Reklama

Reklama

Polowanie na Jelonka

Lista wykonawców z którymi współpracował skrzypek Michał Jelonek jest imponująca - od Wilków, przez Łzy, Closterkeller, Perfect po De Press. Występuje w składzie grup ANKH i soul metalowego Huntera. Teraz postanowił zadebiutować pod własnym nazwiskiem - na początku grudnia 2007 roku ukazała się jego solowa płyta zatytułowana po prostu "Jelonek". Z tej okazji Michał Jelonek opowiedział Michałowi Boroniowi o tym, jak został skrzypkiem, dlaczego postanowił nagrać instrumentalny album, a także o nagrywaniu nowego materiału z Hunterem.

Moje pierwsze skojarzenie przy płycie "Jelonek" to taka Apocalyptica grana na skrzypcach. Cieszą cię takie porównania, czy raczej nie bardzo?

Oczywiście, że cieszą mnie takie porównania! Apocalyptica to świetny zespół, wyśmienici muzycy ze świeżym spojrzeniem na muzykę... no i grają z "jajem". I choć trzymają trochę dziwnie te swoje skrzypce (śmiech), to i tak wiele nas łączy, chociażby sposób wydobywania dźwięku - przez pocieranie... (gromki śmiech).

Dlaczego zdecydowałeś się na nagranie solowej, w dodatku całkiem instrumentalnej płyty?

Reklama

A dlaczego nie? Jestem instrumentalistą a ze śpiewem i emisją głosu u mnie słabo... A tak na poważnie, ten album miał konkretną koncepcję. Starałem się iść tropem kompozytorów muzyki programowej i żaden wokal mi nie pasował do tych obrazów. Wolałem nadać utworom tytuły działające na wyobraźnie słuchacza, niż wprost,w tekstach jak w librettcie narzucać opis akcji.

Zresztą, jest duuużo różnych piosenek polskich wykonawców i nie tylko, więc może taka "zbrodnia wobec praw rynku" jak nie umieszczenie utworu wokalnego i zrobienie z niego singla promującego płytę zostanie mi kiedyś wybaczona (śmiech)... Ale oczywiście to nie wyklucza zaproszenia wokalistki lub wokalisty do pracy przy następnej płycie.

Nie myślałeś może o zaproszeniu do nagrania płyty jakiś wokalistów czy wokalistek?

Myślałem, myślałem, ale nic nie wymyśliłem... Zresztą zbyt długo o tym nie myślałem,bo musiałem nagrywać skrzypce i inne instrumenty (śmiech). A właściwie, jednego wokalistę zaprosiłem! Pawła Grzegorczyka z Huntera, ale zagrał na gitarze... Aleeee zagrał!!!

We wkładce znalazło się zdjęcie małego Michała Jelonka ze skrzypcami. Czy od początku to właśnie ten instrument cię pociągał?

Nigdy mnie nie pociągał! Jak mama mnie zaprowadziła do szkoły muzycznej, miałem 6 lat i nawet nie wiedziałem jak wyglądają skrzypce. Chciała żebym uczył się gry na pianinie, ale na egzaminie wstępnym "przydybał" mnie profesor od skrzypiec, sprawdził słuch, palce, zauważył w moich oczach smutek i rezygnację i ....decyzja zapadła - będę skrzypkiem. I zaczęło się....

Muzyka na "Jelonku" to generalnie rock w wersji mocnej, ciężkiej. Jednak sam współpracowałeś z wykonawcami związanymi z różnymi gatunkami muzycznymi, od popowych Łez, przez Wilki, Perfect, Closterkeller po punkowo-ludowe De Press. Czy to właśnie ten ciężki rock to jest to co ci w duszy gra?

Taaaak!!! Metal i hard rock!!! Nawet jak słucham muzyki klasycznej to tylko początków i finałów symfonii Beethovena, tylko fragmentów fortissimo u Wagnera a z Mozarta tylko Requiem... (śmiech)! Żartuję oczywiście...

Każda muzyka potrafi mnie zaintrygować, niezależnie od stylu. A najlepiej, jak jest "gęsia skórka" przy słuchaniu. A taką mam gdy słucham i Czajkowskiego, Bacha, Chopina i Nirvany, Faith No More, Rage Against The Machine, King Crimson i Prodigy, i Jana Garbarka, i wielu innych...

Ale jeśli chodzi o granie, to prawdą jest,że lubię trochę pozarzynać swoje skrzypce, coby ciężej i mocniej popiszczały... Taka mała zemsta za lata ćwiczeń gam i pasaży (śmiech).

Cały materiał jest twojego autorstwa. Jak długo on powstawał, czy od pewnego czasu zbierałeś kompozycje, czy raczej siadłeś w ostatnim czasie i zacząłeś pisać pod kątem "Jelonka"?

Materiał na płytę powstał kilka lat temu. Niektóre utwory mają ponad 4 lata, czyli mogą przejść do "starszaków". Było też kilka, które kończyłem pisać parę tygodni przed rozpoczęciem sesji nagraniowej w studio i jeden powstał częściowo już w studio.

Wśród muzyków, którzy wzięli udział w nagraniu "Jelonka" są twoi koledzy z Huntera: Drak i Brozz. Czy można powiedzieć, że to oni odegrali najpoważniejsze role na tej płycie?

Wszyscy muzycy, których zaprosiłem odegrali równie ważne role. Jeśli już mam kogoś bardziej wyróżnić, to na pewno Andrzej Karp za jego zaangażowanie i robotę producencką. Równie ważni jak Drak i Brooz byli Karol Ludew, Artek Lipiński, Dawid Somló, Mariusz Andraszek, Robert Fijałkowski, Justyna Osiecka, Zbyszek Szmatłoch i parę innych osób, które pomagały i wspierały.

Podobno część nagrań została wykorzystana w filmie "Na jelenie" młodej reżyserki Renaty Borowczak. Jak trafiliście na siebie - to chyba nie chodziło tylko o zbieżność twojego nazwiska z tytułem filmu (śmiech)?

Muzyka do filmu "Na jelenie" to zupełnie inna historia i inna muzyka, natomiast niektóre utwory z mojej płyty prawdopodobnie zostaną wykorzystane do nowego filmu Renaty, nad którym trwają prace.

Jak wyobrażasz sobie koncerty, czy można liczyć na jakieś występy promujące "Jelonka"? Czy wiadomo kto ewentualnie będzie ci towarzyszył na scenie?

Już teraz z chłopakami z Huntera gramy na koncertach moje utwory z płyty "Jelonek". Paweł gra na drugich skrzypcach (!) partie wiolonczeli, a reszta tnie tradycyjnie, czyli pełna rzeźnia (śmiech). Ale oczywiście planuję samodzielne koncerty "Jelonka", może już w lutym?

Otwierający płytę "BaRock" dobrze jest znany uczestnikom koncertów Huntera. Możesz zatem zdradzić co nowego się dzieje w tym zespole? Czy twoja rola w tej grupie będzie rosła, jeśli chodzi o udział w tworzeniu materiału? Czy doświadczenia związane z "Jelonkiem" jakoś wpłyną na Huntera?

Szykujemy z Hunterem nową płytę i większość naszej energii idzie na pracę nad utworami. Każdy z nas przynosi jakieś pomysły, które następnie są krytykowane przez resztę, a potem podlegają wstępnej obróbce i skrawaniu.

Tak więc role w zespole są równorzędne, choć na dziobie łodzi stoi Drak, a ja z Sajmonem i Picikiem wiosłujemy jak galernicy w rytm wybijany na bębnie przez Brooza..... A za sterem - chaos i przypadek (śmiech).

Nowa płyta Huntera ma być na przełomie kwietnia i maja. Możesz coś więcej o niej opowiedzieć? Jaki będzie miała tytuł, czy można się spodziewać na niej jakiś niespodzianek?

Kurcze...nic nie powiem!!! Nawet gdybyś mnie ogniem przypiekał i odzierał ze skóry !!!! Cała ona będzie niespodzianką!

Czy "Jelonek" będzie miał jakąś kontynuację, czy to był rodzaj przerwy pomiędzy działalnością w Hunterze?

Będzie kontynuacja!!! "Jelonek 2" powraca i jest silniejszy !!! Albo "Jelonek 2 - Zemsta" (śmiech).

Dzięki za rozmowę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje