Reklama

50 Cent w Warszawie - relacja

Jedna z największych gwiazd hip hopu ostatniej dekady ponownie pojawiła się w Polsce - tym razem nie przelotem przy okazji koncertowej trasy, a z prawie tygodniową wizytą!

Wprowadzenie na polski rynek najnowszego pomysłu rapera, czyli słuchawek SMS Audio, określanych przez media jako konkurencja dla coraz popularniejszych Beats By Dre, za którymi stoi Dr. Dre - to główny powód przyjazdu. A że wszystko zgrało się z polską premierą powieści dla młodzieży "Szacunek ulicy" oraz nadchodzącym w czerwcu albumem "Animal Ambition", to trafiliśmy na okres, w którym oczy większości polskich mediów skupiły się na Curtisie Jacksonie.

Reklama

Twórca potęgi G-Unit, autor multiplatynowych, klasycznych albumów (jego debiutanckie "Get Rich Or Die Tryin" z roku 2003 pokryło się platyną ośmiokrotnie, a drugi album, "The Massacre" z 2005 roku - pięciokrotnie) w ostatnich latach zmniejszył tempo wydawania krążków - na następcę "Before I Self Destruct" czekamy już pięć lat - jednak nie zmniejszył swojej medialnej aktywności. Książki, filmy, gry komputerowe, zaangażowanie w akcję dożywiania dzieci w Afryce, teraz w końcu własna linia słuchawek.

"Staram się urozmaicać swoją działalność i zajmować się różnymi rzeczami, zachowując przy tym balans. Jednak to muzyka pozwoliła mi brać udział we wszystkich tych projektach i jest dla mnie priorytetem. Wciąż skupiam się na niej, a ostatnio uzyskałem niezależność, dzięki czemu moja muzyka powinna trafiać do ludzi szybciej i bez przeszkód" - tłumaczył raper w trakcie środowej konferencji prasowej prowadzonej przez Agnieszkę Szulim.

"To moje pierwsza prawdziwa przygoda związana z Polską. Wcześniej byłem u was tylko przy okazji koncertu, teraz będę tu przez sześć dni, będę mógł pojeździć i pozwiedzać Warszawę. Zamierzam trochę podróżować, obejrzeć reprezentacyjne miejsca, będę chciał też spróbować trochę życia nocnego, sprawdzić, co dzieje się w waszych klubach jeżeli chodzi o muzykę" - zapowiadał 50 Cent i gdy przyjrzymy się planowi jego wizyty, to nawet oficjalnie ujawniona część obfituje w atrakcje.

W środę Fifty wziął udział w konferencji prasowej i udzielił mediom kilku wywiadów, by następnie porozmawiać z młodymi polskimi biznesmenami, czwartek przeznaczył natomiast na zwiedzanie turystycznych atrakcji. Razem z wyjątkowymi przewodnikami (osobami znanymi ze świata muzyki, mody i sportu) zobaczył m.in. Starówkę, Ogród Saski i Łazienki Królewskie. W piątek (4 kwietnia) w Saturnie w Złotych Tarasach oraz Media Markt w Jankach spotkał się z fanami, których liczba zaskoczyła samego Curtisa - parę godzin później opublikował on na swoim profilu na Instagramie zdjęcie ze Złotych Tarasów (zobacz tutaj), na którym widać prawdziwy tłum, a podekscytowany 50 Cent wspomniał w opisie o ponad trzech tysiącach osób!

Sobotni, ostatni dzień pobytu raper postanowił przeznaczyć dla bokserów z grupy Knockout Promotions i ich podopiecznych ze Stowarzyszenia Sportów Walki Knockout Gym i Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii w Zielonce. 50 Cent ma tam opowiedzieć młodzieży o swojej fascynacji sportem i trudnej przeszłości, którą udało mu się pokonać.

"Polska daje mi dużo miłości" - odnotował w swojej bieżącej relacji na Instagramie 50 Cent. Nie dziwi więc, że zapytany o kolejną wizytę odpowiedział, że jak tylko wyda "Animal Ambition" i ruszy w trasę, to ma nadzieję wrócić do nas z kolejnym pełnym koncertem. Pozostaje trzymać za słowo, bo skalę zainteresowania ze strony mediów i słuchaczy - biznesową w końcu - wizytą Curtis Jackson mógłby podsumować tytułem swojego drugiego albumu. "The Massacre".

50 Cent: Jestem człowiekiem sukcesu

Agencja TVN/x-news

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: cent | 50 Cent

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje