Reklama

Co może wydarzyć się na MTV VMA 2015?

Miley Cyrus na MTV VMA 2013 wywołała niemały skandal. Tym razem będzie podobnie? /Neilson Barnard /Getty Images

Z 30 na 31 sierpnia w Los Angeles odbędzie się wręczenie nagród MTV Video Music Awards. Gale organizowane przez popularną stację telewizyjną przyciągają przed odbiorniki miliony osób, a często również serwują im pokaźną liczbę skandali i zaskoczeń. Co może wydarzyć się w tym roku?

Na początku warto zaznaczyć, że w poniższym tekście dużo jest przypuszczeń. Trudno bowiem przewidzieć, co strzeli do głowy poszczególnym gwiazdom. Ponadto, w czasie gdy te największe będą siedzieć cicho, do głosu mogą dojść mniej znani wykonawcy, którzy również zapałają chęcią do wywołania jakiegoś małego skandaliku. Co więc może stać się w tym roku?

Miley Cyrus znów oburzy i zaskoczy

Reklama

MTV w tym roku postanowiło nieco uciszyć Miley Cyrus. Pamiętny występ w 2013 (Miley i Robert Thicke wykonali wspólnie utwór "Blurred Lines", a piosenkarka zdecydowała się na bardzo wyuzdany taniec) wywołał konsternację w niejednym domu i trafił rykoszetem nie tylko samą wokalistkę, ale również stację telewizyjną. Dlatego tym razem skandalistka nie dostała szansy na żaden występ, a będzie tylko i wyłącznie gospodynią całej ceremonii. Nie oznacza to, że Miley została w jakikolwiek sposób utemperowana. Cyrus jest nieobliczalna i nie będzie miała problemu z wywołaniem skandalu, nawet gdy będzie prowadzącą.

Nicki Minaj i Miley Cyrus się pokłócą

Nicki Minaj nie była zadowolona z nominacji do MTV VMA, co dosadnie wyraziła na Twitterze. Po kilku tygodniach sprawa ucichła, jednak przed oficjalną galą atmosferę podgrzała wspomniana wyżej Miley Cyrus, która uznała, że Minaj nie dostała nominacji, bo jest arogancką osobą. Czyżby do starcia obu gwiazd doszło już na początku show? MTV zadecydowało, że to czarnoskóra raperka wystąpi przed publicznością jako pierwsza.

Nicki Minaj nie wygra żadnej nagrody, co ją rozzłości

Występ na otwarcie raczej nie zadowoli ambitnej Minaj. Artystka będzie walczyć o zwycięstwo w dwóch kategoriach: najlepszy żeński teledysk oraz najlepszy teledysk hiphopowy. Konkurencja jest jednak naprawdę spora. Jeżeli żadna statuetka nie trafi do raperki, można spodziewać się z jej strony zmasowanego ataku na MTV na Twitterze.

Kanye West nie przerwie nikomu odbierania nagrody

Raper w 2009 roku przerwał chwilę triumfu Taylor Swift, wykrzykując, że to Beyonce miała najlepszy teledysk (chodziło o "Single Ladies"). Incydent odbił się tak szerokim echem, że w sprawie głos zabrał nawet prezydent Obama. Sprawa ciągnie się za Westem do dziś, a sam raper nie daje o niej zapomnieć (w 2015 roku o mało nie przerwał odbierania nagrody Grammy Beckowi). Tym razem będzie jednak inaczej. Dlaczego? Otóż sam Kanye odbiera nagrodę Michael Jackson Video Vanguard Award przyznawaną za całokształt działalność, a ponadto wydaje się, że w tym roku nie będzie musiał być adwokatem Beyonce i ta poradzi sobie równie dobrze bez jego pomocy.

Zobacz słynny incydent z Westem:

Justin Bieber w końcu przypomni sobie, jak się śpiewa

Sporym wydarzeniem będzie na pewno premierowe wykonanie singla Justina Biebera "What Do You Mean?". Ostatnia płyta wokalisty ukazała się w 2012 roku, a od tego czasu gwiazdor częściej wspominany jest z powodów pozamuzycznych. Wszystko jednak wskazuje, że Bieber może zaliczyć udany powrót. Pierwsze opinie na temat singla są bowiem bardzo pozytywne.

Posłuchaj "What Do You Mean?":

Kendrick Lamar wygra i przypomni, co stało się w Baltimore i Ferguson

Raper z Compton ma spore szanse na zwycięstwo w kategoriach najlepszy męski teledysk oraz najlepszy hiphopowy teledysk. Trudno bowiem przejść obojętnie obok klipu "Alright". Lamar stał się obecnie najważniejszym reprezentantem czarnej społeczności w mainstreamowych mediach. Bardzo możliwe, że gdy raper zdobędzie chociaż jedną statuetkę, przypomni o zamieszkach w Baltimore i Ferguson oraz nadmieni słówko o brutalności policji.

Zobacz klip "Alright":

Beyonce stoczy bój z Taylor Swift

Taylor Swift jest jedną z faworytek do zgarnięcia największej liczby statuetek. 10 nominacji za klipy "Blank Space" i "Bad Blood" może jednak nie zmienić się w 10 nagród, gdyż spore szanse na triumf w najważniejszych kategoriach ma również Beyonce. Obie gwiazdy zostały nominowane w kategoriach teledysk roku, najlepszy żeński teledysk, najlepszy popowy teledysk. Tak naprawdę, gdy Taylor nie wygra w żadnej z tych kategorii, można będzie ją uznać za największą przegraną imprezy.

Zobacz klip "Bad Blood":

Taylor Swift będzie jak zwykle zaskoczona, że coś wygrała

Jeżeli Taylor Swift już coś wygra, to można na jej twarzy zaobserwować ogromne zaskoczenie. Gdy natomiast w pobliżu będzie Justin Timberlake, to niemal na pewno, że w żartobliwy sposób skomentuje on radość wokalistki.

Demi Lovato zgarnie nagrodę za "przebój lata"

Wydaje się, że innego rozstrzygnięcia być nie może. Demi Lovato i jej klip "Cool for the Summer" w miesiąc zdobył na Youtube 41 milionów wyświetleń i mnóstwo pozytywnych recenzji. Numer zresztą dużo lepiej pasuje do letniego klimatu niż przykładowo "Bad Blood" Taylor Swift.

Ariana Grande usłyszy sporo żartów o jedzeniu pączków

Wokalistka po incydencie z lizaniem pączków może nie mieć łatwego życia, zwłaszcza gdy żartami co chwilę sypać będzie Miley Cyrus jako prowadząca. Oczywiście to luźna spekulacja, bo równie dobrze "afera pączkowa" może już nigdy nie wrócić do mediów.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje