Jamajka świętowała urodziny Boba Marleya
Od dwóch dni na Jamajce trwa wielkie święto. Artyści, fani muzyki reggae gromadzą się w Trenchtown, na przedmieściach stolicy Jamajki, aby świętować 66. rocznicę urodzin Boba Marleya.
Już w sobotę (5 lutego) Trenchtown, slumsy na przedmieściach stolicy Jamajki, Kingston, żyją wspomnieniem o zmarłym muzyku. Trenchtown znane jest przede wszystkim jako miejsce zamieszkania Boba Marleya, Petera Tosha i Bunny'ego Wailera, założycieli jednej z najsłynniejszych grup reggae, The Wailers.
Marley poświęcił temu miejscu utwór "Trenchtown Rock", jego nazwa pada również w pierwszych słowach przeboju "No Woman, No Cry" ("I remember when we used to sit; In the government yard in Trenchtown").
Zobacz koncertowy teledysk do "No Woman, No Cry":
Podczas niedzielnych (7 lutego) koncertów zagrali synowie muzyka - Stephen i Damian. Bob Marley skończyłby 66 lat. Zmarł 11 maja 1981 roku. W 1994 roku Bob Marley został wprowadzony do Rockandrollowego Salonu Sławy.
Marley był szeroko znany z poświęcenia się ruchowi Rastafari. Pobierał nauki od Mortimera Plannera, uznanego jako jednego z ideologów tego ruchu. Był misjonarzem rastafari (jego działania i teksty piosenek sugerują, że czynił to w pełni świadomie), przyczynił się do zwrócenia uwagi międzynarodowej na ten ruch.
Jako rastafarianin, Bob Marley był wielkim zwolennikiem używania marihuany. Na okładce albumu "Catch a Fire" widnieje jego zdjęcie, na którym pali dużego skręta z marihuaną. Zastosowanie marihuany do rozwoju duchowego jest wzmiankowane w wielu utworach. Ojciec 11 dzieci stał się przewodnikiem milionów.
Wraz z The Wailers wydał 11 płyt. O jego wielkiej popularności świadczy 19 krążków, które zostały wydane po jego śmierci.