Reklama

"Powinniście być dumni z Polski"

W maju 2004 roku do sklepów trafiła 13. studyjna płyta brytyjskiej grupy Marillion, zatytułowana "Marbles". Album okazał się jednym z najlepszych wydawnictw zespołu, nawiązując do takich osiągnięć jak "Brave" (1994). Muzycy Marillion udowodnili, że traktowanie ich jako epigonów progresywnego rocka jest stanowczo nieprawdziwe. Ekipa wokalisty Steve'a Hogartha jest bardzo popularna w naszym kraju. W ramach promocji "Marbles" Brytyjczycy wystąpili w Bydgoszczy i Krakowie. Pod koniec października ukazała się koncertowa płyta "Marbles Live", zarejestrowana w Londynie podczas trasy "Marbles Tour". Z tej okazji basista Pete Trewavas opowiedział Michałowi Boroniowi m.in. o nowych utworach zespołu, oraz... stanie polskich dróg. Muzyk chętnie wspominał wcześniejsze wizyty u nas, w tym choćby "weekend z Marillion" w radiu RMF FM, czy pamiętny występ akustyczny na krakowskim Rynku w 2004 roku.

Jak ważne dla was są koncerty, granie na żywo przed publicznością?

Reklama

Dla mnie granie koncertów jest na pierwszym miejscu. Uwielbiam występować przed ludźmi, to naprawdę wielka frajda. Dla mnie Marillion zawsze był zespołem koncertowym. Kiedy widzisz nas na żywo, wówczas muzyka z płyt nabiera większego sensu. Praca w studiu, pisanie i tworzenie muzyki także sprawia mi wiele przyjemności, ale jednak dobrze jest wyruszyć potem w trasę. Tak jak to było w przypadku "Marbles" - wielkie koncerty, tournee po Europie, ponowny przyjazd do Polski.

Pytam dlatego, że wasze ostatnie teledyski to właśnie migawki z koncertów. W "Don't Hurt Yourself" można zobaczyć ujęcia m.in. z Polski, z Krakowa.

W tej chwili nie pamiętam tego teledysku, ale tamte koncerty były naprawdę niezłe. Polska publiczność jest wspaniała. To jest typ takiego podekscytowania, intensywności przeżyć, które mają właśnie koncerty w Polsce. To coś specjalnego, co bardzo dobrze służy naszemu zespołowi.

Co ci się najbardziej podoba w Polsce?

Mogę ci powiedzieć, co mi się najbardziej nie podoba w Polsce - drogi pomiędzy miastami! A co mi się podoba? Bardzo ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Nie przyjeżdżamy do Polski aż tak często. Na pewno za każdym razem, kiedy jesteśmy u was, widać, że wasz kraj bardzo się zmienił, że się bardzo rozwija. Wydaje mi się, że powinniście być z tego dumni. Jest wiele rzeczy, które mi się podobają w Polsce.

A jakie miasto najbardziej polubiłeś?

Znam tylko parę. Podobał mi się Sopot, gdzie występowaliśmy na festiwalu. Byliśmy też w Gdańsku i Gdyni. Ten rejon jest bardzo przyjemny, leży nad Bałtykiem.

W takim razie kiedy znowu pojawicie się w Polsce? Słyszałem, że może nawet w tym roku? Czy to prawda?

W tym roku? Czekaj, czekaj.. Nie mam przy sobie mojego komputera, więc nie mam jak sprawdzić. Daj mi sekundkę.. Z tego, co sobie przypominam, nie mamy teraz w planie przyjazdu do Polski.

W najbliższym czasie zagramy krótką trasę, trwającą jakieś dwa tygodnie, po części Europy, ale akurat Polska nie znalazła się w tej rozpisce, z kilku powodów, m.in. logistycznych. Chcieliśmy zagrać w tym roku w Polsce w grudniu, jeszcze przed świętami, ale to nie będzie możliwe.

Jakie macie plany na przyszłość, bo słyszałem, że pracujecie nad nową płytą?

Pracujemy nad nowymi utworami. Na początku przyszłego roku będziemy chcieli wydać kilka utworów. Myślę, że w ciągu kilku najbliższych tygodni wyjaśni się, jakie mamy plany. Na razie pracujemy nad pięcioma piosenkami, z czego cztery będą miksowane w najbliższym tygodniu lub dwóch następnych. Były one nagrywane w ostatnich miesiącach, gdy wróciliśmy z trasy.

Jest tam kilka pomysłów, które pojawiły się jeszcze w trakcie pisania materiału na płytę "Marbles", ponieważ wówczas nie mieliśmy czasu na to, żeby je wszystkie zrealizować.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: RMF | Live | RMF FM | Kraków | DVD | trasy | występ | śmiech | koncerty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje