Reklama

Reklama

Wzruszony Mike Tyson wspomina 2Paca. "Był szczęśliwy"

Jeden z najbliższych przyjaciół 2Paca, były bokser Mike Tyson, w rozmowie radiowej przypomniał swoje ostatnie spotkanie z legendą rapu.

2Pac zginął w wieku 25 lat

2Pac zginął w wyniku ran postrzałowych 13 września 1996 roku. Do dziś nieznany jest zleceniodawca morderstwa rapera (sugerowano, że może to być Notorious B.I.G., a nawet przyjaciel rapera, Suge Knight).

Do tragicznej strzelaniny  - w której postrzelony został 2Pac - doszło kilka dni wcześniej, 7 września. Wtedy też raper wybrał się do Las Vegas, gdzie swoją bokserską walkę stoczyć miał jego przyjaciel Mike Tyson (jego przeciwnikiem był Bruce Sheldon).

Początkowo Tupac nie był zbyt chętny do przyjazdu na walkę, jednak ostatecznie przekonał go Suge Knight. Raper, będący pod wrażeniem z stylu w jakim wygrał Tyson (znokautował rywala w pierwszej rundzie), postanowił spotkać się z bokserem.

Reklama

"Był bardzo szczęśliwy po walce. Przyszedł ze mną na konferencję prasową. Wygłupiał się. Kiedy pojechałem do domu, też ruszył w drogę" - opowiadał Mike Tyson w audycji "Big Boy Neighborhood" w radiostacji Real 92,3.

W czasie, gdy Tyson zaczął opowiadać o swoim koledze, załamał mu się głos i poprosił o chusteczkę do otarcia łez. Bokser o strzelaninie dowiedział się już w domu. Z powodu napiętego grafiku nie był w stanie odwiedzić 2Paca w szpitalu zanim zmarł.

"To dla mnie bardzo trudne. Młody dzieciak chciał zostać wielki, a potem stało się to..."

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje