Reklama

Yes: Chris Squire nie żyje

W wieku 67 lat zmarł Chris Squire, basista i współzałożyciel grupy Yes. Miesiąc wcześniej ujawniono, że u muzyka wykryto białaczkę.

Chris Squire był jedynym muzykiem obecnego składu Yes występującym od samego początku

Chris Squire zmarł w Phoenix w stanie Arizona, gdzie mieszkał od lat. Basista był jedynym muzykiem Yes występującym nieprzerwanie od początku działalności tej brytyjskiej formacji (od 1968 r.).

Reklama

"Z wielkim smutkiem informujemy o odejściu naszego drogiego przyjaciela i współzałożyciela Yes, Chrisa Squire'a. Przez cały czas istnienia Yes był filarem zespołu, a także klejem, który utrzymywał go przez te wszystkie lata. (...) Chris wpłynął na niezliczonych basistów na całym świecie, w tym wielu dziś bardzo dobrze znanych artystów" - głosi oficjalny komunikat Yes.

"Poza Yes, Chris był także ukochanym mężem Scotty [trzecia żona] i ojcem Carmen, Chandriki, Camille, Camerona i Xilan. Ze swoim łagodnym charakterem był przyjacielem wielu osób, w tym każdego z nas. Był po prostu częścią naszej rodziny i będziemy na zawsze go kochać i za nim tęsknić" - napisali muzycy Yes.

7 sierpnia grupa Yes rozpocznie amerykańską trasę koncertową razem z Toto. Pod koniec maja, gdy ujawniono, że Chris Squire jest chory, poinformowano, że na koncertach zastąpi go Billy Sherwood, który w Yes występował już w latach 1997-2000.

Obecny skład Yes tworzą jeszcze: Steve Howe (gitara), Alan White (perkusja), Geoff Downes (klawisze) i wokalista Jon Davison (od 2012 r.).

Poza Yes Squire nagrywał solo, pod szyldem Squackett (ze Steve'em Hackettem, byłym gitarzystą Genesis), Conspiracy (z Sherwoodem) i The Syn.

Zobacz teledysk do przeboju "Owner of a Lonely Heart" Yes:

Dowiedz się więcej na temat: Yes | nie żyje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje