will.i.am: Nie będzie zastępstwa dla Fergie w The Black Eyed Peas

Według lidera The Black Eyed Peas, will.i.ama, zespół - po odejściu Fergie - w najbliższym czasie nie zaprosi do współpracy żadnej wokalistki.

The Black Eyed Peas na razie nie szukają następczyni Fergie

Przypomnijmy, że w lutym 2018 roku Fergie i The Black Eyed Peas potwierdzili, że ich drogi rozchodzą się. Fergie po zakończeniu współpracy z formacją skupiła się w całości na karierze solowej, natomiast The Black Eyed Peas w mniejszym gronie kontynuują prace nad nowa płytą oraz przygotowują się do trasy koncertowej z okazji 20-lecia zespołu.

Reklama

"Występowaliśmy już kiedyś w trójkę" - mówił will.i.am "Daily Star", kiedy dziennikarz zapytał go o przyszłość grupy. 

Odejście Fergie sprawiło, że fani zaczęli spekulować na temat jej następczyni. Główną kandydatką okrzyknięto Nicole Scherzinger, byłą liderkę The Pussycat Dolls. Jednak zespół dementował te plotki.

"Nie ma to nic wspólnego z muzyką czy pieniędzmi. Chodzi o przyjaźń. Pisze tam tylko nasza trójka i Nicole. Chodzi o rodzinę. Nicole to część Black Eyed Peas. To rodzina" - wyjaśniał will.i.am, gdy zapytano go o rozmowy z wokalistką na WhatsAppie.

W rozmowie z "London Evening Standard" lider zespołu nieco rozjaśnił jego przyszłość.

"Nigdy przenigdy nie podejmę się zadania dźwiękowego, którego nie jestem w stanie wykonać. Wiem, że są piosenki, których nie możemy grać. Nie damy rady z 'Don’t Phunk With My Heart', 'Meet Me Halfway' i 'Just Can’t Get Enough'" - tłumaczył raper i producent.

Zapytany, czy w takim razie BEP nie szuka kobiecego głosu do składu, will.i.am, odpowiedział, że nie podjęli takich starań.

"Nie możemy postawić na naśladownictwo, zaprosić kogoś do współpracy i powiedzieć 'rób to, co robiła Fergie'. Wolałbym zaprosić kogoś z publiczności. Wolę takie rozwiązanie niż kogoś, kto będzie ją udawał. To świętokradztwo - nie mogę zhańbić swojej grupy. Za bardzo szanujemy Fergie" - mówił.

Co ciekawe, zapytany, kto mógłby gościnnie wesprzeć grupę, will.i.am, wymienił m.in. Cheryl i Ritę Orę. Nie padły natomiast żadne słowa na temat Scherzinger. "To goście, z którymi chciałbym wystąpić" -  dodał.

Dowiedz się więcej na temat: nicole scherzinger

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje