Reklama

CETI dziękuje...

Swoim najwierniejszym fanom, którzy pojawili się na koncertach w ramach "Perfecto Mundo Tour". Trasa zakończyła się w niedzielę, 25 listopada, w Katowicach.

Wygląda na to, że z polską sceną ciężkiego rocka i metalu nie jest najlepiej, skoro na koncertach w niektórych miastach pojawiło się po kilkadziesiąt osób... Z powodu kiepskiej frekwencji odwołano występ w Toruniu, na szczęście jednak pozostałe doszły do skutku. Dodajmy, że niech żałują ci, którzy nie przyszli.

Reklama

"Na wstępie chcemy podziękować naszym przyjaciołom i sponsorom, którzy sprawili i nadal sprawiają, że dzięki ich przyjaźni i opiece zespół CETI mógł sobie pozwolić na podjęcie ryzyka odbycia trasy koncertowej w państwie tak chorym i w czasach tak trudnych dla rocka jakie mamy obecnie" - podsumowuje trasę Grzegorz Kupczyk, wokalista CETI.

"Obawiam się o naszą polską muzykę metalową. Coraz częściej słyszę od animatorów, że kończą robienie rockowych i metalowych tras koncertowych w Polsce, bo nie ma dla kogo i po co. Coraz częściej rodzime zespoły rockowe uciekają grać poza granicami kraju, gdzie w klubach zespół zawsze świetnie brzmi, frekwencja podczas imprez jest zawsze satysfakcjonująca, pozwalająca na stworzenie doskonałej, rockowej atmosfery".

"Problem z frekwencją podczas koncertów ma wiele innych zespołów, nie tylko CETI. Czołowe zespoły mają czasem szczęście podobnie jak my, ale cały czas obracamy się wszyscy jak bębenek rewolweru w rosyjskiej ruletce. Nigdy nie wiadomo, kiedy i na kogo padnie" - dodaje frontman CETI.

Grzegorz Kupczyk to jeden z najlepszych hardrockowych i metalowych wokalistów w kraju. W dodatku z łatwością udaje mu się poderwać do wspólnej zabawy nawet tak niewielkie grono osób, jakie pojawiło się w krakowskim klubie "Gwarek".

Podczas sobotniego koncertu (24 listopada) CETI poprzedzał śląski zespół Kruk, przez niektórych uważany za jedną z największych nadziei rodzimego hard rocka. Grupa wspólnie z Kupczykiem nagrała płytę "Memoires" (2006) ze swoimi wersjami hardrockowych klasyków z dorobku m.in. Deep Purple i Led Zeppelin. Na koncertach prezentuje jednak swój autorski materiał, w którym momentami słychać także wpływy thrash metalu.

Usłyszeliśmy piosenki z demówki Kruka, jak m.in. "Ucieczka", "Taki sen", "Rzeczywistość" czy zagrany na finał "Cień" z wplecionym cytatem z "Burn" Deep Purple.

Zobacz profil Kruka w Muzzo.pl.

CETI skupił się na promocji swojej ostatniej płyty "(...) perfecto mundo (...)". Z tego materiału pojawiły się m.in. "Ride to Light", "Flight to the Other Side" czy "Gardens of Life 1". A wywołani na bis muzycy CETI zagrali "Lamiastratę".

Na sali w dużej mierze panował pełen oldskul - długowłosi sympatycy ciężkiej muzyki ubrani w dżinsowe katany z naszywkami i obcisłe spodnie. Pod sceną zgodnie bawili się nastoletni syn z ojcem, który fanem Kupczyka jest od czasów "Kawalerii Szatana" nagranej jeszcze z Turbo. - Mam ją jeszcze na winylu - chwalił się wokaliście CETI.

Na trasie "Perfecto Mundo Tour" CETI towarzyszyły grupy Gutter Sirens, Kruk, Division By Zero i Osada Vida. W Poznaniu koncert odbył się w ramach "H-Art Rock Festiwal", a zagrali również Hunter, Indukti, Gutter Sirens i Pathfinder.

Ci, którzy nie zobaczyli CETI podczas zakończonej właśnie trasy będą mieli szansę odrobić zaległości wiosną 2008 roku, bo w ramach rekompensaty dla fanów planowane są kolejne koncerty.

Sprawdź profil CETI w Muzzo.pl.

Zobacz teledyski CETI na stronach INTERIA.PL.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kruk | Ceti | tour | KRUK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje