Reklama

Reklama

Polscy muzycy w konflikcie z Kościołem

W poniedziałkowy (6 października) wieczór w poznańskim klubie Eskulap wystąpić miała grupa Behemoth. Miała, ponieważ koncert nie dojdzie do skutki z uwagi na protesty środowisk katolickich. Nie jest to zresztą pierwsza potyczka pomiędzy muzykami oraz instytucją Kościoła i jego zagorzałymi wiernymi.

Konflikt na linii Behemoth - organizacje katolickie rozgorzał na nowo. Tym razem stronnictwa chrześcijańskie postanowiły zaprotestować przeciwko przyjazdowi Adama "Nergala" Darskiego i jego zespołu do Poznania. Mimo że szczegóły organizacyjne zostały dopięte (wraz ze zgodą policji), a bilety zakupiło 700 osób, rektor Uniwersytetu Medycznego, który sprawuje władzę na Eskulapem, odwołał koncert.

Organizacje katolickie chcą iść za ciosem i zapowiedziały dalsze protesty m.in. w Krakowie oraz Gdańsku.

Behemoth może mówić o coraz bardziej nieprzychylnej atmosferze dla swojej działalności, gdyż na początku roku, z powodu protestów, odwołano występ grupy na Seven Festival w Węgorzewie.

Reklama

Nie można także zapomnieć o procesach Nergala, które wytoczono mu z inicjatywy Ryszarda Nowaka z Ogólnopolskiego Komitetu Obrony nad Sektami. Muzyk z obu starć wyszedł jednak zwycięsko.

Nergal komentuje odwołanie koncertu w Poznaniu:

TVN24/x-news

Problemy z organizacjami katolickimi miała również była partnerka Darskiego, czyli Doda. W 2009 roku w jednym z wywiadów oznajmiła ona, iż "autorzy Biblii byli napruci winem i palili jakieś ziółka". Za te słowa wspomniany już Ryszard Nowak oraz senator Stanisław Kogut złożyli zawiadomienie do prokuratury. Sprawa zakończyła się w czerwcu 2012 roku porażką Rabczewskiej, która została skazana na 5 tys. zł grzywny.

W zatargi z Kościołem wchodzili także inni artyści. Ewa Farna w rozmowie z Łukaszem Jakóbiakiem stwierdziła, iż Kościół katolicki "stał się taką instytucją, która zniechęca do wiary". Dodała także, że jest osobą wierzącą, ale nie łączy swojej wiary z działalnością Kościoła. Program "20 m2 Łukasza" był także miejscem, w którym to Czesław Mozil przyznał się do uprawiania seksu w budynku kościoła. Sprawą natychmiast zainteresował się nie kto inny, tylko Ryszard Nowak, który zgłosił do prokuratury zawiadomienie o obrazie uczuć religijnych. Tym razem jednak organy ścigania nie rozpoczęły postępowania w tej sprawie.

W mocniejszym tonie wypowiadała się Maria Peszek, która w rozmowie z "Tygodnikiem Powszechnym" uznała, że Kościół traci posłuch w społeczeństwie, a Bóg przeszkadzał jej w podejmowaniu samodzielnych decyzji. Kontrowersje wywołał również utwór Peszek "Pan nie jest moim pasterzem" z płyty "Jezus Maria Peszek".


Poważny problem Kościoła poruszyła również Kora, który w 2010 roku przyznała, że w dzieciństwie była ofiarą pedofilii ze strony księdza. Po latach milczenia wokalistka nagrała utwór "Zabawa w chowanego", opisujący całą sytuację.


Antyklerykalni bywają również muzycy, kojarzeni z bardziej prawicowymi poglądami. Kazik Staszewski w wielu wywiadach podkreślał swój ateizm, a na niejednej płycie atakował on księży, a nawet papieża. Kazik wraz z Kultem skomentowali także sytuację, jaka wytworzyła się po śmierci Jana Pawła II w Polsce w utworze "Pan Pancerny". Epizod walki z Kościołem miał także w przeszłości Paweł Kukiz, który w numerze "ZChN zbliża się" wyśmiewał zarówno księży jak i prokatolickie organizacje polityczne. Kukiz wiele razy tłumaczył, że jego celem było uderzenie w patologie w Kościele, a takie intencje zrozumiałby nawet papież Franciszek.


Oczywiście podane tu przykłady to tylko drobny wycinek mniejszych i większych konfliktów, które wybuchały pomiędzy artystami a przedstawicielami Kościoła. A znając czujność Ryszarda Nowaka, jeszcze niejeden przed nami.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Kora | Doda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje