Reklama

Reklama

Gwiazdy muzyki powiedziały - kwiecień 2016

Śmierć Prince'a, rozdanie Fryderyków, premiera płyty Beyonce - tematów, na które mogli wypowiadać się artyści było naprawdę sporo. Oto nasz kwietniowy wybór.

"Czuję się szczęśliwa, kiedy patrzę wstecz na te wszystkie występy na całym świecie. Jestem dumna z tego, że po mojej chorobie byłam w stanie jeszcze dać wiele koncertów. Teraz jednak to już koniec z trasą koncertową. Dziękuję fantastycznej publice, która była ze mną podczas tej podróży. Czekam aż w czerwcu wyjdzie płyta 'Good Karma' - to będzie nasz najlepszy album" - Marie FredrikssonRoxette na Facebooku o odwołaniu trasy koncertowej ze względu na pogorszenie stanu zdrowia (wokalistka w przeszłości przeszła operację guza mózgu, lekarze dawali jej zaledwie kilka miesięcy życia).

Reklama

"To był 'Raspberry Berret', miałem wtedy cztery lata. Pamiętam, że natychmiast się w tym zakochałem. Spytałem mamy, kto to śpiewa. To brzmi dziwnie, ale to prawda. Nadal jestem w szoku, a gdy to piszę, czuję przytłaczający smutek. Jednak powinniśmy o nim na chwilę zapomnieć i uhonorować muzyka, który zmienił nasze życia, nasze postrzeganie świata, nasze uczucia i sposób bycia. Czy był z innej planety? Prawdopodobnie. Na pewno z królewskiej. Czy byliśmy godni? Mówię, że nie wolno spotykać swoich idoli, bo cie zawiodą. Ale jedne z moich najwspanialszych, najzabawniejszych i najbardziej interesujących rozmów o muzyce, związane są z czasem, kiedy z nim spędzałem. Byłoby głupie, gdybym napisał, że on był naszą inspiracją. Był ponadto. On jest w każdej piosence, którą kiedykolwiek napisałem" - Justin Timberlake na Instagramie po śmierci Prince'a.

"Prawdopodobnie była jeszcze jedna sytuacja po pijaku. Nie wiem czy on [Charlie - przyp. red.] nie będzie na mnie zły po tym, co powiem" - Meghan Trainor dla magazynu "Seventeen" o swoim pocałunku z Charliem Puthem na ceremonii rozdania American Music Awards.

"Kultura to jest to, co jest nas w stanie wywyższyć. To nas żywi i bez tego człowieka nie ma. Powtórzę jeszcze raz: człowiek, który nie korzysta z kultury, bo nie musi koniecznie tworzyć, nie każdy jest do tego stworzony, ale ten kto nie korzysta z kultury, to jest szkodnik i nie ma prawa żyć!" - Kora po odebraniu Złotego Fryderyka.

"W Londynie kiedy sześć godzin przed koncertem przechodziłem obok miejsca, gdzie odbywał się koncert, zobaczyłem ludzi w barwach polski i z polskimi flagami, którzy zawołali mnie do siebie. Podchodzę do nich i zaczynam się pytać: 'Co wy tu robicie?' w języku polskim, po czym dostaję odpowiedź, że nie rozumieją mnie, więc mnie zamurowało, bo okazało się, że to ludzie z całej Europy przyszli na mój koncert. Byłem oszołomiony" - Michał Szpak dla Interii o występie w Londynie przed Eurowizją.

"Taki los wybrałam. Nie usiądę i nie będę biadolić 'o mój Boże, biedna ja, nie miałam normalnego dzieciństwa'. Mam to gdzieś" - Selena Gomez dla "GQ" o swoim dzieciństwie.

"Zdjęcie ma grubo ponad sto lat. To długa historia, dla mnie powrót do czasów nastoletnich, kiedy w rozpadającym się i przepięknym dworku w Podkowie Leśnej, no cóż, żarliśmy kwasy. I w trakcie jednej z takich halucynogennych sesji znaleźliśmy pudło starych, szklanych negatywów. Już przy pierwszym kontakcie (oglądaliśmy je "pod światło") wyglądały cokolwiek dziwnie. Wywołane, w podobnych okolicznościach, zrobiły nam książkowego "bad tripa". Te zdjęcia były dziwne, obłąkane, złe. Psychodeliczne, pornograficzne... Oczywiście czas złagodził ich wymowę, co sto lat temu było pornograficzne, dziś będzie już stonowane, artystyczne. W dodatku - znowu paradoksalnie - wybraliśmy najłagodniejsze z tych zdjęć. Chodziło nam o dziecko, dziewczynkę o niezwykłych oczach" - Rafał Błaszczak z Niechęci o okładce płyty "[self-titled]".

"To dla mnie dramatyczny moment. Straciłam głos przez błąd lekarzy. Naruszyli oni przez przypadek jeden z ważnych nerwów" - Julia Wołkowa dla "The Mirror" o utracie głosu.

"Zazwyczaj nie odnoszę się do tabloidowych plotek, ale pozwólcie mi wyrazić się jasno - te spekulacje są fałszywe" - Rita Ora o byciu Becky z utworu Beyonce "Sorry".

"Muzycy AC/DC chcieliby podziękować Brianowi Johnsonowi za jego wkład i poświęcenie dla zespołu przez wiele lat. Życzymy mu wszystkiego najlepszego w związku z jego problemami ze słuchem i przyszłymi projektami. Rozumiemy, szanujemy i wspieramy decyzję Briana, by zaprzestać koncertowania, by ocalić słuch. Chcemy doprowadzić trasę do końca, by wypełnić nasze zobowiązania do końca wobec tych, którzy wspierali nas przez te wszystkie lata. Mamy to szczęście, że Axl Rose był tak miły, że zaoferował nam swoją pomoc" - AC/DC o współpracy z Axlem Rose'em.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje