Reklama

Lodovica Comello: Podczas spotkania z fanami wszystko może się wydarzyć (wywiad)

Lodovica Comello podczas spotkania z fanami /Michal WARGIN /East News

Lodovica Comello zyskała popularność dzięki roli w serialu Disneya "Violetta". W 2013 r. Włoszka wydała debiutancką płytę "Universo", a w przerwie na planie trzeciej serii "Violetty" pracowała nad drugim albumem - "Mariposa", który ukazał się w kwietniu tego roku. Przed swoim koncertem w Warszawie, w rozmowie z Interią Lodovica opowiedziała m.in. o współpracy z polskim wokalistą Szymonem Chodynieckim, swojej popularności i dziwnych zachowaniach fanów.

W latynoamerykańskim serialu "Violetta" Lodovica wciela się w postać Franceski, najlepszej przyjaciółki głównej bohaterki (w tej roli Martina Stoessel).

Reklama

Singel "Sin Usar Palabras/Bez słów" to utwór, który promuje album "Mariposa". Do nagrania piosenki Włoszka zaprosiła polskiego wokalistę Szymona Chodynieckiego. W połowie lutego w Warszawie para nakręciła wspólnie teledysk do tej piosenki, a teraz ponownie spotkali się na scenie - Szymon supportował warszawski koncert Lodoviki.

- Piosenka opowiada o przyjaźni. Bardzo się cieszę, że nagrałam to z Szymonem. Zawsze świetnie się razem bawimy. Dziś po raz pierwszy wystąpimy wspólnie na scenie - mówiła Comello przed swoim występem. 

Posłuchaj, jak Lodovica Comello wspomina współpracę z Szymonem Chodynieckim:

Wokalistka bardzo dobrze wspomina nagrywanie klipu do piosenki "Sin Usar Palabras/Bez słów".

- Długo to trwało, prawie cały dzień. Do tego przez cały czas byliśmy na zewnątrz, bo teledysk był kręcony w lesie. Lokalizacja była bardzo fajna. Bardzo się cieszę, że nagrałam taką piosenkę dla wszystkich polskich fanów. Traktuję to jako prezent dla fanów. Mam nadzieję, że go docenią -

Zobacz teledysk "Sin Usar Palabras/Bez słów":

Lodovica studiowała w artystycznej szkole w Mediolanie, gdzie rozwijała swoje umiejętności wokalne, aktorskie i kompozytorskie. Idąc na casting, dziewczyna nie wiedziała, że są to przesłuchania do nowego serialu Disneya.

- Któregoś dnia akademia zorganizowała coś na zasadzie sekretnego castingu, w którym wzięłam udział. Tydzień później powiedziano mi, że dostałam się do nowego serialu "Disneya". Musiałam przenieść się do Argentyny, bo spodobałam się tym tajemniczym ludziom i zdecydowałam się na przeprowadzkę - wspomina Comello.

Po rozpoczęciu emisji "Violetty" popularność przyszła dość szybko. Sukces z jakim spotkali się aktorzy serialu, przeszedł ich najśmielsze oczekiwania.

- Wszyscy wiedzieliśmy, że to będzie coś wielkiego, ale nikt z nas nie spodziewał się aż takich reakcji ze strony publiczności - opowiada Lodovica, która przyznaje również, że początkowo nie zdawała sobie sprawy z rosnącego zainteresowania serialem.

- To było dość zabawne, bo dopiero przed rokiem, podczas trasy, mieliśmy do czynienia z pierwszym kontaktem z fanami. Wcześniej nie było na to czasu, bo cały czas nagrywaliśmy. Byliśmy bardzo zaskoczeni tłumami przed hotelami i na spotkaniach z nami. To było naprawdę niesamowite - mówi włoska wokalistka.

Serial "Violetta" dość szybko odniósł sukces. Lodovica zdecydowała się rozpocząć solową karierę wokalną. Jej oficjalny fanpejdż liczy obecnie prawie 3 miliony fanów rozproszonych w różnych zakątkach globu.

- Popularność bardzo mi nie przeszkadza, nie jest dla mnie męcząca, wciąż mogę robić wiele rzeczy. To miłe uczucie, kiedy otrzymujesz od ludzi mnóstwo miłości i czujesz, że doceniają twoja pracę i muzykę - przyznała aktorka "Violetty".

Comello docenia swoich fanów i lubi spotkania z nimi. Żartuje , że od rozdawania autografów ma już dobrze wyćwiczony nadgarstek. Mimo to wciąż zaskakują ją reakcje ludzi, którzy przychodzą, by ją zobaczyć i zdobyć podpis.

- Podczas spotkania z fanami wszystko może się wydarzyć. Ludzie płaczą, trzęsą się z wrażenia, a ty myślisz sobie "to rzeczywiście dla mnie?". Dają też dziwne prezenty, to bywa bardzo zabawne - opowiada Comello.

W jej krótkiej karierze nie zabrakło dziwnych spotkań z fanami.

- Najdziwniejsza przygoda przytrafiła mi się, jak byłam w trasie z "Violettą" w Gwatemali. Otworzyłam drzwi od mojego pokoju hotelowego i zobaczyłam rozhisteryzowanego chłopaka. Krzyczał "Wreszcie tu jesteś!". On wspiął się po ogrodzeniu na pierwsze piętro. Nie wiem, jak dokładnie to zrobił i jak udało mu się wejść do pokoju. O mało nie dostałam ataku serca, ale to było zabawne - wspomina z rozbawieniem Włoszka.

Zobacz teledysk "I Only Want to Be With You" z repertuaru Lodoviki Comello:

Zapytana czy żałuje zamieszania, jakie wytworzyło się wokół jej osoby po emisji serialu przyznaje, że jej życie nie jest proste, ale jest zadowolona z wyboru, którego dokonała.

- Ludzie myślą, że bycie aktorką czy piosenkarką ogranicza się do luksusowych hoteli, a wszyscy dookoła cię kochają. To naprawdę ciężka praca, bardzo dużo podróży i ciągłe zmęczenie. Gdy widzisz publiczność na koncercie, czujesz ogromną satysfakcję i dumę z tego, co robisz. To świetne uczucie - przyznaje w rozmowie z Interią Lodovica Comello.

Lodovica Comello potwierdziła w rozmowie informację o tym, że nie powstanę już kolejne odcinki "Violetty".

- Smutno mi z tego powodu, bo byliśmy jak rodzina. Pracowaliśmy razem przez trzy lata po dziesięć godzin dziennie. Tęsknię za tym wszystkim, ale takie jest życie - mówi włoska wokalistka.

Comello zajęła się karierą wokalną, ale nie wyklucza powrotu do aktorstwa, które sprawia jej mnóstwo przyjemności.

- Jeśli Woody Allen coś mi zaproponuje, to na pewno to rozważę - żartuje na zakończenie rozmowy Comello.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Lodovica Comello | Martina Stoessel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje