latach na antenę Polsatu programu "Must Be The Music". Kto od 7 marca powalczy o sławę, uznanie jurorów i 250 tys. zł nagrody?

Po latach Polsat reaktywował swój muzyczny talent show "Must Be The Music". 7 marca (godz. 19:55) widzowie zobaczą pierwszy odcinek niemal całkowicie zmienionego programu.
Uczestników oceniać będą Natalia Szroeder, Dawid Kwiatkowski, Sebastian Karpiel-Bułecka (Zakopower) i Miuosh. Jako prowadzący pojawią się Maciej Rock (jako jedyny pozostał z poprzedniej ekipy), Patricia Kazadi i Adam Zdrójkowski. Materiały za kulisami na social media przygotowuje Joanna "Ruda" Lazer, wokalistka grupy Red Lips, z którą w pierwszej edycji "MBTM" dotarła do półfinału.
Zobacz również:
"Must Be The Music": Kto pojawi się w pierwszym odcinku?
Pod pseudonimem Jordana Bambi kryje się Kamila Polakowska ze Stawigudy. Uczestniczka jest nie tylko wokalistką - pracuje w modelingu. Dla niej w muzyce najważniejsze są emocje, a najbardziej zależy jej na opinii Dawida Kwiatkowskiego.
Na scenie "MBTM" czuła się jak na największym wybiegu świata. "Takiego show w telewizji jeszcze nie było" - czytamy w zapowiedzi.
Helena Ciuraba to 13-latka z Warszawy, która kocha występować, a śpiewa od zawsze. Pierwszą własną piosenkę napisała samodzielnie mając 10 lat. Stworzyła już kilkanaście utworów po polsku i jest bardzo ciekawa, jak jej twórczość odbiorą słuchacze i widzowie programu.
"Scena jest dla mnie czymś bardzo ciekawym i naturalnym. Uważam, że swobodnie się na niej czuję i zawsze o niej marzyłam. Chciałabym dzięki temu programowi wykorzystać mój potencjał, ale też korzystać ze świetnej zabawy i adrenaliny programu telewizyjnego" - mówi nastolatka, której towarzyszyć będzie grający na gitarze tata.
Sleazy Sweet prosto z wehikułu czasu
"Całe życie czekaliśmy, aż 'Must Be the Music' się reaktywuje. Gdzie indziej znajdziecie 5 dzieciaków z natapirowanymi włosami, zbyt ciasnymi spodniami, grającymi i wyglądającymi jakby właśnie wyszli z wehikułu czasu?" - mówią o sobie muzycy z Zielonki.
Swoją twórczość opisują jako mieszankę glam metalu, glam rocka i hard rocka, a ich misją jest pokazanie światu, że rock'n'roll jeszcze nie umarł. Zespół tworzą wokalistka i menedżera Julia Koziołek, Iggy - Igor Piotrowski (gitara), 19-letni gitarzysta Antoni Mitura, 24-letni basista Jimmy Michaels, czyli Michał Osiak oraz najmłodszy w tym gronie 15-letni Wiktor Gordikow - Vic Roxx (perkusja).
Angelika Bogdańska z Gdańska: Emocje same mnie prowadzą
23-letnia wokalistka na co dzień pracuje jako pedagog resocjalizacyjny w placówce wsparcia dziennego, a zarabia także śpiewając w restauracjach. Uważa, że jej największym osiągnięciem muzycznym jest to, że udało jej się zgromadzić kilkunastotysięczną grupę swoich odbiorców.
"Wiele osób pisze do mnie wiadomości prywatne, mówiąc, że utożsamiają się z moją muzyką. To dla aspirującego artysty jest chyba największy sukces" - podkreśla Angelika Bogdańska, która sama pisze i w większości komponuje swoje utwory. "Kiedy wiem, o czym chcę pisać, emocje same mnie prowadzą, a z tego powstają piękne utwory" - mówi.

Angelika uwielbia starego, polskiego bluesa, a to dlatego, że w dzieciństwie tata grywał jej na gitarze utwory zespołów takich jak Dżem czy Harlem. Oprócz muzyki, Angelika lubi sport, podróże, gotowanie i zwierzęta -
Zacznij od Bacha: Muzyczny hołd dla Zbigniewa Wodeckiego
Działający od 2017 r. zespół Zacznij od Bacha tworzy grupa zaprzyjaźnionych muzyków z Krakowa, których misją jest upamiętnienie twórczości Zbigniewa Wodeckiego.
"Uwielbiamy grać w małych miastach i miejscowościach. Piosenki Zbigniewa Wodeckiego, które gramy podczas występów nie są w stu procentach oczywiste i znane" - mówią muzycy.
Odświeżenie i zagranie na nowo piosenek Wodeckiego to zasługa wokalisty zespołu, Karola Bergera, który miał dostęp do mniej znanych, archiwalnych nagrań Zbigniewa Wodeckiego.
"Staramy się jak tylko możemy, aby nasze interpretacje miały w sobie wydźwięk duszy Zbyszka Wodeckiego, którego znaliśmy osobiście, a o jego śmierci dowiedzieliśmy się w drodze do szpitala, kiedy jechaliśmy do niego w odwiedziny..." - przypominają.
Wśród swoich inspiracji wymieniają także takich wykonawców, jak m.in. Andrzej Zaucha, Krzysztof Krawczyk i grupa Kombi.