Reklama

Tragiczny wypadek Viola Beach: Wszyscy zginęli

W nocy z sobotę na niedzielę (13/14 lutego) w Sodertajle na przedmieściach Sztokholmu doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęło 4 członków młodego brytyjskiego zespołu Viola Beach i ich menadżer. Samochód, którym jechali, nie zatrzymał się przed zamykającym się mostem zwodzonym i spadł do kanału z wysokości blisko 25 metrów.

W wypadku zginęli wszyscy muzycy Viola Beach i ich menedżer

To było pierwsza zagraniczna trasa muzyków z indiepopowej grupy Viola Beach. Formacja wracała ze swojego koncertu na festiwalu w Norrköping.

Reklama

Do wypadku doszło ok. 2 nad ranem. W Sodertajle samochód, którym jechali muzycy, nie zatrzymał się przed zamykającym się mostem zwodzonym, uderzył w barierki ochronne i wpadł do wody.

"Nagle zauważyłem samochód, który przejeżdżał obok mnie. Jechał jak szalony, w stronę barierek, z prędkością 70-80 km/h. To bardzo szybko, biorąc pod uwagę, że pozostałe auta stały" - mówił jeden z świadków wypadku.

Według policji system ostrzegający kierowców przed wjazdem na zwodzony most był sprawny, migały światła, znaki informowały, iż most jest podniesiony, były też rozstawione specjalne bariery.

Viola Beach tworzyli Kris Leonard (wokal, gitara), River Reeves (gitara), Tomas Lowe (bas) i Jack Dakin (perkusja). W samochodzie zginął również ich menedżer Craig Tarry.

Ofiary wypadku były w wieku od 20 do 33 lat.

INTERIA/RMF

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Viola Beach | wypadek | nie żyje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje