Reklama

"Nie chcemy przypodobać się małolatom"


Kiedy w 1992 roku na sklepowych półkach pojawiła się płyta "Wilki", na polskim rynku muzycznym objawiła się nowa wielka gwiazda. Robert Gawliński i jego koledzy zaoferowali słuchaczom oryginalną i wspaniale zaaranżowaną, pełną rockowej ekspresji muzykę, która nie była kopią dokonań żadnego z artystów Zachodnich. Piosenki takie jak "Errol", "Son Of The Blue Sky" czy też "Eli Lama Sabachtani" podbijały z miejsca wszystkie listy przebojów. Kolejna płyta "Przedmieścia" została już nieco chłodniej przyjęta przez fanów, podobnie stało się także z wydawnictwem "Acousticus Rockus". Zespół przemęczony ogromną ilością koncertów i zmęczony popularnością zdecydował się zawiesić swoją działalność. Muzycy Wilków, z Gawlińskim na czele zajęli się realizacją projektów solowych. Robert wydawał płyty pod swoim nazwiskiem, a Andrzej Smolik skupił się m.in. na współpracy z Kasia Nosowską i także doczekał się swojego własnego albumu. W 2001 roku Wilki powróciły na scenę dając serię koncertów, m.in. na wspólnej trasie z niemiecką grupą Reamonn i rozpoczęły prace nad swoją kolejną płytą. Po ośmiu latach od wydania "Acousticus Rockus" światło dzienne ujrzał album "4", z którego pochodzi przebój "Baśka". Z utworem tym Wilki wygrały Konkurs Premier na Festiwalu w Opolu.

Reklama

O trudach powrotu, obawach z nim związanych, niespodziewanym sukcesie "Baśki" oraz współpracy z Grzegorzem Ciechowskim z Robertem Gawlińskim, frontmanem i wokalistą Wilków, rozmawiał Konrad Sikora.


Pierwsze doniesienia o możliwości powrotu Wilków pojawiły się dwa lata temu. Płyta ukazuje się dopiero teraz. Czy wcześniej nasz rodzimy rynek nie był gotowy na to, aby wilcze stado znów zawyło?

Nie chcieliśmy wracać przy huku sztucznych ogni i robić jakiegoś wielkiego powrotu. Chcieliśmy, aby wszystko odbyło się w jak najbardziej naturalny sposób, aby wszystko zaczęło się od muzyki, a nie by ludzi o naszym powrocie informowała tylko reklama i jakieś akcje marketingowe w stylu: "Niesamowita sensacja! Wracają Wilki!". Nie byliśmy też pewni, czy to wszystko wyjdzie nam tak, jak sobie tego życzymy. Dawaliśmy sobie czas na rozruch i graliśmy sporo koncertów plenerowych, by sobie w ogóle przypomnieć, jak to jest razem grać. Jesienią zeszłego roku zabraliśmy się na poważnie do pracy i przez pół roku koncentrowaliśmy się wyłącznie na płycie. Wydaje mi się, że to był taki naturalny porządek rzeczy.

Jednym z elementów tej rozgrzewki była wspólna trasa z grupą Reamonn. Wielu waszych fanów było nieco oburzonych, że Wilki otwierają koncerty jakiejś niemieckiej kapeli...

Zostaliśmy zaproszeni jako goście na tę trasę. Mieliśmy być prezentowani na równych prawach z zespołem Reamonn. Polacy mają jednak jakąś taką straszną cechę, z którą jak wejdziemy do Unii, to będziemy musieli szybko się rozstać. Będziemy przez nią bardzo cierpieć. Jakoś w naszej mentalności jest to, że czujemy się "służącymi Europy". Przyszedł w pewnym momencie jakiś Niemiec i zaczął się wydzierać na naszych organizatorów. W efekcie powyłączano nam połowę sprzętu i świateł. Okazało się nagle, że my mamy być supportem dla Reamonn, a oni są wielkimi gwiazdami. Chciałem wtedy zerwać tę trasę. Zrobiłem jednak wtedy taki ukłon w stronę radia RMF FM, które organizowało tę trasę. Znam to radio, jestem z nim blisko związany i mam z nim związanych wiele miłych wspomnień. Nie chciałem tego przekreślać tylko dlatego, że akurat wtedy pracował przy tej imprezie jakiś facet, który był kretynem i miał pod sobą ekipę przestraszonych ludzików. To nie była wina firmy i nie chciałem im robić zamętu i obciachu. Dlatego dokończyliśmy tę trasę. To zamieszanie z koncertu na koncert było coraz większe. Później okazało się, że nie możemy w ogóle robić prób, a jak Niemcy widzieli, że ludzie lepiej bawią się przy naszej muzyce, zaczęli nam jeszcze robić różnego rodzaju utrudnienia. W sumie niemiło to wszystko wspominam.

import rozrywka

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: polski rynek | rynek muzyczny | rzeczy | Opole | Kuba | robert | utwór | chcę | muzyka | Wilki | piosenki | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje