Reklama

Reklama

Tragiczny finał poszukiwań. DJ Derek nie żyje

Najstarszy DJ w Wielkiej Brytanii zaginął osiem miesięcy temu. Poszukiwania trwały do połowy marca. Policja jest przekonana, że znalezione ciało należy do 73-letniego twórcy.

DJ Derek był poszukiwany przez osiem miesięcy

Akcja poszukiwania DJ-a Dereka rozpoczęła się w pod koniec lipca 2015 roku. Alarm wszczęła jego prasiostrzenica, Jennifer Amy, która w mediach społecznościowych napisała, że DJ nie kontaktował się z rodziną i przyjaciółmi od trzech tygodni.

"Zostawiłam mu kilka wiadomości, ale na żadną nie odpowiedział. Jeżeli gdzieś wyjeżdżał, zawsze dawał mi znać. Kontaktu z nim nie mają również jego przyjaciele. Jesteśmy bardzo zaniepokojeni rozwojem sytuacji" - opowiadała Amy.

W akcje poszukiwawczą oprócz służb zaangażowała się brytyjska scena muzyczna. O pomoc apelował m.in. Dizzee Rascal. BBC otrzymało natomiast potwierdzenie, że konto bankowe 73-letniego DJ-a nie było używane od początku lipca 2015 roku.

Reklama

Nagrania z kamer przemysłowych pomogły ustalić, gdzie i kiedy po raz ostatni raz widziany był Derek. 10 lipca po godzinie 23, Brytyjczyk opuścił pub i udał się w nieznane miejsce. Następnie, według zeznań świadków, był on widziany na dworcu autobusowym w Yates 16 lub 17 lipca.

W sierpniu jego rodzina na specjalnej konferencji prasowej szczere przyznała, że powoli traci nadzieje na znalezienie Dereka żywego. Poszukiwania prowadzone na szeroką skalę w Bristolu i okolicach nie przynosiły rezultatów.

W grudniu policja potwierdziła, że DJ Derek został rozpoznany na zdjęciu w Londynie. To był ostatni ślad przed 11 marca.  Wtedy to w lesie nieopodal miejscowości Patchway znaleziono ciało DJ Dereka. Funkcjonariusze byli pewni, że to Derek ze względu na znalezione przy nim przedmioty osobiste.

Na razie nie ustalono przyczyny śmierci. Ciało zostanie poddane sekcji zwłok.

DJ Derek (właśc. Derek Morris) urodził się w 1941 roku. Od lat 60. znany był ze swoich setów, w których łączył rocksteady, reggae, dancehall oraz soul. Jego działalność sprawiła, że uważany był za jednego z ważniejszych twórców elektroniki na Wyspach (współpracował m.in. z Massive Attack).

W 2012 roku otrzymał on medal za wybitne zasługi dla muzyki oraz miasta Bristol. W 2013 roku zagrał swój ostatni set, po czym przeszedł na emeryturę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy